Czy lekcje muszą zaczynać się przed ósmą?

Katarzyna Lubiniecka
11.05.2009 , aktualizacja: 11.05.2009 14:33
A A A Drukuj
Wiele wrocławskich szkół wciąż zaczyna lekcje przed ósmą. Dyrektorzy: wcześniej zaczynamy, więc wcześniej kończymy. Rodzice pokornie się dostosowują, a nauczyciele nie protestują. Niewyspanych dzieci nikt nie słucha. Tymczasem to na zdrowiu nastolatków ranne wstawanie odbija się najbardziej.
Korytarze wrocławskich szkół tętnią życiem już po godz. 7.
Fot. Maciej Świerczyński/AG
Korytarze wrocławskich szkół tętnią życiem już po godz. 7.
SONDAŻ
Czy lekcje w szkołach powinny zaczynać się tak wcześnie?

Tak, bo uczniowie wcześniej kończą zajęcia i mogą zająć się czymś in-nym
Po co komu niewyspany uczeń?
Mogą zaczynać się wcześniej, byleby codziennie o tej samej porze

W liceum Moniki lekcje zaczynają się o 7.30. - Ciągle jestem niewyspana - skarży się dziewczyna. Zwyczaj wcześniejszego zaczynania lekcji zakorzenił się w latach 80., kiedy do szkół poszły dzieci urodzone w wyżu demograficznym lat 70. Wtedy szkoły zmuszone były pracować na zmiany. Wyż minął, a wczesnoporanne lekcje pozostały. Kuratorium jednak nie widzi w tym problemu. - Rodzice się nam nie skarżą, że są niezadowoleni z tego powodu - mówi jego rzeczniczka Janina Jakubowska.

Ale problem zauważa doktor Halina Antonijczuk-Flisiak, wojewódzki konsultant ds. psychiatrii dzieci i młodzieży: - Dla 15-16-latka osiem godzin snu na dobę to minimum. Od przespania pełnych faz snu zależy, czy nastolatek budzi się wypoczęty, czy jego organizm jest zregenerowany. Zwłaszcza w okresie dojrzewania, kiedy młody człowiek rośnie. Niewyspane dzieci mają problem z koncentracją, często są rozdrażnione, mogą mieć większą skłonność do depresji.

Zwykły dzień Moniki: - Wstaję przed szóstą, żeby zdążyć na 7.30. W szkole jestem mniej więcej do 14.30. Po obiedzie, około 15.30, mam dwa razy w tygodniu popołudniowe lekcje angielskiego, dwa razy dodatkowe zajęcia sportowe, raz korepetycje z matematyki. Nad lekcjami siadam około 19.00. Rzadko kończę przed 22.00. Przed snem muszę sobie poczytać albo pogadać z ludźmi na Gadu-Gadu. Myję się i jest północ. Śpię maksymalnie sześć godzin na dobę.

Podobnie spędza dzień większość jej kolegów z klasy. - Mieszkam pod Wrocławiem i dla mnie rano każde pięć minut jest ważne - mówi Tomek. - Jeżeli ktoś jest rannym ptaszkiem, to może przychodzić sobie wcześniej do szkoły, ale dlaczego zmuszają do tego wszystkich?

- Sprawdzając warunki w szkołach, zwracamy uwagę dyrektorom, jeżeli lekcje zaczynają się u nich wcześniej niż o ósmej - mówi rzeczniczka wrocławskiego sanepidu Magdalena Mieszkowska. - To ważne ze względu na higienę nauczania, ale ponieważ nie jest to uregulowane żadnymi przepisami, więc poza zwróceniem uwagi, nic więcej nie możemy zrobić.

Ministerstwo Edukacji Narodowej nie ma danych o tym, ile szkół w Polsce przesunęło pierwszą lekcję z tradycyjnej ósmej na godzinę wcześniejszą. Tego nie wie także wydział oświaty wrocławskiego urzędu miejskiego ani dolnośląskie kuratorium oświaty. O planie zajęć decydują dyrektorzy szkół.

- Od tego roku szkolnego zajęcia w naszej szkole zaczynają się pół godziny wcześniej, czyli o 7.30 - mówi wicedyrektorka Gimnazjum nr 19 Katarzyna Trawińska. - Mamy klasy sportowe i na pierwszych lekcjach odbywają się lekcje WF-u i dodatkowe zajęcia językowe. Chcieliśmy też uniknąć korków, które w mieście tworzą się przed 8. No i rano wydajność uczniów jest większa.

- Nasze dzieci chodzą do szkół muzycznych, na treningi sportowe, więc wolą lekcje kończyć wcześniej - tłumaczy z kolei dyrektorka VII LO Krystyna Krzyżanowska. - Sama przychodzę do szkoły o 6.45 i widzę, że wielu uczniów jest już na miejscu przed 7.00.

Dyrektorzy dodają, że większość nauczycieli też woli kończyć wcześniej lekcje. Wielu z nich po południu prowadzi np. korepetycje.

- Kiedyś lekcje w naszej szkole zaczynały się o 7.10, no i wtedy rodzice protestowali. Teraz jest to 7.30 i nikt się nie skarży - mówi dyrektorka 23. Gimnazjum Jadwiga Żakowska. - Staramy się jednak, aby na 7.30 klasy miały maksymalnie trzy razy w tygodniu, a w pozostałe dni - na później.

- Takie rozwiązanie jest według mnie najgorsze - mówi jeden z rodziców, którego syn dwa razy w tygodniu ma na 7.30. - To całkowicie wybija nas z rytmu.

Podobnego zdania jest dyrektor II LO Jerzy Łysiak, zwolennik lekcji na ósmą: - Młody organizm bardzo źle znosi wczesne wstawania. Zwłaszcza w zimie. Sam wstaję bardzo wcześnie, ale nie chciałbym chodzić do szkoły na 7.30 i uważam, że uczniów też do tego nie należy zmuszać.

Ósma czy 7.30?

Czy Wasze dzieci też zaczynają lekcje przed ósmą? Czy są z tego powodu niewyspane? A może im wcześniej, tym lepiej? Zapraszamy do dyskusji: rodziców, nauczycieli, dyrektorów, no i uczniów, na których zdaniu najbardziej nam zależy.

Komentuje Dorota Przerwa : Eksperyment na dzieciach

Mniejszy problem w tym, że jakaś szkoła zaczyna wszystkie lekcje o godz. 7.30. Tu przynajmniej jest stały rytm. Utrapieniem uczniów i rodziców są takie poranne zajęcia, które wybijają rodzinę z tego rytmu. Wszystko trzeba przeorganizować na te specjalne dni. Najbardziej cierpią dzieci. Jeżeli np. stałą godziną zasypiania jest 22, to nie ma takiej siły, żeby jednego dnia zaprogramować tak organizm, by zasnął godzinę wcześniej. To dlatego uczniowie są niewyspani i zmęczeni. Całe pokolenia Polaków chodziły do szkoły na ósmą. Nie widzę powodu, żeby ten stan rzeczy zmieniać. Nie wiem, czemu służy ten bezsensowny eksperyment z wcześniejszymi lekcjami. Nie rozumiem, po co manipuluje się przy czymś, co się doskonale sprawdziło.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 139 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Dlaczego lekcje zaczynają się przed ósmą? jacek.killman 11.05.09, 10:58

    Moim zdaniem pora rozpoczęcia zajęć nie ma większego znaczenia. Natomiast decydujące znaczenie dla długości snu dzieci i młodzieży ma pora o której chodzą spać. Niewielu rodziców kontroluje »

  • Dlaczego lekcje zaczynają się przed ósmą? anurma 11.05.09, 18:13

    Najbardziej "rozbawiło" mnie stwierdzenie jednej z pań dyrektor czy nauczycielek, że "rano uczniowie są najbardziej wydajni". Może ona jest. Albo jej 4-5-letnie dziecko lub wnuk. Ale na »

  • Dlaczego lekcje zaczynają się przed ósmą? alex-alexander 11.05.09, 22:21

    Przed osma godzina jest czas na religijne pranie mozgow. Pianie o niebie, matce boskiej i o innych pie...ch.»