Transakcje wiązane

Klaus Bachmann
10.05.2009 , aktualizacja: 10.05.2009 19:27
A A A Drukuj
W Anglii to było jeszcze dość łatwe i przejrzyste. Kiedy zbliżały się wyprzedaże, na afiszach pojawiały się napisy: Buy one, get one free" - kup jeden (towar), drugi dostaniesz za darmo.
W praktyce to nie było aż takie proste: kupując skórzane buty za 100 funtów, można było dostać klapki za 10, ale odwrotnie już nie. Jakoś to było zrozumiałe. Co Anglicy wymyślili, kontynentalni Europejczycy potrafili porządnie skomplikować. W pewnym butiku wyglądało to tak: "Jak Pan kupi marynarkę, to spodnie są o 50 procent tańsze. Ale jeśli razem za to zapłaci Pan więcej niż 200 zł, to dostanie Pan krawat za darmo, oczywiście krawat, którego cena na wystawie nie jest wyższa niż 50 zł, bo jeśli jest wyższa, to mamy taką zasadę, że jeśli marynarka, spodnie i krawat przekraczają 240, to może Pan kupić jeszcze koszulę o 50 proc. taniej." Obiecałem, że wrócę po konsultacji z adwokatem i matematykiem.

Dlatego cenię sobie Lizbonę. Tam trafiłem na butik z wisiorami. Były ładne i tanie, więc wybrałem od razu kilka. Właściciel mnie obserwował: - "Jeśli bierze Pan 4, to ma Pan jeszcze jedno darmowe". Wybrałem 5. "Jeśli Pan wybierze 5, to szóste jest darmowe". Wybrałem jeszcze jedno. Wiedziałem co będzie. "Jeśli ma Pan już 6, to proszę wziąć siódme - jest za darmo". Już wyobrażałem sobie, jak na lotnisku będą mi naliczać dodatkowe opłaty za przekroczenie wagi bagażu. Podziękowałem i szybko uciekłem. Ale to było nic w stosunku do tego, co mnie czekało w Polsce.

Już w samolocie to wyczułem. Sąsiad czytał polskie gazety. "Prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz, popiera w wyborach do Parlamentu Europejskiego prof. Ryszarda Legutkę, kandydata PiS." Czułem się jak w lizbońskim butiku: "Wyborco, chcesz Legutkę, dostaniesz Dutkiewicza za darmo". Co mają robić wyborcy, którzy chcą Dutkiewicza bez Legutki? Muszą czekać, aż się za parę lat pojawi taka oferta. O ile w ogóle.

Nieco później we wrocławskim butiku kolejna oferta wiązana: Dutkiewicz popiera też Sergiusza Najara, kandydata na liście SLD do Parlamentu Europejskiego. Czy to znaczy, że nie popiera Lidii Geringer de Oedenberg? Nie, ale Najar ją popiera. Wyborcy, którzy wybierają Najara, dostaną też Dutkiewicza i Geringer de Oedenberg w prezencie. To dopiero oferta. Tego nie było w Anglii: kup sobie krawat, a dostaniesz jeszcze marynarkę i spodnie

To nie jedyny wkład wrocławskiej elity politycznej w rozwój marketingu. Wymyślili też oferty ekskluzywne, to znaczy takie, które się wzajemnie wykluczają: wyborca, który wybierze Dutkiewicza, na pewno nie dostanie Protasiewicza - i odwrotnie. To w sklepach też powinni wprowadzić: kupujesz tabletki na kaszel - nie możesz kupić papierosów. Kupujesz odkurzacz - nie sprzedam ci chomika. Czasami mi się to śni po nocach. Znowu jestem w lizbońskim butiku i słyszę: "Jeśli Pan ma sto dwadzieścia siedem, to sto dwudziesty ósmy jest za darmo ". Budzę się z krzykiem, bo chciałem tylko kupić broszkę, a dostałem cały parlament

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów