W jaki sposób możemy ucywilizować quadowców

Klaus Bachmann
04.10.2009 , aktualizacja: 04.10.2009 18:40
A A A Drukuj
Panująca wśród jeżdżących quadami kultura "macho" to swoista mieszanka pogardy dla innych, dla prawa, plus brak wyobraźni i lekceważenie własnego bezpieczeństwa
Quadowcy rozjeżdżają lasy i parki, zagrażając innym i sobie
Fot. Paweł Piotrowski
Quadowcy rozjeżdżają lasy i parki, zagrażając innym i sobie
Pomijając kilka postów na forach internetowych, nikt specjalnie nie przejął się wypadkiem, który zdarzył się pod koniec września na terenie budowy obwodnicy: kompletnie pijani quadowcy wjechali w wykop i zostali przebici metalowymi prętami. Jedna osoba zmarła, dwie trafiły do szpitala.

Krótka kwerenda w archiwach prasowych ujawnia, że takie przypadki to tylko czubek góry lodowej. Pod nim kryje się wybuchowa mieszanka zmian obyczajowych, głupoty i ignorancji. Bo takie przypadki to nie wyjątki od reguły, to już reguła. Największa część ofiar wypadków z udziałem quadów to dzieci i małoletni. Rekordzista miał tylko trzy lata. Zginął na początku września w Przełazach, kiedy 11-letniemu kierowcy quada pies wbiegł pod koła i musiał gwałtownie skręcić. Quad się przewrócił i przygniótł trzylatka.

Quad stał się ulubionym prezentem na komunię i urodziny. Jest tańszy od jeepa, bardziej "odjechany" od roweru i motoroweru i każdy może nim jeździć bez prawa jazdy - bo quady jeżdżą tam, gdzie policja nie może albo nie chce i gdzie nikt by nie przypuszczał, że może dojść do wypadków samochodowych: w parkach narodowych i rezerwatach, w lasach, na terenach budowy i wszędzie tam, gdzie normalny pojazd nie daje rady. Quady rozjeżdżają tam przyrodę, płoszą zwierzynę, wyganiają turystów ze ścieżek i - zabijają się nawzajem. Panująca wśród quadowcow kultura "macho" to swoista mieszanka pogardy dla innych, dla prawa, plus brak wyobraźni i lekceważenie własnego bezpieczeństwa. Wystarczy rzut oka na fora, gdzie bohaterzy na czterech kołach ze szczerym zdumieniem narzekają na wściekłych rolników, którzy grożą przejeżdżającym przez ich wioskę quadowcom pięścią. Dla tych quadowców rozjeżdżanie pola to po prostu fajna zabawa. W Tatrach potrafią nawet rozjeżdżać Dolinę Kościeliską. A na Dolnym Śląsku upatrzyli sobie Góry Sowie i rezerwat przy Ślęży.

Ta ukryta w lasach i chaszczach Dolnego Śląska wojna z turystami i rolnikami toczy się bez udziału policji, straży leśnej i strażników miejskich. Być może to się zmieni, kiedy wejdzie w życie nowe prawo drogowe, przewidujące, że quadami będą mogły poruszać się tylko osoby w kasku i powyżej 14. roku życia, obowiązkowo posiadające specjalne prawo jazdy, których pojazd będzie musiał być zarejestrowany podobnie jak samochód. Projekt nie rozwiązuje jednak większości problemów - a w dodatkowo utrudnia życie uczciwym i cywilizowanym quadowcom, którzy szaleją w ramach prawa na prywatnych terenach, stosują zabezpieczenia i nie narażają życia innych uczestników ruchu. W przyszłości oni będą ponosić karę za zachowanie nieodpowiedzialnych "machos", bo z ich winy będą musieli się rejestrować, i przejść dodatkowe szkolenia.

Quadomania jest niebezpieczna, ale to nie powód, aby państwo wkraczało, aby quadowców chronić przed nimi samymi. Wystarczy, jeśli państwo chroni pozostałych uczestników ruchu, turystów, przyrodę i dzieci przed nieodpowiedzialnymi hazardzistami. Tego nowe prawo nie gwarantuje, bo nadal większość nieodpowiedzialnych wybryków będzie miała miejsce tam, gdzie ono nie sięga: w lasach, gdzie policja nie kontroluje. Dlatego należałoby rozważyć metodę, którą stosuje kilka innych państw europejskich: zakaz poruszania się quadów po drogach publicznych w ogóle i zakaz posługiwania się nimi osobom poniżej 18 lat. Wtedy każda próba dotarcia do lasu na quadzie byłaby już nielegalna i mogłaby być kontrolowana przez policję, która i tak patroluje drogi publiczne. Odpowiedzialni quadowcy musieliby zostawić swoje pojazdy na specjalnie dostosowanych terenach (jakich jest coraz więcej) albo je przewieźć na lawetach. W niektórych gminach w Polsce władze współpracują z klubami quadowców, oddając im odpowiednie tereny i zapewniając im bezpieczeństwo (jednocześnie czuwając nad zachowaniem bezpiecznych warunków). W ten sposób państwo zaciskałoby pętlę na nieodpowiedzialnych szaleńców i ułatwiłoby życie rozsądnym quadowcom. Bo w interesie nas wszystkich nie jest, aby zwalczać quady i ich wielbicieli, w naszym interesie jest, aby cały ten proceder ucywilizować i uczynić bardziej bezpiecznym i odpowiedzialnym.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 60 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    39 głosów

  • W jaki sposób możemy ucywilizować quadowców com.bi-nerki 04.10.09, 20:26

    Czarno to widzę panie redaktorze. Kto niby ma wprowadzić te postulowane przez Pana zdroworozsądkowe regulacje? Ci zatrudnieni w państwowych urzędach na zasadzie koneksji rodzinnych czy »

  • W jaki sposób możemy ucywilizować quadowców lk1982 04.10.09, 23:48

    Można zawsze zakazać używania quadów. Po tym trzeba by było zakazać używaniasamochodów, bo każdego dnia nieodpowiedzialni "samochodowcy" i "macho"zabijają dziesiątki osób, czasem i siebie. »

  • Re: W jaki sposób możemy ucywilizować quadowców kierowca-bombowca 05.10.09, 14:16

    Ich nie należy cywilizować, tylko izolować. Cywilizowani ludzie kupując quadawiedzą, że nie służy on do zabawy dla gó...arzy, popełniania samobójstw iniszczenia wszystkiego, co stanie im na »