Związkowcy Polskiej Miedzi chcą wyrwać kasę
- KGHM będzie jednak prywatyzowany (06-08-09, 23:00)
- Łamistrajk zasłużony dla KGHM (16-02-10, 17:00)
- Schetyna już nie wyklucza prywatyzacji KGHM (24-07-09, 11:34)
- KGHM, państwo w państwie (29-06-09, 09:00)
- Tylko prywatyzacja uzdrowi Polską Miedź (18-06-09, 08:00)
- Niektóre firmy będą musiały zapłacić dywidendę, nawet jeśli nie wypracowały zysku (18-06-09, 02:00)
- KGHM odda więcej akcjonariuszom (16-06-09, 21:05)
- KGHM: Kto chce okraść górników z zysków? (16-06-09, 17:34)
- Związkowcy z KGHM ogłosili pogotowie strajkowe (22-07-09, 21:30)
Ludzie Zbrzyznego chcą i już
Ale to nie zraziło Zbrzyznego. Nadal domaga się przyznania pieniędzy. W ubiegłym tygodniu skarb państwa postanowił wypłacić aż 80 proc. dywidendy z 2,92 mld zł zysku za 2008 rok. Ten fakt jest dla Zbrzyznego dodatkowym argumentem w ubieganiu się o pieniądze dla pracowników. Bo dywidenda została wypłacona wbrew rekomendacji zarządu i rady nadzorczej spółki, które proponowały jedynie wypłatę połowy zysku. Resztę chciały przeznaczyć na inwestycje. Po tej decyzji zarząd spółki przyznał, że z braku środków część inwestycji w KGHM trzeba będzie ograniczyć. Związkowcy oskarżyli skarb państwa o to, że nie troszczy się o dobro spółki, ale o dziurawy budżet państwa, do którego trafi ponad 970 mln zł z ich firmy.
Skoro państwo może, to oni też
Związkowcy, którzy w maju wywalczyli 5 tys. zł premii, formułują teraz kolejne żądania. - Wicepremier Schetyna oskarżył nas, że zachowujemy się nieodpowiedzialnie, domagając się premii, ale główny akcjonariusz spółki, którym jest skarb państwa, sam podcina gałąź, na której siedzi, wypłacając tak dużą dywidendę. A skoro państwo zabiera tyle pieniędzy ze spółki, to pracownikom też się coś należy. To przecież tylko 50 mln zł - mówi Zbrzyzny.
Co składa się na płacę pracownika KGHM (średnia w 2009 roku - 8 120 zł)
- trzynasta pensja z okazji Dnia Hutnika/Barbórki dla górników i hutników
- czternasta pensja
- nagroda od zysku - w tym roku średnio 2,5 pensji
- ekwiwalent za deputat węglowy - pracownicy dołowi - 403 zł, powierzchniowi - 302 zł rocznie.
Dodatkowo poza pensją pracownicy otrzymują
- "kredkowe" na każde uczące się dziecko - po 1 866 zł rocznie
- świadczenie wypoczynkowe - 1 862 zł rocznie
- dofinansowanie na wyjazdy dla dzieci na wakacje/zimowisko - w zależności od dochodu pracownika KGHM pokrywa od 70 do 90 proc. kosztów na każde dziecko (minimalna opłata ponoszona przez rodziców to 184 zł, maksymalna 890 zł)
- od września planowane jest wprowadzenie dwóch lub trzech bezpłatnych wizyt u lekarzy specjalistów poza limitami NFZ.
Zarząd: nie damy
Zarząd spółki nie zamierza godzić się na postulaty związkowców. - Zawarliśmy 5 maja 2009 roku porozumienie ze związkami. Reguluje ono zarówno sprawy płacowe, jak i inne świadczenia na rzecz pracowników. Strona związkowa oświadczyła w nim, że w tym roku nie będzie miała dodatkowych roszczeń - przypomina Monika Kowalska, rzeczniczka KGHM.
Zbrzyzny: - To nie są pieniądze na konsumpcję, ale na pożyczki, i ten postulat nie ma nic wspólnego z porozumieniem.
Według niego zwiększenie środków dla funduszu jest konieczne, bo już teraz trzeba czekać ponad rok na to, by dostać pożyczkę mieszkaniową. Chętnych jest tak wielu, bo udzielane są one na bardzo atrakcyjnych warunkach, oprocentowanie wynosi ok. 1 proc. w skali roku.
"Solidarność" też by chciała
Żądania ZZPPM popiera też drugi wielki związek w KGHM - "Solidarność", tyle że bez wiary w sukces: - Jesteśmy za, ale mamy świadomość, że te żądania są kompletnie nierealne. Przecież rada nadzorcza i zarząd odrzuciły ten postulat przy zatwierdzaniu budżetu - mówi Józef Czyczerski, przewodniczący "Solidarności".
Zbrzyzny: - Obecnemu zarządowi damy spokój, bo i tak nie ma z kim rozmawiać. Ale jak tylko zostanie powołany nowy prezes, wtedy będziemy walczyć o pieniądze.
Obecnie obowiązki prezesa pełni Herbert Wirth. Do końca lipca w konkursie ma zostać wyłoniony nowy prezes. W ubiegłym roku średnia pensja w KGHM ze wszystkimi dodatkami wyniosła 7909 złotych. W tym roku będzie już o 211 złotych wyższa.
Komentuje Michał Kokot: O co chodzi związkom?
Gdy skarb państwa postanowił o wypłacie ogromnej dywidendy z zysku KGHM, związkowcy nie kryli oburzenia. Mieli pretensje o to, że państwo nie myśli o przyszłości spółki, ale o łataniu własnego budżetu. Na inwestycje związane z rozwojem spółki została bowiem znacznie mniejsza kwota, niż to było początkowo planowane.
Dlatego dziwi fakt, że teraz związkowcy chcą jeszcze bardziej uszczuplić budżet KGHM. Argument, że skoro państwo zabiera spółce pieniądze, to i pracownicy mają prawo z tego, co zostało, wziąć coś sobie, świadczy tylko o tym, iż związkowcami nie kieruje troska o przyszłość firmy. Oni myślą o sobie.
-
Szukamy domu dla odważnych dzieciaków z Brave Kids
-
Dziś na Akademii Medycznej Majówka Młodej Fizjoterapii
-
Przez chwilę było gorąco - niewielki pożar na PKP ugaszony
-
W niedzielę w Parku Tołpy festyn z okazji Dnia Matki
-
Na Uniwersytecie Przyrodniczym wykład prof. Miodka
-
Sprawdź, gdzie nie będzie dziś wody we Wrocławiu
-
Policyjna doba w liczbach. Ponad 40 pijanych kierowców
- 108 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Związkowcy Polskiej Miedzi chcą wyrwać kasę
rk111
25.06.09, 08:31
Tyle kasy zarabiają i jeszcze im mało , przecież to jest państwowe czyli wszystkich Polaków to dlaczego nie mamy wszyscy z tego skorzystać »
-
Zwykli złodzieje
j-50
25.06.09, 10:01
Niech sobie przypomną, jak to krzakowi sypali kasiorę na cele polityczne. Takim parchatym króliczkom. Oni zapominają, że głównym udziałowcem jest nasz naród - a nie oni sami. Ja ciągle »
-
I co się dziwicie.
koala1115
25.06.09, 11:20
Związkowcy dostrzegli cel polityki rządu.Wyprowadzić kasę z firmy, uniemożliwić tym samo konieczne inwestycje, doprowadzić do degradacji i spadku wartości firmy, a następnie sprzedać za »



