IBM jest nasz - jak przekonaliśmy Amerykanów

Michał Kokot
30.09.2009 , aktualizacja: 30.09.2009 20:37
A A A Drukuj
W środę rząd podpisał z władzami koncernu umowę w sprawie budowy we Wrocławiu ogromnego centrum informatyczno-usługowego. Pracę znajdzie w nim aż trzy tysiące informatyków. Amerykanie mieli wiele ofert, o wyborze Wrocławia zdecydowały najatrakcyjniejsze zachęty finansowe
Umowę z IBM podpisano w środę w Warszawie. Na zdjęciu od lewej wiceminister gospodarki Rafał Baniak, prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz oraz Anna Sieńko, dyrektor generalna IBM Polska
Umowę z IBM podpisano w środę w Warszawie. Na zdjęciu od lewej wiceminister gospodarki Rafał Baniak, prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz oraz Anna Sieńko, dyrektor generalna IBM Polska
IBM rozważał też lokalizację centrum m.in. w Egipcie i Rumuni, a w Polsce także w Katowicach. W decydującej rozgrywce liczyły się jednak już tylko Kair i Wrocław.

To nie tylko wielki sukces inwestycyjny, ale też negocjacyjny. Bo polskiej stronie udało się przedstawić Amerykanom ofertę atrakcyjną i spójną - wspólnie wypracowaną przez polityków, władze miejskie, wojewódzkie, a przede wszystkim wrocławskie uczelnie.

Dobry klimat dla inwestycji

Ogromną rolę w rozmowach odegrał rząd. W jego imieniu negocjował wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak, a nieoficjalnie mówi się też o dużym zaangażowaniu wicepremiera Grzegorza Schetyny.

Marek Łapiński, marszałek Dolnego Śląska: - Udało nam się przekonać Amerykanów, że w naszym regionie jest dobry klimat dla tego typu inwestycji. Duże znaczenie miał również fakt, że w czasach kryzysu nasz region, jak i cały kraj, odnotowuje wzrost gospodarczy.

Bardzo ważna była oferta wrocławskich uczelni. Tylko Politechnika Wrocławska i Uniwersytet Wrocławski wypuszczają co roku kilka tysiecy absolwentów informatyki. Podkreśla ten fakt Anna Sieńko, dyrektor generalna IBM Polska: - We Wrocławiu jest po prostu dostęp do wysoko wykwalifikowanych technicznie pracowników, którzy znają języki obce. A ludzie to fundament rozwoju naszej firmy.

Po pierwsze pieniądze

Najważniejsza była jednak oferta finansowa. IBM dostanie ogromna pomoc publiczną, liczoną w dziesiątkach milionów dolarów. Obejmie ona nie tylko zwolnienia podatkowe (firma będzie formalnie działała na terenie Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej), ale też szkolenia dla nowych pracowników oraz zakup sprzętu biurowego i komputerowego. Dwie umowy dotyczące pomocy dla amerykańskiego inwestora, jakie podpisano w środę, opiewają łącznie na sumę 115 mln zł. Dodatkowo urząd marszałkowski ma wygospodarować środki z puli unijnego Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki na stworzenie nowych kierunków informatycznych na Politechnice Wrocławskiej. Na razie nie wiadomo, ile ich powstanie i jaką kwotę województwo na nie przeznaczy.

Jest dobrze, będzie lepiej

Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia, nie ma wątpliwości, że tak duża pomoc publiczna opłaci się miastu. - Tak renomowana firma na pewno przyciągnie kolejne. Oczywiście obawiam się, że IBM może za kilka lat od nas odejść. Ale jest na to recepta: mamy coraz więcej wyspecjalizowanych inżynierów zajmujących się wysokimi technologiami. Przykład Hewlett Packarda, który na Dolnym Śląsku świadczy usługi coraz wyższej jakości, pokazuje, że inwestorzy zainteresowani są rozwijaniem działalności, a nie jej zaniechaniem. Nie bez znaczenia jest dobra jakość życia w mieście, która w niedalekiej perspektywie ma być jeszcze lepsza.

Wrocławskie Zintegrowane Centrum Dostarczania Usług IT będzie monitorować, utrzymywać oraz zarządzać infrastrukturą IT dla klientów IBM, mających swoje siedziby na terenie Europy i Dolnego Śląska. Rekrutacja do pracy w nim już się rozpoczęła. Pierwsi specjaliści zostaną przyjęci w grudniu, będą pracować w biurowcu Grunwaldzki Center. Oficjalnie Centrum ruszy wiosną, gdy gotowy będzie biurowiec Wojdyła Business Park przy ul. Muchoborskiej.

** Siódme centrum IBM

IBM ma na świecie siedem centrów zajmujących się monitoringiem, utrzymaniem i zarządzaniem infrastrukturą IT. Zatrudnia w nich 10 tys. osób. Wrocławskie, po Czechach, Irlandii i Węgrzech, będzie czwartym w Europie i ósmym na świecie. Będzie tez jednym z największych - jego wartość szacuje się na 100 mln dolarów. Pozostałe trzy znajdują się w Chinach, Indiach, Argentynie i RPA.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 61 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

  • Polski komputer veneda1 01.10.09, 05:18

    Dlaczego Polacy nie wyprodukowali rodzimego komputera? »

  • IBM jest nasz - jak przekonaliśmy Amerykanów karbonskiwidlak 01.10.09, 08:28

    Schetyna zamiast dbać o sprawy całego kraju on dba wyłącznie o sprawyWrocławia - to już nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz- i doskonale dowodzio tym że syndrom Włoszczowej zaczyna się »

  • IBM jest nasz - jak przekonaliśmy Amerykanów kantner 01.10.09, 15:53

    Tania sila robocza, ludzie chetni do pracy w nadgodzinach to nasze glowneatuty. Stajemy sie drugimi Indiami, krajem informatykow niewolnikow. R&D,innowacje i powazny biznes dzieje sie na »