Wojewoda zaskarża bilet semestralny

Magda Nogaj
07.07.2009 , aktualizacja: 07.07.2009 21:01
A A A Drukuj
Jest szansa na uchylenie krzywdzącej dla studentów zaocznych uchwały o bilecie semestralnym. Wojewoda wczoraj zaskarżył ją do sądu. Wnioskował też o wstrzymanie jej wykonania. Może się więc okazać, że we wrześniu bilet nie trafi do kiosków
Karol Przywara z Samorządu Studentów Uniwersytetu Wrocławskiego apelował do radnych, by poprawili uchwałę tak, aby z biletów mogli korzystać wszyscy studenci
Fot. Paweł Kozioł / AG
Karol Przywara z Samorządu Studentów Uniwersytetu Wrocławskiego apelował do radnych, by poprawili uchwałę tak, aby z biletów mogli korzystać wszyscy studenci
SERWISY
Jeszcze tydzień temu prawnicy Rafała Jurkowlańca zapewniali, że uchwała radnych miejskich jest zgodna z prawem, choć na korzystanie z biletu semestralnego pozwala jedynie studentom stacjonarnym. Wczoraj zmienili jednak zdanie. Ogłosili, że przepisy uchwały są sprzeczne z konstytucją, która gwarantuje wszystkim równość wobec prawa.

- Nie ma podstaw, by w ramach jednej grupy, jaką są studenci, wprowadzać rozróżnienie ze względu na tryb nauczania - mówi Andrzej Król, wicedyrektor wydziału nadzoru i kontroli urzędu wojewódzkiego. - Uchwała narusza też ustawę o szkolnictwie wyższym, która zna jedynie pojęcie "student" i nie dzieli na zaocznych i dziennych.

Prawnicy zaskarżyli także najbardziej wyśmiewany przez studentów przepis, który nakładał na nich obowiązek noszenia ze sobą zaświadczeń z dziekanów uczelni potwierdzających uprawnienia do korzystania z ulg. - Jedynym dokumentem, który to gwarantuje, jest legitymacja studencka. Nie zawiera ona informacji o trybie studiów. Radni wprowadzili przepis, który jest nie do wyegzekwowania, bo nie mają prawa wymuszać na studentach obowiązku posługiwania się zaświadczeniami - mówi Król.

Wydział nadzoru i kontroli zakwestionował też ceny biletów semestralnych. - Ustawa uprawnia studentów korzystających z komunikacji miejskiej do 50-procentowej zniżki. Ulga ta nie może być ani niższa, ani wyższa - mówi wicedyrektor. - Tymczasem bilet semestralny (zależny, czy cztero-, czy pięciomiesięczny) jest tańszy o 16 lub 20 zł niż cztery lub pięć 30-dniowych biletów ulgowych. To też niezgodne z prawem.

Sąd administracyjny nie jest zobligowany żadnym terminem, w którym musi rozpatrzyć skargę. Może wydać wyrok po 1 września. A tego dnia bilety mogą już trafić do kiosków. Gdyby studenci je kupili, a potem okazałoby się, że uchwała jest niekonstytucyjna, byłoby spore zamieszanie. By go uniknąć, wojewoda Jurkowlaniec wnioskował także o wstrzymanie wykonania uchwały. Jeżeli sąd przychyli się do tego wniosku, biletów semestralnych nie będą mogli kupić we wrześniu ani studenci dzienni, ani zaoczni.

- Skargę do sądu skierowaliśmy za pośrednictwem biura rady miejskiej, by radni mogli we własnym zakresie poprawić uchwałę. Wtedy sąd byłby niepotrzebny - mówi Król. - Jeśli jednak pójdą w zaparte i zaczną drukować bilety, a sąd uchyli potem uchwałę, to powinni się liczyć z tym, że narażą miasto na niepotrzebne koszty.

Problem w tym, że ostatnią przed wakacjami sesję rady miejskiej zaplanowano na jutro. - To zbyt mało czasu, by przygotować nową uchwałę - przekonuje Paweł Czuma, szef biura prasowego w urzędzie miejskim. - Decyzją prezydenta do dyskusji o bilecie semestralnym wrócimy na sesji we wrześniu. Bez względu na to, jaki będzie wyrok sądu, bo było zbyt wiele uwag do tej uchwały.

Radny Łukasz Wyszkowski z Platformy Obywatelskiej nie chce czekać do września: - To nieprawda, że jest zbyt mało czasu. Już nieraz uchwała wpływała na dzień przed sesją. Będę namawiał radnych, by przyznali bilety semestralne także studentom zaocznym. To jedyny sposób, by uratować ten projekt.

Samorząd Studentów Uniwersytetu Wrocławskiego jest pełen obaw o dalsze losy biletu. - Dobrze, że wojewoda zaskarżył złą uchwałę - ocenia Karol Przywara, rzecznik samorządu. - Radni powinni ją teraz jak najszybciej poprawić, jeśli chcą, by bilety semestralne obowiązywały od września. Oczekujemy, że będą mogli z nich korzystać i studenci dzienni, i zaoczni.



Nie odkładajcie tej sprawy - komentuje Magda Nogaj

Radni miejscy, jeśli rzeczywiście zależy im na wprowadzeniu biletu semestralnego, jutro mają jedyną szansę, by obronić ten projekt. Nie powinni tego odkładać na wrzesień, skoro od września bilet ma być w kioskach. Uchwałę trzeba zmienić, nie dlatego nawet, że sąd może ją uchylić i studenci - także ci dzienni - zostaną z niczym. Należy ją poprawić, bo miała stanowić udogodnienie dla studentów, tymczasem wyrządza szkody temu środowisku. Radni nie powinni dzielić studentów na lepszych i gorszych tylko ze względu na dni tygodnia, w których chodzą na zajęcia.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 18 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • Wojewoda zaskarża bilet semestralny membrum_virile 07.07.09, 20:50

    Czy prawdziwy "wytwórca" przedmiotowej uchwały mógłby wyjść teraz z mroku i zakrzyknąć z dumą: "Ja jestem autorem! To mój pomysł był!"Czy byłby przy tym, tak jak pewien ubek stający przed »

  • Bilet może być tańszy, bo dyskontuje okres topix 07.07.09, 21:28

    4,5 miesięcy,a więc daje premię wzamian za pozyskanie kapitału wcześniej, uwzględnia koszt kapitału w czasie, tak więc korzystniejsza oferta jest od 50 jest możliwa.»