Dwujęzyczne gimnazja tylko dla najlepszych

Marzena Żuchowicz
29.06.2009 , aktualizacja: 29.06.2009 19:15
A A A Drukuj
Listy przyjętych zawisły w poniedziałek we wrocławskich gimnazjach. Do renomowanych szkół dostali się tylko najlepsi. Pozostali pójdą do gimnazjum w rejonie, gdzie od początku mieli zagwarantowane miejsca.
Ogłoszenie listy przyjętych we wrocławskim  Gimnazjum nr 13
Fot. Paweł Kozioł / AG
Ogłoszenie listy przyjętych we wrocławskim Gimnazjum nr 13
Ogłoszenie listy przyjętych we wrocławskim  Gimnazjum nr 13
Fot. Paweł Kozioł / AG
Ogłoszenie listy przyjętych we wrocławskim Gimnazjum nr 13
ZOBACZ TAKŻE
O znalezieniu się wśród szczęśliwców przyjętych do najlepszych gimnazjów w mieście decydowały wyniki sprawdzianu szóstoklasistów i oceny na świadectwie. Do gimnazjów dwujęzycznych trzeba było zdawać dodatkowy egzamin.

Szóstoklasistów to jednak nie odstraszyło, przeciwnie - szkoły te cieszyły się w tym roku największym powodzeniem. - Najwięcej kandydatów miały gimnazja dwujęzyczne nr 10, 26, 30, 48 i 49 - wylicza Iwona Bugajska, wicedyrektorka miejskiego wydziału edukacji. Na przykład o przyjęcie do gimnazjum nr 10 przy Piotra Skargi starały się w tym roku 282 osoby (z czego dla 128 kandydatów była to szkoła tzw. pierwszego wyboru). Przyjętych zostało 60.

Ci, którzy nie dostali się do wymarzonej szkoły, wciąż jednak mają na to szanse. Do 1 lipca uczniowie muszą złożyć wszystkie wymagane dokumenty w szkołach, do których zostali zakwalifikowani. Iwona Bugajska: - Może się zdarzyć, że uczeń, który dostał się do szkoły innej niż rejonowa, jednak się wycofa i zwolni miejsce komuś innemu.

Na to liczy m.in. pan Paweł z Wrocławia, zawiedziony, że jego syn nie dostał się do Gimnazjum nr 13 im. Unii Europejskiej przy ul. Mikołaja Reja: - Złożyłem już odwołanie. Gimnazjum to wbrew pozorom bardzo ważna sprawa. To bardzo trudny okres w życiu dziecka. Ważne jest środowisko, do którego trafi, bo młodzież napędza się sama. Całą grupą ciągnie albo w górę, albo w dół. W szkole rejonowej jest dużo takich, co mogą pociągnąć w dół.

Na listę z wynikami w napięciu oczekiwał w poniedziałek na korytarzu G13 Bartosz Cichoń: - Mam tylko 29 punktów ze sprawdzianu. Nie wiem, czy to wystarczy - mówił. Chciał dostać się do klasy o profilu geograficzno-turystycznym. Wywieszona na korytarzu lista pozbawiła go jednak złudzeń. - To była szkoła pierwszego wyboru, wymarzona. Ale złożyłem jeszcze papiery do 17., 14. i 15. gimnazjum. Może tam się udało.

Izabela Suleja, dyrektorka szkoły: - Mamy w tym roku 470 chętnych (na 300 miejsc). Przyjmujemy od 69 punktów. Powinni dostać się wszyscy, którzy mieli 33 punkty ze sprawdzianu plus piątki i czwórki na świadectwie. Od rana wpłynęło już jednak kilka odwołań. Być może urząd miejski, podobnie jak w zeszłym roku, każe nam utworzyć dodatkową klasę.

We wtorek listy z wynikami rekrutacji pojawią się również we wrocławskich szkołach ponadgimnazjalnych. O przyjęciu do szkoły miejski wydział miał informować kandydatów w nocy drogą SMS-ową i e-mailową.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów