Bilety semestralne pełne prawnych wątpliwości
02.09.2009
, aktualizacja: 01.09.2009 20:04
Uczniowie i studenci mogą od 1 września kupować tańsze bilety semestralne. Trafiły do kiosków, choć wkrótce może się okazać, że są nieważne. W lipcu wojewoda uznał je za niezgodne z prawem. Ale sąd nie mógł zająć się sprawą, bo ugrzęzła w radzie miejskiej
ZOBACZ TAKŻE
- Studenci: Nowy bilet semestralny jest w porządku (25-03-10, 18:50)
- Radni ratują studencki bilet komunikacji miejskiej (04-03-10, 18:03)
- Bilet semestralny w rękach wrocławskich studentów (16-02-10, 19:11)
- Semestralne przejazdówki oblały egzamin z prawa (10-02-10, 19:37)
- Bilety semestralne dla studentów na razie wycofane (02-02-10, 19:42)
- Mało studentów chętnych do zakupu biletu semestralnego (19-11-09, 08:00)
- Radni uchwalili: bilety semestralne dla wszystkich studentów (24-09-09, 18:50)
- Bilety semestralne dla wszystkich studentów! (16-09-09, 13:21)
- Wojewoda zaskarża bilet semestralny (07-07-09, 20:35)
- Bilet semestralny, czyli segregacja studentów (01-07-09, 23:00)
- Studenci zaostrzają protest w sprawie biletu (01-07-09, 23:00)
- Student studentowi nierówny (dla radnych) (01-07-09, 08:00)
W punkcie sprzedaży biletów MPK przy ul. Leszczyńskiego zainteresowanie nowymi biletami jest spore. - Dobrze się sprzedają - mówi pani Elżbieta, która prowadzi punkt. - W ciągu ostatnich dwóch dni kupiło je u mnie jakieś 60 osób.
Marta Okuła, która studiuje stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Wrocławskim, z kupna biletu zrezygnowała. - Nie wiadomo, jak długo będą ważne - mówi studentka. - Wolę nie ryzykować, zwłaszcza że ten bilet to oszczędność zaledwie kilkunastu złotych.
Samorząd studentów ostrzega, że wokół nowych przejazdówek może powstać wielki bałagan. - Co będzie, jeśli okaże się, że bilet jest nieważny i ktoś, kto go kupił, musi starać się o zwrot pieniędzy? - mówi Karol Przywara, rzecznik Samorządu Studentów UWr. - Dlatego wiele osób woli wstrzymać się z zakupem.
Zamieszanie wokół nowych biletów zaczęło się w lipcu. Wojewoda uznał, że uchwała rady miejskiej jest niezgodna z prawem. Radni przywilej korzystania z tańszych przejazdów dali tylko studentom stacjonarnym. Uznali, że uczący się zaocznie i wieczorowo pracują, więc stać ich, by płacić za przejazdy MPK więcej. Tymczasem polskie ustawodawstwo nie różnicuje tych dwóch grup. We Wrocławiu zaocznie i wieczorowo studiuje 50 tysięcy osób.
Radni mieli miesiąc na ustosunkowanie się do zarzutów wojewody. Potem skargę i swoją odpowiedź powinni przesłać do sądu administracyjnego. Sprawa do dziś nie trafiła na wokandę.
- Odpowiedź na skargę wojewody przygotowują prawnicy prezydenta. Ale powinni ją jeszcze przegłosować radni. Zajmiemy się tym 24 września, bo wcześniej ze względu na wakacje nie można było zwołać sesji - tłumaczy Jacek Ossowski, przewodniczący rady miejskiej. - Mieliśmy już takie sytuacje i sąd zawsze to uwzględniał.
Nie wiadomo jednak, jak będzie tym razem, bo wojewoda skierował wczoraj do sądu wniosek o ukaranie rady grzywną za niedotrzymanie terminu.
Samorząd od początku krytykował uchwałę dzielącą studentów na lepszych i gorszych. Przywara: - Z naszą opinią zgodził się już m.in. rzecznik praw obywatelskich, Janusz Kochanowski. W liście do przewodniczącego rady miejskiej stwierdził, że ustawa o szkolnictwie wyższym nie dzieli studentów na stacjonarnych i niestacjonarnych. Podobną interpretację otrzymał poseł Michał Jaros, który złożył w tej sprawie zapytanie do ministerstwa sprawiedliwości.
Ministerstwo odpowiedziało, że jeśli 24 września rada miejska odrzuci skargę, do postępowania włączy się prokuratura.
- Jeżeli sąd uchwałę unieważni, sytuacja będzie bardzo kłopotliwa - ocenia dr Ryszard Balicki, prawnik z komisji statutowej rady miejskiej. - Powstanie zamieszanie, które trudno będzie ogarnąć. Studenci będą musieli oddać bilety, a miasto zwrócić im pieniądze. Nie wiadomo jednak, kto zapłaci za przejazdy, z których zdążyli już skorzystać.
Komentuje Magda Nogaj: Proste rozwiązanie
Jak uniknąć grożącego nam bałaganu? Radni miejscy powinni jak najszybciej rozszerzyć możliwość korzystania z biletów semestralnych na studentów niestacjonarnych. Skarga wojewody stanie się wtedy bezzasadna, sąd będzie mógł ją oddalić, bilety pozostaną ważne, a 50 tysięcy studentów zacznie o radnych myśleć dobrze.
Marta Okuła, która studiuje stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Wrocławskim, z kupna biletu zrezygnowała. - Nie wiadomo, jak długo będą ważne - mówi studentka. - Wolę nie ryzykować, zwłaszcza że ten bilet to oszczędność zaledwie kilkunastu złotych.
Samorząd studentów ostrzega, że wokół nowych przejazdówek może powstać wielki bałagan. - Co będzie, jeśli okaże się, że bilet jest nieważny i ktoś, kto go kupił, musi starać się o zwrot pieniędzy? - mówi Karol Przywara, rzecznik Samorządu Studentów UWr. - Dlatego wiele osób woli wstrzymać się z zakupem.
Zamieszanie wokół nowych biletów zaczęło się w lipcu. Wojewoda uznał, że uchwała rady miejskiej jest niezgodna z prawem. Radni przywilej korzystania z tańszych przejazdów dali tylko studentom stacjonarnym. Uznali, że uczący się zaocznie i wieczorowo pracują, więc stać ich, by płacić za przejazdy MPK więcej. Tymczasem polskie ustawodawstwo nie różnicuje tych dwóch grup. We Wrocławiu zaocznie i wieczorowo studiuje 50 tysięcy osób.
Radni mieli miesiąc na ustosunkowanie się do zarzutów wojewody. Potem skargę i swoją odpowiedź powinni przesłać do sądu administracyjnego. Sprawa do dziś nie trafiła na wokandę.
- Odpowiedź na skargę wojewody przygotowują prawnicy prezydenta. Ale powinni ją jeszcze przegłosować radni. Zajmiemy się tym 24 września, bo wcześniej ze względu na wakacje nie można było zwołać sesji - tłumaczy Jacek Ossowski, przewodniczący rady miejskiej. - Mieliśmy już takie sytuacje i sąd zawsze to uwzględniał.
Nie wiadomo jednak, jak będzie tym razem, bo wojewoda skierował wczoraj do sądu wniosek o ukaranie rady grzywną za niedotrzymanie terminu.
Samorząd od początku krytykował uchwałę dzielącą studentów na lepszych i gorszych. Przywara: - Z naszą opinią zgodził się już m.in. rzecznik praw obywatelskich, Janusz Kochanowski. W liście do przewodniczącego rady miejskiej stwierdził, że ustawa o szkolnictwie wyższym nie dzieli studentów na stacjonarnych i niestacjonarnych. Podobną interpretację otrzymał poseł Michał Jaros, który złożył w tej sprawie zapytanie do ministerstwa sprawiedliwości.
Ministerstwo odpowiedziało, że jeśli 24 września rada miejska odrzuci skargę, do postępowania włączy się prokuratura.
- Jeżeli sąd uchwałę unieważni, sytuacja będzie bardzo kłopotliwa - ocenia dr Ryszard Balicki, prawnik z komisji statutowej rady miejskiej. - Powstanie zamieszanie, które trudno będzie ogarnąć. Studenci będą musieli oddać bilety, a miasto zwrócić im pieniądze. Nie wiadomo jednak, kto zapłaci za przejazdy, z których zdążyli już skorzystać.
Komentuje Magda Nogaj: Proste rozwiązanie
Jak uniknąć grożącego nam bałaganu? Radni miejscy powinni jak najszybciej rozszerzyć możliwość korzystania z biletów semestralnych na studentów niestacjonarnych. Skarga wojewody stanie się wtedy bezzasadna, sąd będzie mógł ją oddalić, bilety pozostaną ważne, a 50 tysięcy studentów zacznie o radnych myśleć dobrze.
Najnowsze wiadomości
-
Czekają nas dwie premiery na wrocławskich scenach
-
Zobacz nowy dziecięcy szpital przy Koszarowej [FOTO]
-
Polscy projektanci w Sky Tower. Warto pooglądać
-
Posłowie żądają dekomunizacji miast, a w Bogatyni...
-
Dziecięcy szpital we wtorek przenosi się na Koszarową
-
Lotus, Lexus, Porsche - takie samochody zobaczysz w Hali Stulecia
-
Nie przegap! Masa imprez w weekend. Zobacz, co polecamy
- 41 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Bilety semestralne pełne prawnych wątpliwości
mlodywroclaw.pl
02.09.09, 08:33
Proszę Państwa, proszę się nie obawiaćać. Wszystko jest pod kontrolą. Po powrocie z urlopu nasz prezydent wziął sprawy komunikacji miejskiej w swoje ręce, więc nie wiem nawet dlaczego »
-
a niby czemu mają mieć zniżkę?
xvart
02.09.09, 10:01
i skąd pewność, że sąd skargę uwzględni? Dlaczego przejazdy studentów niestacjonarnych mają być w połowie pokrywane z moich podatków? Przecież założenie jest takie, że zaoczni pracują i z »
-
Re: Bilety semestralne pełne prawnych wątpliwości
wwwitch
02.09.09, 10:40
Zastanawiałam się nad kupnem tego biletu, ale po przeliczeniu wyszło mi, że oszczędności są niewielkie. Dodatkowo nikt nie pomyślał, że zaświadczenie o tym, że jestem na studiach dziennych »
Najczęściej czytane24 htydzień




