Tramwajem po Wrocławiu za darmo? Piękna utopia

Wojciech Szymański
19.09.2009 , aktualizacja: 18.09.2009 16:39
A A A Drukuj
Bezpłatna komunikacja miejska to w naszych warunkach utopia. Ale ta nierealna wizja przyszłości ma ogromną zaletę. Pokazuje, że budując przyjazny mieszkańcom system transportu zbiorowego, można i warto przekraczać kolejne granice.
Jazda na gapę nie pomoże wrocławskiej komunikacji. Ale trzeba mieć co kasować
Fot. Krzysztof Gutkowski / Agencja Gazeta
Jazda na gapę nie pomoże wrocławskiej komunikacji. Ale trzeba mieć co kasować
SERWISY
SONDAŻ
Czy przyłączysz się do protestu polegającego na jeżdżeniu po Wrocławiu na gapę?

Tak
Nie

Nikt nie ma już wątpliwości, że komunikacja zbiorowa to jedyne rozwiązanie sprawnego poruszania się w dużych, rozwijających się miastach. Na całym świecie podejmowane są różne działania zmierzające do tego, by podróżując po mieście, zmienić samochód na tramwaj, autobus czy miejską kolej. Metro stało się wręcz symbolem nowoczesności wielkich metropolii. Argumentów za taką polityką komunalną jest wiele: od bezwzględnej potrzeby rozładowania korków i uczynienia ulic przejezdnymi po dbałość o środowisko.

Sposobów prowadzących do tego celu też sprawdzono sporo: począwszy od prostych zabiegów w organizacji ruchu, które na skrzyżowaniach zawsze dają pierwszeństwo komunikacji zbiorowej, po np. wprowadzenie opłat za wjazd samochodów do centrów miast. To świadome zabiegi lokalnych władz zmierzające do zmiany przyzwyczajeń mieszkańców - zamiany samochodu na tramwaj czy autobus.

Przykład belgijskiego Hasselt, w którym wprowadzono bezpłatną komunikację, to kolejny krok na rzecz absolutnego prymatu transportu zbiorowego nad indywidualnym. W 70-tysięcznym mieście podróżuje się za darmo, a wielu mieszkańców zostawiło samochód pod domem. Takie próby podejmowane są także we Francji. Eksperyment się sprawdza, choć nikt nie ma pewności, czy doświadczenie małych miast sprawdzi się w tych dużo większych.

Jak jest u nas? Wrocław szczególnymi osiągnięciami pochwalić się na razie nie może. Hasło "priorytet dla komunikacji zbiorowej" dopiero zaczyna wypełniać się treścią. To m.in. zapoczątkowana zakupem niskopodłogowych skód wymiana taboru tramwajowego, inwestycja w szybki i wygodny tramwaj plus. Ale także pośrednio wpływająca na promocję tramwajów i autobusów zapowiedź prezydenta Rafała Dutkiewicza o wprowadzeniu restrykcji w parkowaniu w centrum miasta. Wrocław ma jeszcze sporo do zrobienia, zanim miejska komunikacja pozyska nowych pasażerów.

Pójście drogą Hasselt jest całkowicie niemożliwe. Nasza komunikacja zbiorowa, aby skutecznie pozyskiwać nowych pasażerów, przede wszystkim potrzebuje pieniędzy na inwestycje. Za szybkość i komfort podróżowania trzeba zapłacić. Pomysł ogłoszony na portalu Niekasuj.pl, by bojkotować opłaty za przejazd, jest zły. Jeśli ta grupa chce promować przyszłościowe rozwiązania, nie może zaczynać od namawiania do oszustwa. Niech lobbuje w cywilizowany sposób.

Przecież zyski ze sprzedaży biletów są niemałe. Ale Wrocław musi najpierw stworzyć system, który umożliwi ich łatwy zakup. Zwiększając dostępność biletów, powiększy budżet. Podobnych małych kroków w stronę zbudowania sprawnego sytemu komunikacji zbiorowej w mieście trzeba postawiać jeszcze wiele. Ich celem są szybkie, nowoczesne i punktualne tramwaje i autobus.

Zapewne za kilka lat centrum Wrocławia zostanie całkowicie zamknięte dla samochodów. Dziś trudno sobie to wyobrazić, tak samo jak darmowe podróże tramwajem. W Hasselt już nikt się nad tym nie zastanawia. Warto o innowacji z Hasselt pamiętać.

** Czekamy na Wasze opinie

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 80 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów