Młodzi z pomysłami na biznesy

Lucyna Róg
09.07.2009 , aktualizacja: 09.07.2009 17:35
A A A Drukuj
Kolejne nagrody Wrocławskiego Centrum Transferu Technologii rozdane. W konkursie "Pomysł na biznes" zwyciężył projekt internetowego słownika języka polskiego, który ma nam pomagać w rozwiązywaniu problemów językowych
Ostatnią edycję konkursu
Fot. Łukasz Giza/AG
Ostatnią edycję konkursu "Pomysł na biznes" wygrał Łukasz Szałkiewicz. Zaproponował internetowy słownik języka polskiego, który - jak zapewnia - "nie będzie taki sam, jakich mnóstwo w internecie"
Pomysł Łukasza Szałkiewicza okazał się najlepszy spośród 61 zgłoszonych planów biznesowych. 27-letni absolwent ekonomii w Akademii Ekonomicznej i doktorant polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego postanowił stworzyć internetowy słownik języka polskiego.

- Nie będzie taki sam, jakich mnóstwo w internecie - wyjaśnia laureat konkursu "Pomysł na biznes". - Nasz słownik ma pomóc w rozwiązaniu najczęstszych problemów językowych. Będzie bardzo intuicyjny i interaktywny. Użytkownicy będą mogli zadawać pytania, a odpowiedzi uzyskają od ekspertów.

Naszslownik.pl ma być funkcjonalny i dawać możliwości, jakich nie zapewniają inne słowniki internetowe. - Będzie można np. wyszukiwać słowa, wpisując je tak, jak są wymawiane - tłumaczy Szałkiewicz. - Na pewno wielokrotnie zastanawialiśmy się, jak się pisze jacuzzi, coaching czy bungee. Nasz słownik ma ułatwić znalezienie poprawnej pisowni takich wyrazów.

Portal ma się utrzymywać dzięki abonamentowi płaconemu przez użytkowników. - Nie ma sensu nastawiać się na zarabianie na reklamach, bo to niepewne. Natomiast osoby, które używają słowa zawodowo i żyją z niego, na pewno będą chętne, by przeznaczyć niewielkie sumy na możliwość korzystania z takiego słownika.

Nad słownikiem pracuje grupa sześciu osób z Wrocławia, Warszawy i Łodzi. Wszyscy mają już doświadczenia w tworzeniu tego typu projektów. Sam pomysłodawca redagował słownik na portalu Kurnik.pl.

To już XII edycja "Pomysłu na biznes", którego organizatorem jest Wrocławskie Centrum Transferu Technologii. Do tej pory dzięki niemu w naszym regionie powstało już ponad sto firm.

- Promujemy rozwiązania innowacyjne - mówi Tomasz Wiśniewski z WCTT. - Chcemy położyć pomost pomiędzy nauką a gospodarką. Teraz są to, niestety, dziedziny zupełnie od siebie oderwane, a tak nie powinno być.

Nagrodą w konkursie jest pomoc w przygotowaniu dokumentacji do wybranego konkursu na dofinansowanie w ramach funduszy unijnych. Otrzymują ją laureaci pierwszych trzech miejsc. Zwycięzca może także skorzystać z pięciu bezpłatnych konsultacji inwestycyjnych i prowadzenia księgowości firmy przez pół roku. Uczestnicy drugiego etapu konkursu, do którego zakwalifikowano 34 pomysły na biznes, brali także udział w szkoleniach, warsztatach i rozmawiali z doradcami biznesowymi.

- Te szkolenia bardzo pomagają - przyznaje Szałkiewicz. - Kiedy zgłosiliśmy się ze swoim pomysłem, byliśmy pasjonatami z wieloma ideami. Dopiero po biznesowych poradach potrafiliśmy je zweryfikować i dostosować do realiów.

Pomysłodawca portalu Naszslownik.pl ma nadzieję, że projekt ruszy w ciągu kilkunastu miesięcy. Jego powodzenie zależy od zdobycia dofinansowania unijnego lub pozyskania inwestora. Wrocławskie Centrum Transferu Technologii pomaga laureatom konkursu także w tej kwestii. We wrześniu mają oni uczestniczyć w zamkniętym forum inwestycyjnym - będą mogli zaprezentować się potencjalnym partnerom biznesowym.

Na pozyskanie tam inwestora liczą także Filip Donigiewicz i Rafał Szewczyk, którzy w konkursie zajęli trzecie miejsce. Ich pomysł na firmę to produkcja i sprzedaż innowacyjnych turbin wiatrowych, które mają być proste w konstrukcji i wygodne.

- Turbina według naszego pomysłu ma ok. 2,5 m wysokości - opowiada Donigiewicz, student III roku technologii chemicznej na Politechnice Wrocławskiej. - Urządzenie nie hałasuje, nie zabija ptaków i można zainstalować je na dachu domu, jeśli pozwoli na to jego konstrukcja, albo w pobliżu domu na specjalnych słupach, żeby było wyżej i lepiej korzystało z wiatru.

Konstrukcja turbiny pozwala na produkcję energii nawet przy niewielkich prędkościach wiatru, dzięki czemu będzie użyteczna nawet w tych regionach Polski, które nie należą do najbardziej wietrznych. Będzie kosztować ok. 15 tys. zł i produkować ok. 2,5 kW energii.

- Sądzimy, że to dobra inwestycja na przyszłość - mówi Szewczyk, drugi z pomysłodawców turbiny, student ekonomii i psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego. - Jej instalacja zwróci się w krótkim czasie. Należy wziąć pod uwagę fakt, że prąd w przyszłości będzie drożał, więc dobrze jest już dziś pomyśleć o jego alternatywnym źródle. Zaletą naszego rozwiązania jest także to, że turbiny będzie można zainstalować w miejscach, gdzie trudno podłączyć prąd, np. na działce w Bieszczadach czy na całym odcinku przy drodze szybkiego ruchu, np. dla oświetlenia reklam.

Studenci nie mają na razie turbiny, a jedynie jej prototyp. Na zbudowanie konstrukcji brakuje im pieniędzy.

- Potrzebujemy inwestora, by ruszyć z produkcją - mówi Donigiewicz. - Jednak nawet jeśli nie uda nam się zachęcić kogoś teraz, by zaangażował się w nasz projekt, nie poddamy się.

Drugie miejsce w konkursie zajął Marcin Górnik, który chce stworzyć ośrodek rozrodu zwierząt rafowych.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos