Komunista Wiktor, kontrrewolucjonista Turko
16.06.2009
, aktualizacja: 15.06.2009 19:07
Polityczno-ideologiczny spór profesorów uniwersytetu. Prof. Ludwik Turko, fizyk z UWr, zarzuca prof. Zbigniewowi Wiktorowi, politologowi z tej samej uczelni, że publikując w skrajnych komunistycznych pisemkach, gloryfikuje skompromitowaną ideologię i szkodzi wrocławskiej nauce. Wiktor odpiera zarzuty: - Publikuję tam, gdzie chcą mnie drukować

Fot. Maciej Świerczyński/AG
Prof. Ludwik Turko, fizyk, w latach 80. działacz opozycji demokratycznej i "Solidarności", w stanie wojennym internowany, poseł na Sejm I i II kadencji. Zawodowo związany z Instytutem Fizyki Teoretycznej UWr

Fot. Łukasz Giza/AG
Prof. Zbigniew Wiktor. Politolog, wykładowca na Wydziale Nauk Społecznych w Instytucie Politologii UWr. Habilitował się w 1988 r. w NRD z pracy na temat teorii naukowego socjalizmu. Członek Komunistycznej Partii Polski
Dyskusja między naukowcami rozpoczęła się od relacji ze spotkania promocyjnego książki prof. Zbigniewa Wiktora "Chiny na drodze socjalistycznej modernizacji". Tekst w "Przeglądzie Uniwersyteckim" napisał sam autor książki.
Prof. Turko: - To entuzjastyczna recenzja własnej książki utrzymana w stylu relacji z partyjnej nasiadówki. W dodatku prof. Wiktor pisze o sobie w trzeciej osobie. Z czymś takim jeszcze się nie spotkałem.
Prof. Wiktor: - Nie widzę w tej sytuacji nic niestosownego. Sam napisałem relację z uroczystej promocji mojej książki, bo brałem w niej udział i najwięcej wiem o tej książce. Być może to wygląda jak autopromocja, choć przez głowę mi to nawet nie przeszło.
Turko, niegdyś związany z opozycją demokratyczną w PRL, nie zostawia suchej nitki na Wiktorze: - To jakby astronom propagował astrologię albo biolog nauczał według zasad XIX-wiecznego dzieworództwa. Wiktor na łamach skrajnych pism komunistycznych i marksistowskich gloryfikuje skompromitowany system. To nie ma nic wspólnego z nauką, bo nie przestrzega kryteriów związanych z rzetelnością i wiarygodnością naukową. Zbigniew Wiktor, prywatna osoba, ma prawo do wyznawania skrajnych poglądów, ale nie Zbigniew Wiktor, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego.
Turko zainteresował się dotychczasowymi dokonaniami naukowymi wykładowcy Instytutu Politologii. Odkrył, że na liście jego publikacji są m.in. teksty w niemieckich pismach "Offen-siv" i "Rot Fuchs" oraz w kanadyjskim miesięczniku "Northstar Compass". - To komunistyczne i marksistowskie niszowe pisemka, które nie mają nic wspólnego z poważanymi tytułami naukowymi. Na przykład w podtytule "Northstar Compass" jest mowa o tym, że to pismo poświęcone odtworzeniu Związku Radzieckiego jako państwa socjalistycznego - mówi Turko. - To, co na ich łamach uprawia prof. Wiktor, to skrajna publicystyka polityczna, która nie ma nic wspólnego z nauką i przynosi wstyd uniwersytetowi.
Zbigniew Wiktor, członek Komunistycznej Partii Polski, w krytyce Turki widzi polityczną rozgrywkę: - Publikuję tam, gdzie chcą mnie drukować. A Turko to znany działacz "Solidarności", sił kontrrewolucji, które przyczyniły się do upadku socjalizmu realnego. To nieprawda, że socjalizm i komunizm to systemy anachroniczne. Tak, afirmuję naukowy socjalizm oparty na marksizmie. Nie traktuję go bezkrytycznie, dostrzegam sprzeczności. Staram się maksymalnie weryfikować informacje, które do mnie docierają. We wspomnianych pismach publikują znani naukowcy, wielu profesorów.
Turko replikuje: - Tym gorzej to świadczy o tych profesorach. Wykładowca Instytutu Politologii podkreśla, że w Europie Zachodniej jest wiele ośrodków naukowych, które zajmują się badaniem socjalizmu i komunizmu. Jednak to w socjalizmie realizowanym w Chinach upatruje szansę dla rozwoju świata. - Władze Chin dopuściły kapitalizm państwowy, ale sprawują nad nim kontrolę. To perspektywa bardzo obiecująca dla ludów uciskanych przez kapitalizm - twierdzi politolog. - Tak jak prof. Turko mówią przeciwnicy socjalizmu naukowego, reprezentacji kapitału w walce klasowej, która w nauce także ma miejsce. Turko próbuje postawić narodowca Jerzego Roberta Nowaka obok mnie jako przedstawiciela nurtu socjalistycznego. To absurd.
Ale prof. Turko obstaje przy swoim. - Nie jestem przeciwnikiem wolności badań naukowych, nie idzie mi o wyrzucenie Wiktora z uczelni. Jednak rada wydziału powinna weryfikować publikacje uznawane za dokonania naukowe, rzeczywiście oceniać profesorów, tak aby to, co robią, nie kompromitowało uczelni. To tak, jakby na naukach politycznych wykładał publicysta "Szczerbca" czy nazistowskiego Redwatch.
Prof. Turko: - To entuzjastyczna recenzja własnej książki utrzymana w stylu relacji z partyjnej nasiadówki. W dodatku prof. Wiktor pisze o sobie w trzeciej osobie. Z czymś takim jeszcze się nie spotkałem.
Prof. Wiktor: - Nie widzę w tej sytuacji nic niestosownego. Sam napisałem relację z uroczystej promocji mojej książki, bo brałem w niej udział i najwięcej wiem o tej książce. Być może to wygląda jak autopromocja, choć przez głowę mi to nawet nie przeszło.
Turko, niegdyś związany z opozycją demokratyczną w PRL, nie zostawia suchej nitki na Wiktorze: - To jakby astronom propagował astrologię albo biolog nauczał według zasad XIX-wiecznego dzieworództwa. Wiktor na łamach skrajnych pism komunistycznych i marksistowskich gloryfikuje skompromitowany system. To nie ma nic wspólnego z nauką, bo nie przestrzega kryteriów związanych z rzetelnością i wiarygodnością naukową. Zbigniew Wiktor, prywatna osoba, ma prawo do wyznawania skrajnych poglądów, ale nie Zbigniew Wiktor, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego.
Turko zainteresował się dotychczasowymi dokonaniami naukowymi wykładowcy Instytutu Politologii. Odkrył, że na liście jego publikacji są m.in. teksty w niemieckich pismach "Offen-siv" i "Rot Fuchs" oraz w kanadyjskim miesięczniku "Northstar Compass". - To komunistyczne i marksistowskie niszowe pisemka, które nie mają nic wspólnego z poważanymi tytułami naukowymi. Na przykład w podtytule "Northstar Compass" jest mowa o tym, że to pismo poświęcone odtworzeniu Związku Radzieckiego jako państwa socjalistycznego - mówi Turko. - To, co na ich łamach uprawia prof. Wiktor, to skrajna publicystyka polityczna, która nie ma nic wspólnego z nauką i przynosi wstyd uniwersytetowi.
Zbigniew Wiktor, członek Komunistycznej Partii Polski, w krytyce Turki widzi polityczną rozgrywkę: - Publikuję tam, gdzie chcą mnie drukować. A Turko to znany działacz "Solidarności", sił kontrrewolucji, które przyczyniły się do upadku socjalizmu realnego. To nieprawda, że socjalizm i komunizm to systemy anachroniczne. Tak, afirmuję naukowy socjalizm oparty na marksizmie. Nie traktuję go bezkrytycznie, dostrzegam sprzeczności. Staram się maksymalnie weryfikować informacje, które do mnie docierają. We wspomnianych pismach publikują znani naukowcy, wielu profesorów.
Turko replikuje: - Tym gorzej to świadczy o tych profesorach. Wykładowca Instytutu Politologii podkreśla, że w Europie Zachodniej jest wiele ośrodków naukowych, które zajmują się badaniem socjalizmu i komunizmu. Jednak to w socjalizmie realizowanym w Chinach upatruje szansę dla rozwoju świata. - Władze Chin dopuściły kapitalizm państwowy, ale sprawują nad nim kontrolę. To perspektywa bardzo obiecująca dla ludów uciskanych przez kapitalizm - twierdzi politolog. - Tak jak prof. Turko mówią przeciwnicy socjalizmu naukowego, reprezentacji kapitału w walce klasowej, która w nauce także ma miejsce. Turko próbuje postawić narodowca Jerzego Roberta Nowaka obok mnie jako przedstawiciela nurtu socjalistycznego. To absurd.
Ale prof. Turko obstaje przy swoim. - Nie jestem przeciwnikiem wolności badań naukowych, nie idzie mi o wyrzucenie Wiktora z uczelni. Jednak rada wydziału powinna weryfikować publikacje uznawane za dokonania naukowe, rzeczywiście oceniać profesorów, tak aby to, co robią, nie kompromitowało uczelni. To tak, jakby na naukach politycznych wykładał publicysta "Szczerbca" czy nazistowskiego Redwatch.
Najnowsze wiadomości
-
Dziś na Akademii Medycznej Majówka Młodej Fizjoterapii
-
Przez chwilę było gorąco - niewielki pożar na PKP ugaszony
-
W niedzielę w Parku Tołpy festyn z okazji Dnia Matki
-
Na Uniwersytecie Przyrodniczym wykład prof. Miodka
-
Sprawdź, gdzie nie będzie dziś wody we Wrocławiu
-
Policyjna doba w liczbach. Ponad 40 pijanych kierowców
-
Poranne korki we Wrocławiu. Lepiej omijać te ulice
- 68 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
zlustrować w końcu ten UWr !
nfajw
16.06.09, 14:38
Brak dekomunizajci i lustracji na uczelniach lustronauki.wordpress.com/ jak widać zrobił swoje.Nawet największe miernoty umocowane politycznie trzymają się na uczelniach po wielkiej »
-
Panie fizyk pobudka, 80 lata mineły
ojca
17.06.09, 09:22
Ciekawe co dalej, znajdzie się jakiś "styropianowy" chemik i będzie bredził oetyce medycznej?Niektórym przydałaby się pobudka bo wciąż żyją w latach 80 tych.»
-
Komunista Wiktor, kontrrewolucjonista Turko
korcia2000
17.06.09, 12:45
A zaproszenie przez niektórych politologów faszysty i antysemity - prof. Nowaka - na konferencję naukową p. profesorowi nie przeszkadzało? Nie słyszałem, by wówczas zabierał głos Może jest »
Najczęściej czytane24 htydzień



