Kanada na horyzontach
22.06.2009
, aktualizacja: 22.06.2009 20:09
MOJE FILMOWE HORYZONTY. Kino kanadyjskie to w Polsce bliżej nieznany fenomen. Rozwijało się od początku, ze zrozumiałych względów polityczno-terytorialnych, pod znakiem dwóch tendencji: walki z kinematografią amerykańską o kulturową niezależność oraz rywalizacji (czasem współdziałania) między kinem dwóch obszarów językowych - Kanady anglojęzycznej, szukającej oparcia w Wielkiej Brytanii, i ciążącego ku Francji Quebecu.
ZOBACZ TAKŻE
- Piotr Dumała i jego światy (18-05-09, 10:32)
- ENH 2009: Felietony Romana Gutka (20-04-09, 15:54)
Kino kanadyjskie nigdy nie było jednolite, trudno więc w przypadku tej kinematografii mówić o „kinie narodowym”. Skazane niejako na marginalność, może pochwalić się zaledwie paroma powszechnie znanymi nazwiskami. Twórcy tacy jak David Cronenberg („Nagi lunch”, „Crash”), Atom Egoyan („Słodkie jutro”, „Podróż Felicji”) czy Denys Arcand, reżyser z Quebecu („Jezus z Montrealu, „Inwazja barbarzyńców”), stworzyli filmy ważne dla kanadyjskiej kultury i docenione za granicą. Również w Polsce twórcy ci są coraz bardziej znani. Wierni widzowie naszego festiwalu mogli w poprzednich latach obejrzeć m.in. „Dzienniki Knuda Rasmussena” Normana Cohna i Zachariasa Kunuka czy „Continental, film bez broni” Stéphane'a LaFleur. Legendarne stały się już kolejki na pokazywane w czasie poprzednich edycji filmy: „Ostrożnie”, „Piętno na umyśle” czy „Moje Winnipeg” - zrealizowane przez Guya Maddina - kanadyjskiego ekscentryka, który we Wrocławiu też będzie miał swoją retrospektywę.
W tym roku będzie okazja, aby poznać kino kanadyjskie dużo lepiej - zostanie zaprezentowanych 15 nowych, zrealizowanych po 2000 roku, produkcji - od społecznie zaangażowanych filmów z Quebecu, przez Nową Falę z Toronto, po filmy gatunkowe i eksperymentalne.
Jednym z najciekawszych zjawisk we współczesnym kinie kanadyjskim jest pojawienie się filmów opowiadających o Inuitach, rdzennych mieszkańcach północnej Kanady. Najciekawszy z nich, i najczęściej nagradzany na festiwalach (m.in. Złota Kamera za debiut na festiwalu w Cannes), to „Atanarjuat, biegacz”, zrealizowany przez Zachariasa Kunuka w 2001 roku - blisko trzygodzinny epos oparty na ludowych podaniach.
Z kolei "Przed jutrem" to fabularny debiut reżyserek Marie-Hélene Cousineau i Madeline Piujuq Ivalu. Z wrażliwością i pewnością formy artystki tworzą ujmujący osobisty dramat o tym, jak nieuchronne pierwsze spotkanie Inuitów z Europejczykami zmieni całe ich życie.
W swoim debiutanckim filmie pełnometrażowym "To, czego potrzeba do życia" Beno^t Pilon z dużą wrażliwością opisuje kulturowe napięcie między północną a południową Kanadą. To historia o Inuicie, który przybył z odległej północy do szpitala w mieście Quebec, gdzie leczony jest na gruźlicę. Oderwany od rodziny i korzeni kulturowych, nie znając francuskiego, nie potrafi porozumieć się z otaczającymi go ludźmi.
Warto zwrócić uwagę na dwa filmy zrealizowane przez Bruce'a McDonalda. Pierwszy z nich - "Przypadki Tracey" - jest eksperymentalnym filmem, w którym niespójne, fragmentaryczne myśli i działania tytułowej bohaterki są odzwierciedlone w nerwowej, podzielonej lub rozbitej strukturze obrazu. Osiągając momentami styl kinowego kubizmu, McDonald odważnie łączy formę i treść w niepokojącym obrazie zranionej psychiki. Najnowszy film McDonalda "Pontypool" to prosta wariacja na temat filmów o zombie. Pełen napięcia i świetnie zagrany "Pontypool", to nie tylko znakomita rozrywka w ramach znanego gatunku kinowego, ale także inteligentny komentarz na temat roli mass mediów w naszym życiu. Film McDonalda, mieszczący się gdzieś pomiędzy obrazami George'a Romero i Davida Cronenberga, to imponujące osiągnięcie warsztatowe i jednocześnie świetna zabawa.
"Anatomia sławy" Denysa Arcanda jest ironicznym obrazem społeczeństwa cierpiącego na obsesję popularności oraz kultury zdeterminowanej przez powierzchowność.
W dokumentalnym filmie "Drzewo figowe" reżyser John Greyson ożywia bardzo poważny temat formalną ekwilibrystyką, która wysadza w powietrze politycznie poprawne założenia na temat AIDS, wszelkiej maści aktywistów oraz na temat samego kina. Z eksperymentatorskim zacięciem, typowym dla wielu kanadyjskich twórców, Greyson stawia sobie cel, aby odmienić sposób myślenia widza.
W programie retrospektywy znalazła się także pełnometrażowa animacja w stylu filmów Guya Maddina - "Edison i Leo" - a także najnowsze, prezentowane na tegorocznym festiwalu w Cannes, filmy: "Carcasses" Denisa Cčté oraz "Polytechnique" Denisa Villeneuve.
Tym, którzy będą chcieli pogłębić wiedzę o tej kinematografii, polecam przygotowywaną na festiwal książkę "Nowe kino kanadyjskie" pod redakcją Toma McSorleya.
9. Międzynarodowy Festiwal Filmowy "Era Nowe Horyzonty" odbędzie się we Wrocławiu 23 lipca-2 sierpnia.
Więcej - www.enh.pl
W tym roku będzie okazja, aby poznać kino kanadyjskie dużo lepiej - zostanie zaprezentowanych 15 nowych, zrealizowanych po 2000 roku, produkcji - od społecznie zaangażowanych filmów z Quebecu, przez Nową Falę z Toronto, po filmy gatunkowe i eksperymentalne.
Jednym z najciekawszych zjawisk we współczesnym kinie kanadyjskim jest pojawienie się filmów opowiadających o Inuitach, rdzennych mieszkańcach północnej Kanady. Najciekawszy z nich, i najczęściej nagradzany na festiwalach (m.in. Złota Kamera za debiut na festiwalu w Cannes), to „Atanarjuat, biegacz”, zrealizowany przez Zachariasa Kunuka w 2001 roku - blisko trzygodzinny epos oparty na ludowych podaniach.
Z kolei "Przed jutrem" to fabularny debiut reżyserek Marie-Hélene Cousineau i Madeline Piujuq Ivalu. Z wrażliwością i pewnością formy artystki tworzą ujmujący osobisty dramat o tym, jak nieuchronne pierwsze spotkanie Inuitów z Europejczykami zmieni całe ich życie.
W swoim debiutanckim filmie pełnometrażowym "To, czego potrzeba do życia" Beno^t Pilon z dużą wrażliwością opisuje kulturowe napięcie między północną a południową Kanadą. To historia o Inuicie, który przybył z odległej północy do szpitala w mieście Quebec, gdzie leczony jest na gruźlicę. Oderwany od rodziny i korzeni kulturowych, nie znając francuskiego, nie potrafi porozumieć się z otaczającymi go ludźmi.
Warto zwrócić uwagę na dwa filmy zrealizowane przez Bruce'a McDonalda. Pierwszy z nich - "Przypadki Tracey" - jest eksperymentalnym filmem, w którym niespójne, fragmentaryczne myśli i działania tytułowej bohaterki są odzwierciedlone w nerwowej, podzielonej lub rozbitej strukturze obrazu. Osiągając momentami styl kinowego kubizmu, McDonald odważnie łączy formę i treść w niepokojącym obrazie zranionej psychiki. Najnowszy film McDonalda "Pontypool" to prosta wariacja na temat filmów o zombie. Pełen napięcia i świetnie zagrany "Pontypool", to nie tylko znakomita rozrywka w ramach znanego gatunku kinowego, ale także inteligentny komentarz na temat roli mass mediów w naszym życiu. Film McDonalda, mieszczący się gdzieś pomiędzy obrazami George'a Romero i Davida Cronenberga, to imponujące osiągnięcie warsztatowe i jednocześnie świetna zabawa.
"Anatomia sławy" Denysa Arcanda jest ironicznym obrazem społeczeństwa cierpiącego na obsesję popularności oraz kultury zdeterminowanej przez powierzchowność.
W dokumentalnym filmie "Drzewo figowe" reżyser John Greyson ożywia bardzo poważny temat formalną ekwilibrystyką, która wysadza w powietrze politycznie poprawne założenia na temat AIDS, wszelkiej maści aktywistów oraz na temat samego kina. Z eksperymentatorskim zacięciem, typowym dla wielu kanadyjskich twórców, Greyson stawia sobie cel, aby odmienić sposób myślenia widza.
W programie retrospektywy znalazła się także pełnometrażowa animacja w stylu filmów Guya Maddina - "Edison i Leo" - a także najnowsze, prezentowane na tegorocznym festiwalu w Cannes, filmy: "Carcasses" Denisa Cčté oraz "Polytechnique" Denisa Villeneuve.
Tym, którzy będą chcieli pogłębić wiedzę o tej kinematografii, polecam przygotowywaną na festiwal książkę "Nowe kino kanadyjskie" pod redakcją Toma McSorleya.
9. Międzynarodowy Festiwal Filmowy "Era Nowe Horyzonty" odbędzie się we Wrocławiu 23 lipca-2 sierpnia.
Więcej - www.enh.pl
Najnowsze wiadomości
-
Dziś na Akademii Medycznej Majówka Młodej Fizjoterapii
-
Przez chwilę było gorąco - niewielki pożar na PKP ugaszony
-
W niedzielę w Parku Tołpy festyn z okazji Dnia Matki
-
Na Uniwersytecie Przyrodniczym wykład prof. Miodka
-
Sprawdź, gdzie nie będzie dziś wody we Wrocławiu
-
Policyjna doba w liczbach. Ponad 40 pijanych kierowców
-
Poranne korki we Wrocławiu. Lepiej omijać te ulice
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć