Niekasuj.pl: Chcemy darmowej komunikacji
18.09.2009
, aktualizacja: 17.09.2009 19:29
Darmowych miejskich autobusów i tramwajów we Wrocławiu domagają się twórcy strony internetowej Niekasuj.pl. Chcą, by miasto ogłosiło referendum, w którym mieszkańcy będą mogli wypowiedzieć się w tej sprawie
ZOBACZ TAKŻE
- Wprosili się z zaproszeniem dla prezydenta (01-10-09, 18:47)
- Jednak możliwe jest miasto przyjazne wszystkim (26-09-09, 15:00)
- Anglia: Nie ma opcji, że ktoś pojedzie bez biletu (21-09-09, 10:45)
- Tramwajem po Wrocławiu za darmo? Piękna utopia (19-09-09, 10:00)
SERWISY
SONDAŻ
- Przejazd komunikacją miejską przez Wrocław to koszmar - mówi jeden z pomysłodawców akcji Mariusz Pruszyński ze Związku Syndykalistów Polski. - Tramwaje i autobusy jeżdżą rzadko i stoją w korkach. Do tego jest w nich tłok. Płacimy więc nie wiadomo za co i to podwójnie, bo zarówno kupując bilet, jak i płacąc podatki.
Autorzy strony internetowej Niekasuj.pl nie mają wątpliwości, co jest lepsze dla miasta. - Inwestowanie w komunikację miejską to jedyny sposób, by poradzić sobie z korkami - przekonuje Pruszyński. - Poszerzanie dróg i budowa nowych prowadzą tylko do tego, że będzie więcej aut. Poza tym we Wrocławiu ze względu na gęstą zabudowę nie można tego robić w nieskończoność. Chyba że zaczniemy wyburzać budynki i tak jak w Stanach Zjednoczonych będziemy mieli autostrady w centrum miasta.
Twórcy akcji uważają, że większe koszty poniesione na komunikację zbiorową miasto zrekompensuje, wydając mniej na remonty dróg. - Gdyby z autobusów i tramwajów można było korzystać za darmo, wielu wrocławian zrezygnowałoby z jazdy samochodem - przekonuje Pruszyński. - Ulice w mieście ulegałyby mniejszej dewastacji i nie trzeba byłoby ich w kółko naprawiać. Obecnie miasto musi i tak sporo dopłacać do komunikacji, bo wpływy z biletów nie pokrywają nawet połowy kosztów funkcjonowania MPK [w 2008 r. ze sprzedaży biletów miasto uzyskało 116 mln zł, a spółce MPK musiało zapłacić 286 mln zł].
Na stronie niekasuj.pl możemy przeczytać, że pomysł z darmową komunikacją świetnie sprawdził się już w belgijskim Hasselt, gdzie bez biletu można jeździć od 12 lat.
- Władze nie nadążały tam z budowaniem infrastruktury drogowej, bo aut wciąż przybywało. Dlatego w referendum mieszkańcy zdecydowali, żeby zamiast nowych dróg i obwodnic finansować darmową komunikację miejską - mówi Pruszyński. - Efekt był niemal natychmiastowy. Liczba pasażerów autobusów wzrosła z tysiąca do 12 tysięcy dziennie. Nie ma w nich tłoku, bo liczbę wozów zwiększono pięciokrotnie. Z ulic zniknęły korki, a wszyscy mieszkańcy miasta oddychają znacznie czystszym powietrzem.
Problem w tym, że w Hasselt mieszka ledwie 70 tys. osób, a we Wrocławiu 630 tys. - Gdyby to rzeczywiście było dobre rozwiązanie, więcej miast by je wprowadziło - uważa Patryk Wild, wiceprezes wrocławskiego MPK.
Magistrat również krytykuje pomysł. - To rozwiązanie mija się ze zdrowym rozsądkiem - mówi Paweł Czuma, szef biura prasowego w urzędzie miejskim. - Pytanie w takim referendum musiałby brzmieć: "Czy jesteś za darmową komunikacją i jednoczesnym radykalnym podniesieniem podatków?". Nie ma nic za darmo. Nie ma takiej możliwości, by komunikacja była finansowana w całości z budżetu miasta przy jego obecnym poziomie. A ulice i tak musimy remontować, bo są w złym stanie po kilkudziesięciu latach zapaści w tej dziedzinie.
Twórcy Niekasuj.pl chcą, by wrocławianie jeździli na gapę do czasu, aż miasto ogłosi referendum, w którym będą mogli zdecydować, czy środki z budżetu miasta powinny iść na coraz to nowe inwestycje drogowe, czy na bezpłatny transport zbiorowy.
- Taka strona równie dobrze mogłaby się nazywać "kradnij.pl". To tak, jakby ktoś nie zgadzając się z cenami w sklepach, robił zakupy i wychodził, nie płacąc. Utrzymywanie komunikacji miejskiej wyłącznie z podatków byłoby nieuczciwe, bo oznaczałoby, że każdy musi płacić za nią tyle samo, choć przecież nie wszyscy z niej korzystają - uważa Wild..
Twórcy Niekasuj.pl nie poddają się. - Wierzymy, że siła argumentów zwycięży i władze Wrocławia zainteresują się tym pomysłem - mówi Pruszyński. Akcja niekasowania biletów ma ruszyć 26 października.
Dla "Gazety" komentuje Przemysław Filar, prezes Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia
Pomysł z darmową komunikacją miejską jest realny i z pewnością przyniósłby miastu dużo korzyści. Nie musielibyśmy np. wdrażać karty miejskiej, która pochłonie 300 mln zł. Za te pieniądze spokojnie moglibyśmy przez rok bez biletów. Przy okazji zaoszczędzilibyśmy na kontrolerach. Moglibyśmy też mniej wydawać na drogi.
Przede wszystkim trzeba jednak zadbać o to, by tramwaje i autobusy kursowały częściej, by komunikacja była niezawodna, szybka, wygodna i czysta. Tylko to przyciągnie pasażerów, którzy obecnie jeżdżą samochodami. Ludzi, których stać na auto, od komunikacji nie odstrasza cena biletów, ale to, że autobusy się spóźniają, a na tramwaj trzeba czekać po 40 minut.
U nas podwyższa się ceny biletów, a tramwaje i autobusy nadal stoją w korkach i się spóźniają. Tymczasem żeby poprawić ich funkcjonowanie, wcale nie trzeba dużych pieniędzy. Sprawdziliśmy, że tramwaj linii 11 traci na trasie aż jedną trzecią czasu na czerwonych światłach. Przecież to żadna filozofia, by pozmieniać cykle sygnalizacji, nikt jednak tego nie robi. Nie dziwię się więc pasażerom, że chcą strajkować przeciwko takiej komunikacji. Zdecydowanie jednak jestem przeciwny pomysłowi, by protestować poprzez jazdę na gapę.
Autorzy strony internetowej Niekasuj.pl nie mają wątpliwości, co jest lepsze dla miasta. - Inwestowanie w komunikację miejską to jedyny sposób, by poradzić sobie z korkami - przekonuje Pruszyński. - Poszerzanie dróg i budowa nowych prowadzą tylko do tego, że będzie więcej aut. Poza tym we Wrocławiu ze względu na gęstą zabudowę nie można tego robić w nieskończoność. Chyba że zaczniemy wyburzać budynki i tak jak w Stanach Zjednoczonych będziemy mieli autostrady w centrum miasta.
Twórcy akcji uważają, że większe koszty poniesione na komunikację zbiorową miasto zrekompensuje, wydając mniej na remonty dróg. - Gdyby z autobusów i tramwajów można było korzystać za darmo, wielu wrocławian zrezygnowałoby z jazdy samochodem - przekonuje Pruszyński. - Ulice w mieście ulegałyby mniejszej dewastacji i nie trzeba byłoby ich w kółko naprawiać. Obecnie miasto musi i tak sporo dopłacać do komunikacji, bo wpływy z biletów nie pokrywają nawet połowy kosztów funkcjonowania MPK [w 2008 r. ze sprzedaży biletów miasto uzyskało 116 mln zł, a spółce MPK musiało zapłacić 286 mln zł].
Na stronie niekasuj.pl możemy przeczytać, że pomysł z darmową komunikacją świetnie sprawdził się już w belgijskim Hasselt, gdzie bez biletu można jeździć od 12 lat.
- Władze nie nadążały tam z budowaniem infrastruktury drogowej, bo aut wciąż przybywało. Dlatego w referendum mieszkańcy zdecydowali, żeby zamiast nowych dróg i obwodnic finansować darmową komunikację miejską - mówi Pruszyński. - Efekt był niemal natychmiastowy. Liczba pasażerów autobusów wzrosła z tysiąca do 12 tysięcy dziennie. Nie ma w nich tłoku, bo liczbę wozów zwiększono pięciokrotnie. Z ulic zniknęły korki, a wszyscy mieszkańcy miasta oddychają znacznie czystszym powietrzem.
Problem w tym, że w Hasselt mieszka ledwie 70 tys. osób, a we Wrocławiu 630 tys. - Gdyby to rzeczywiście było dobre rozwiązanie, więcej miast by je wprowadziło - uważa Patryk Wild, wiceprezes wrocławskiego MPK.
Magistrat również krytykuje pomysł. - To rozwiązanie mija się ze zdrowym rozsądkiem - mówi Paweł Czuma, szef biura prasowego w urzędzie miejskim. - Pytanie w takim referendum musiałby brzmieć: "Czy jesteś za darmową komunikacją i jednoczesnym radykalnym podniesieniem podatków?". Nie ma nic za darmo. Nie ma takiej możliwości, by komunikacja była finansowana w całości z budżetu miasta przy jego obecnym poziomie. A ulice i tak musimy remontować, bo są w złym stanie po kilkudziesięciu latach zapaści w tej dziedzinie.
Twórcy Niekasuj.pl chcą, by wrocławianie jeździli na gapę do czasu, aż miasto ogłosi referendum, w którym będą mogli zdecydować, czy środki z budżetu miasta powinny iść na coraz to nowe inwestycje drogowe, czy na bezpłatny transport zbiorowy.
- Taka strona równie dobrze mogłaby się nazywać "kradnij.pl". To tak, jakby ktoś nie zgadzając się z cenami w sklepach, robił zakupy i wychodził, nie płacąc. Utrzymywanie komunikacji miejskiej wyłącznie z podatków byłoby nieuczciwe, bo oznaczałoby, że każdy musi płacić za nią tyle samo, choć przecież nie wszyscy z niej korzystają - uważa Wild..
Twórcy Niekasuj.pl nie poddają się. - Wierzymy, że siła argumentów zwycięży i władze Wrocławia zainteresują się tym pomysłem - mówi Pruszyński. Akcja niekasowania biletów ma ruszyć 26 października.
Dla "Gazety" komentuje Przemysław Filar, prezes Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia
Pomysł z darmową komunikacją miejską jest realny i z pewnością przyniósłby miastu dużo korzyści. Nie musielibyśmy np. wdrażać karty miejskiej, która pochłonie 300 mln zł. Za te pieniądze spokojnie moglibyśmy przez rok bez biletów. Przy okazji zaoszczędzilibyśmy na kontrolerach. Moglibyśmy też mniej wydawać na drogi.
Przede wszystkim trzeba jednak zadbać o to, by tramwaje i autobusy kursowały częściej, by komunikacja była niezawodna, szybka, wygodna i czysta. Tylko to przyciągnie pasażerów, którzy obecnie jeżdżą samochodami. Ludzi, których stać na auto, od komunikacji nie odstrasza cena biletów, ale to, że autobusy się spóźniają, a na tramwaj trzeba czekać po 40 minut.
U nas podwyższa się ceny biletów, a tramwaje i autobusy nadal stoją w korkach i się spóźniają. Tymczasem żeby poprawić ich funkcjonowanie, wcale nie trzeba dużych pieniędzy. Sprawdziliśmy, że tramwaj linii 11 traci na trasie aż jedną trzecią czasu na czerwonych światłach. Przecież to żadna filozofia, by pozmieniać cykle sygnalizacji, nikt jednak tego nie robi. Nie dziwię się więc pasażerom, że chcą strajkować przeciwko takiej komunikacji. Zdecydowanie jednak jestem przeciwny pomysłowi, by protestować poprzez jazdę na gapę.
Najnowsze wiadomości
-
Wrocławianka pozwała NFZ. Walczy o lek ratujący życie
-
Igor Boxx: Tanecznie i pogodnie, nadal z Breslau w tle
-
Głos feldmarszałka von Moltke usłyszymy w Krzyżowej
-
Po drugiej stronie płótna Panoramy Racławickiej [FOTO]
-
Wrocławski stadion niemal najpiękniejszy na świecie
-
Jak poderwać kogoś przez internet? Naukowcy doradzają
-
Posada w spółce dla byłej wiceminister z Platformy
- 135 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
21 głosów
-
Niekasuj.pl: Chcemy darmowej komunikacji
narwik
18.09.09, 07:49
300 mln. na kartę miejską?! Toż to nie lepiej już poczekać na elektroniczne dowody osobiste?»
-
Niekasuj.pl: Chcemy darmowej komunikacji
woland7
18.09.09, 08:06
Związek Syndykalistów Polski - banda leni, którym nie chce się uczciwie pracować. No ale po co skoro wszystko się "należy". Darmowa opieka zdrowotna, szkolnictwo, komunikacja - a robić nie »
-
Proponuję darmowe paliwo na stacjach
milosz_z
18.09.09, 08:40
czemu nie, skoro komunikacja ma być za darmo....»
Najczęściej czytane24 htydzień




