We Wrocławiu powstaje anglojęzyczne radio
16.05.2009
, aktualizacja: 15.05.2009 19:54
RadioWroclove - tak będzie nazywać się nowe angielskojęzyczne radio powstające właśnie we Wrocławiu. - Będzie nieprzewidywalne, zaskakujące - mówi Marcin Hamkało, dyrektor kreatywny stacji. To pierwsza taka rozgłośnia w Polsce.
ZOBACZ TAKŻE
- Radiowroclove.com już nadaje po angielsku (01-06-09, 19:32)
- Będziemy mówić o rzeczach, które dzieją się wokół nas, w sposób najbardziej uniwersalny, czyli w internecie i po angielsku - dodaje były redaktor miesięcznika "Odra". Wroclove będzie radiem internetowym, nadającym przez 24 godziny na dobę. - Nie interesuje nas polityka, bo jest właśnie przewidywalna. Przygotujemy autorskie, czasami zupełnie szalone audycje, będziemy grać sporo muzyki wrocławskich wykonawców - wyjaśnia Hamkało. Poza tym stacja grać będzie tzw. inteligent pop i world fusion, a na antenie będą poruszane tematy społeczne, kulturalne i lifestylowe.
W projekt internetowej rozgłośni włączyło się miasto i przeznaczyło na niego ponad 200 tys. zł. - Internet to jest przyszłość - mówi Paweł Romaszkan, szef Biura Promocji Wrocławia. - Od razu spodobał mi się ten projekt - energetyczny i radosny. Będziemy pierwszym w Polsce miastem z anglojęzycznym radiem słyszalnym na całym świecie.
RadioWroclove.com ma być dla angielskojęzycznych słuchaczy, ale nie wyłącznie dla obcokrajowców mieszkających lub odwiedzających Wrocław. Ma być też adresowane do Polaków rozsianych po całym świecie. - Nie będziemy kaleczyć angielskiego, ale i w akcencie, i w tematach, które będziemy podejmować, będzie słychać, że jesteśmy z Wrocławia - tłumaczy Hamkało. - Chcemy promować nasze miasto jako europejskie centrum kulturalne, otwarte na obcokrajowców, jako organizatora Euro 2012. Ale przede wszystkim będziemy niezależną stacją, dla której najważniejsi są słuchacze.
- To fajny pomysł - mówi Ewa Jaros, szefowa Amerykańskiego Centrum Informacji i Kultury American Corner. - Nasi angielskojęzyczni czytelnicy z pewnością będą tym zainteresowani, i nie mówię tu o obcokrajowcach, ale także o osobach uczących się angielskiego.
John Wolf, Amerykanin, nauczyciel w szkole International House: - Dobry pomysł. Wszystkie wiadomości, jakie mam o Wrocławiu, pochodzą od moich uczniów. Wreszcie będę je miał z pierwszej ręki. Może będę mógł też wykorzystać lokalne radio w czasie lekcji angielskiego.
Twarzą, a właściwie głosem radia będzie Paweł Gołębski, były dziennikarz wrocławskiego Radia RAM, znany z wyjątkowego poczucia humoru i zupełnie szalonych pomysłów. Nagrał odjechaną płytę "Kampania buraczana", na której połączył piosenki z wypowiedziami czołowych polskich polityków. Był też jednym z pomysłodawców cyklu imprez z gwiazdami disco polo "Zimny łokieć" we wrocławskim klubie Alibi. Razem z buskerem z Wielkiej Brytanii Philipem Fairweatherem poprowadzi poranny program "Shower hour". Gołębski szefować będzie też wydawcom, czyli redaktorom odpowiedzialnym za to, co będzie słychać na antenie. Wśród wydawców znajdą się też między innymi angliści Jerzy Chyb i Piotr Klimowicz. W sumie z projektem związanych jest około 30-40 osób - wrocławskich dziennikarzy, anglistów, native speakerów ze szkół angielskiego i osób odpowiedzialnych za sprawy techniczne.
Zespół pracuje jeszcze nad programem audycji, dżingle reklamujące radio nagrywają już muzycy z wrocławskiego zespołu Me, Myself and I. Wroclove ruszy za dwa tygodnie. W jego siedzibie przy ul. Powstańców Śląskich - w dawnej szwalni obok wrocławskiej PWST - trwa na razie remont. Będzie tam studio radiowe i telewizyjne z profesjonalnym sprzętem sprowadzonym m.in. z Nowej Zelandii i Hongkongu. Produkcją programów zajmować się będzie Jacek Hamkało. Rozgłośnia będzie miała oczywiście swoją stronę internetową, na której będzie można odsłuchiwać audycje powtórkowe, a także oglądać materiały filmowe i czytać teksty.
- Na początku będziemy promować się głównie w internecie - zapowiada Marcin Hamkało. - W kreatywny sposób, po partyzancku i za pomocą serwisów społecznościowych. Jesienią planujemy duży koncert we Wrocławiu, którym przywitamy słuchaczy po wakacjach.
Komentuje Wojciech Szymański: Niech poczują się jak u siebie
Anglojęzyczne radio to dobry pomysł. Wrocław szykuje się do międzynarodowej imprezy Euro 2012. Jeśli rozgłośni się powiedzie, może mieć za trzy lata kapitalne znaczenie. Jest u nas coraz więcej obcokrajowców - lektorów, studentów, biznesmenów, turystów. Język angielski można usłyszeć na ulicach czy w pubach i restauracjach. Pod tym względem powoli upodabniamy się do innych europejskich miast. Warto, by ci ludzie dostali też "swoje" medium. Radio po angielsku może jeszcze bardziej związać ich z miastem. Będzie świetnie, jeśli dzięki tej rozgłośni poczują się we Wrocławiu jak u siebie.
W projekt internetowej rozgłośni włączyło się miasto i przeznaczyło na niego ponad 200 tys. zł. - Internet to jest przyszłość - mówi Paweł Romaszkan, szef Biura Promocji Wrocławia. - Od razu spodobał mi się ten projekt - energetyczny i radosny. Będziemy pierwszym w Polsce miastem z anglojęzycznym radiem słyszalnym na całym świecie.
RadioWroclove.com ma być dla angielskojęzycznych słuchaczy, ale nie wyłącznie dla obcokrajowców mieszkających lub odwiedzających Wrocław. Ma być też adresowane do Polaków rozsianych po całym świecie. - Nie będziemy kaleczyć angielskiego, ale i w akcencie, i w tematach, które będziemy podejmować, będzie słychać, że jesteśmy z Wrocławia - tłumaczy Hamkało. - Chcemy promować nasze miasto jako europejskie centrum kulturalne, otwarte na obcokrajowców, jako organizatora Euro 2012. Ale przede wszystkim będziemy niezależną stacją, dla której najważniejsi są słuchacze.
- To fajny pomysł - mówi Ewa Jaros, szefowa Amerykańskiego Centrum Informacji i Kultury American Corner. - Nasi angielskojęzyczni czytelnicy z pewnością będą tym zainteresowani, i nie mówię tu o obcokrajowcach, ale także o osobach uczących się angielskiego.
John Wolf, Amerykanin, nauczyciel w szkole International House: - Dobry pomysł. Wszystkie wiadomości, jakie mam o Wrocławiu, pochodzą od moich uczniów. Wreszcie będę je miał z pierwszej ręki. Może będę mógł też wykorzystać lokalne radio w czasie lekcji angielskiego.
Twarzą, a właściwie głosem radia będzie Paweł Gołębski, były dziennikarz wrocławskiego Radia RAM, znany z wyjątkowego poczucia humoru i zupełnie szalonych pomysłów. Nagrał odjechaną płytę "Kampania buraczana", na której połączył piosenki z wypowiedziami czołowych polskich polityków. Był też jednym z pomysłodawców cyklu imprez z gwiazdami disco polo "Zimny łokieć" we wrocławskim klubie Alibi. Razem z buskerem z Wielkiej Brytanii Philipem Fairweatherem poprowadzi poranny program "Shower hour". Gołębski szefować będzie też wydawcom, czyli redaktorom odpowiedzialnym za to, co będzie słychać na antenie. Wśród wydawców znajdą się też między innymi angliści Jerzy Chyb i Piotr Klimowicz. W sumie z projektem związanych jest około 30-40 osób - wrocławskich dziennikarzy, anglistów, native speakerów ze szkół angielskiego i osób odpowiedzialnych za sprawy techniczne.
Zespół pracuje jeszcze nad programem audycji, dżingle reklamujące radio nagrywają już muzycy z wrocławskiego zespołu Me, Myself and I. Wroclove ruszy za dwa tygodnie. W jego siedzibie przy ul. Powstańców Śląskich - w dawnej szwalni obok wrocławskiej PWST - trwa na razie remont. Będzie tam studio radiowe i telewizyjne z profesjonalnym sprzętem sprowadzonym m.in. z Nowej Zelandii i Hongkongu. Produkcją programów zajmować się będzie Jacek Hamkało. Rozgłośnia będzie miała oczywiście swoją stronę internetową, na której będzie można odsłuchiwać audycje powtórkowe, a także oglądać materiały filmowe i czytać teksty.
- Na początku będziemy promować się głównie w internecie - zapowiada Marcin Hamkało. - W kreatywny sposób, po partyzancku i za pomocą serwisów społecznościowych. Jesienią planujemy duży koncert we Wrocławiu, którym przywitamy słuchaczy po wakacjach.
Komentuje Wojciech Szymański: Niech poczują się jak u siebie
Anglojęzyczne radio to dobry pomysł. Wrocław szykuje się do międzynarodowej imprezy Euro 2012. Jeśli rozgłośni się powiedzie, może mieć za trzy lata kapitalne znaczenie. Jest u nas coraz więcej obcokrajowców - lektorów, studentów, biznesmenów, turystów. Język angielski można usłyszeć na ulicach czy w pubach i restauracjach. Pod tym względem powoli upodabniamy się do innych europejskich miast. Warto, by ci ludzie dostali też "swoje" medium. Radio po angielsku może jeszcze bardziej związać ich z miastem. Będzie świetnie, jeśli dzięki tej rozgłośni poczują się we Wrocławiu jak u siebie.
Najnowsze wiadomości
-
W środę otworzą czwartą Castoramę - przy Magnolii Park
-
Nie ma wody całą dobę, a beczkowozu nie podstawili
-
Nie chcą podatku od kopalin. Będzie pikieta Sejmu
-
Obchody Dnia Kota w sobotę w Pasażu Grunwaldzkim
-
Zobacz, jak Kowalczyk trenuje w Jakuszycach [FOTO]
-
Miejskie szlaki zakochanych. Gdzie pójść, czego unikać
-
Sudety: Intensywne opady śniegu. Będzie mocno wiało
- 56 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
We Wrocławiu powstaje anglojęzyczne radio
mitchharris
16.05.09, 11:21
Ło matko a kto tego będzie słuchał, przecież tu nikt po angielsku nie nawija.Pora zacząć sie pilnie nauczać. high time i did»
-
We Wrocławiu powstaje anglojęzyczne radio
wilhelm4
18.05.09, 17:37
imho ciekawy, ale bzdurny pomysl, nie ma szans»
-
We Wrocławiu powstaje anglojęzyczne radio
everybody
18.05.09, 17:40
ten jego super pomysl tak chwycil, ze co roku wroclaw ma discopolowe juvenaliai wstyd na caly kraj.dziekuje jestem na nie!»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Aleja Wielkiej Wyspy - ostatnie zmiany ...
- Po drugiej stronie płótna Panoramy ...
- Detektyw z Wrocławia donosi na Krzysztofa ...
- Wrocławianka pozwała NFZ. Walczy o lek ...
- Gołębiewski może dostać nawet 125 tys. zł ...
- Jak te koty patrzą... i nie tylko [WASZE ...
- Znasz tę kobietę? Policja z Lubania szuka ...





