Nasza-Klasa przegrała, ma przeprosić i zapłacić

Katarzyna Lubiniecka
31.07.2009 , aktualizacja: 31.07.2009 14:04
A A A Drukuj
Portal społecznościowy Nasza-Klasa ma przeprosić Dariusza B. i wypłacić mu 5 tys. zł odszkodowania za to, że nie reagował na jego prośbę o usunięcie z portalu fałszywego konta założonego przez hakera, który podszywając się pod niego wysyłał obraźliwe maile do setek osób. Tak zdecydował w piątek wrocławski sąd okręgowy.
Strona tytułowa portalu Nasza-Klasa
Strona tytułowa portalu Nasza-Klasa
ZOBACZ TAKŻE
Proces toczył się z wyłączeniem jawności, więc sędzia Beata Burian nie przedstawiła ustnego uzasadnienia wyroku, tylko jego sentencję. Wrocławski portal ma przeprosić Dariusza B. na swoich stronach internetowych i w lokalnym czasopiśmie za naruszenie jego dóbr osobistych. Ma mu też wypłacić 5 tys. zł, czyli połowę sumy, której żądał.

- Jestem zadowolony z wyroku - mówi Dariusz B. - Pieniądze z odszkodowania przekażę na podręczniki dla biednych dzieci.

Pan Dariusz, właściciel niewielkiej firmy w małej miejscowości na Pomorzu Zachodnim, rzadko używał komputera. Nie założył konta na Naszej-Klasie, tymczasem w czerwcu zeszłego roku dowiedział się od znajomych, że dostają obraźliwe, często wulgarne maile z jego adresu. 6 czerwca żona zobaczyła po raz pierwszy na portalu fałszywy profil męża. Wszystko było zgodne z prawdą: jego dane osobowe, telefon, nawet zdjęcia. 10 czerwca wysłali do administratora Naszej-Klasy pierwsze pismo z żądaniem usunięcia fałszywki. Potem pisali prawie codziennie. Jednocześnie żona Dariusza B. wysyłała wyjaśnienia do osób, które nieznany osobnik lżył w e-mailach.

Ponieważ mieszkają w niewielkiej miejscowości, sprawa stała się lokalną sensacją. - Przez półtora miesiąca ten ktoś harcował w moim imieniu i obrażał moich znajomych - opowiada pan Dariusz. - Kuzynka była nawet we Wrocławiu, ale pod adresem, gdzie oficjalnie mieściła się siedziba Naszej-Klasy, nikogo nie zastała.

Zarządca Naszej-Klasy zamknął fałszywe konto dopiero 18 lipca zeszłego roku. Ta opieszałość spowodowała, że pan Dariusz zdecydował się wystąpić na drogę sądową. Nasza-Klasa nie czuła się jednak winna. Proces trwał osiem miesięcy.

- Zwróciliśmy się do sądu o przesłanie nam pisemnego uzasadnienia wyroku - mówi Joanna Gajewska, rzeczniczka Naszej-Klasy. - Kiedy się z nim zapoznamy, zdecydujemy, czy będziemy się odwoływać.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy