Jak ożywić podwórko? Zaprosić artystów z pędzlami
24.04.2009
, aktualizacja: 24.04.2009 19:46
Szare podwórko przy ul. Ruskiej 46 przechodzi lifting. W sobotę na ścianach kamienic pojawią się murale. Z tej okazji odbywa się wielkie podwórkowe święto - Pink Piknik
ZOBACZ TAKŻE
- Malują po ścianach, by przełamać mentalne bariery (28-05-10, 21:56)
- Streetartowcy pomalowali podwórko przy ul. Ruskiej (26-04-09, 18:23)
Na pomysł ożywienia podwórza wpadły Barbara Chabior i Anna Stachowiak, właścicielki lokalu Niskie Łąki, który prowadzą wspólnie od dwóch lat. - Jak tylko zaczęłyśmy tu działać, od razu zauważyłyśmy, że to ponure miejsce - opowiada Chabior. - Brzydkie, zaniedbane, a w dodatku bezczeszczone przez grafficiarzy. A ponieważ każdy, kto chce zaistnieć na murze, szanuje dzieło innej osoby, pomyślałyśmy, że najlepszym sposobem na ochronę tych ścian będzie powierzenie ich artystom. Mam nadzieję, że dzięki temu skończy się walka na bazgroły.
W znalezieniu zespołu artystów pomogła im Marta Stoces, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych. Do pomysłu ożywienia podwórka muralami Chabior i Stachowiak namówiły prezydenta Wrocławia.
- Wcześniej zarządcy mieli wiele obaw - przyznaje Chabior. - Martwili się, czy murale nie zdenerwują najemców i czy sztuka nie będzie zbyt "inwazyjna".
Projekty murali zaakceptowała Mariola Apanel z urzędu miejskiego, która odpowiada za rewitalizację wrocławskiej Dzielnicy Czterech Świątyń. Ostatecznie na ścianach powstanie sześć obrazów. Nad częścią z nich artyści pracowali już w piątek. W czynie społecznym - miasto przyznało jedynie dotację na farby.
- Sztuka na ścianach budynków ma ogromne znaczenie, nie tylko dlatego, że jest urozmaiceniem szarej miejskiej przestrzeni, przerywanej reklamami - uważa Tomasz Sysło z Fundacji "Artistik", autor jednego z murali na Ruskiej. - Ale też dlatego, że wpływa na ludzi. Na ulicy Wyszyńskiego, gdzie pojawił się pierwszy z wrocławskich murali, mieszkańcy byli z początku bardzo nieufni. Nie wierzyli, że może z tego wyjść coś wartościowego. A potem, już w trakcie pracy, mieszkające w kamienicy panie częstowały malarzy pierogami. Na koniec wszyscy uznali, że to rewelacja i że są dumni ze swojego muralu.
Z okazji malarskiej akcji właścicielki Niskich Łąk zapraszają na Pink Piknik. - Będzie różowo i pluszowo, przyjaźnie dla świata - obiecuje Chabior. - Zapraszamy wszystkich: przyjdźcie z dziećmi i z psami. Będzie wegetariańskie jedzenie, możliwość przebrania się w różowe kostiumy i pozowania do sesji zdjęciowej. Zagrają dwa zespoły - Natural Born Chillers i Yummy Cake.
Chabior i Stachowiak nie zamierzają skończyć na akcji z muralami. Założyły Stowarzyszenie "Od podwórza", które ma integrować minispołeczność ul. Ruskiej. - Wierzymy, że własną, nawet zupełnie małą, oddolną inicjatywą można zmienić swoje otoczenie - mówi Chabior. - Zależy nam, żeby zrobić jeszcze więcej - tak żeby wszyscy mieszkańcy czuli, że są tutaj u siebie.
** Piknik rozpocznie się w sobotnie południe. Część murali przy Ruskiej można już jednak oglądać od rana.
W znalezieniu zespołu artystów pomogła im Marta Stoces, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych. Do pomysłu ożywienia podwórka muralami Chabior i Stachowiak namówiły prezydenta Wrocławia.
- Wcześniej zarządcy mieli wiele obaw - przyznaje Chabior. - Martwili się, czy murale nie zdenerwują najemców i czy sztuka nie będzie zbyt "inwazyjna".
Projekty murali zaakceptowała Mariola Apanel z urzędu miejskiego, która odpowiada za rewitalizację wrocławskiej Dzielnicy Czterech Świątyń. Ostatecznie na ścianach powstanie sześć obrazów. Nad częścią z nich artyści pracowali już w piątek. W czynie społecznym - miasto przyznało jedynie dotację na farby.
- Sztuka na ścianach budynków ma ogromne znaczenie, nie tylko dlatego, że jest urozmaiceniem szarej miejskiej przestrzeni, przerywanej reklamami - uważa Tomasz Sysło z Fundacji "Artistik", autor jednego z murali na Ruskiej. - Ale też dlatego, że wpływa na ludzi. Na ulicy Wyszyńskiego, gdzie pojawił się pierwszy z wrocławskich murali, mieszkańcy byli z początku bardzo nieufni. Nie wierzyli, że może z tego wyjść coś wartościowego. A potem, już w trakcie pracy, mieszkające w kamienicy panie częstowały malarzy pierogami. Na koniec wszyscy uznali, że to rewelacja i że są dumni ze swojego muralu.
Z okazji malarskiej akcji właścicielki Niskich Łąk zapraszają na Pink Piknik. - Będzie różowo i pluszowo, przyjaźnie dla świata - obiecuje Chabior. - Zapraszamy wszystkich: przyjdźcie z dziećmi i z psami. Będzie wegetariańskie jedzenie, możliwość przebrania się w różowe kostiumy i pozowania do sesji zdjęciowej. Zagrają dwa zespoły - Natural Born Chillers i Yummy Cake.
Chabior i Stachowiak nie zamierzają skończyć na akcji z muralami. Założyły Stowarzyszenie "Od podwórza", które ma integrować minispołeczność ul. Ruskiej. - Wierzymy, że własną, nawet zupełnie małą, oddolną inicjatywą można zmienić swoje otoczenie - mówi Chabior. - Zależy nam, żeby zrobić jeszcze więcej - tak żeby wszyscy mieszkańcy czuli, że są tutaj u siebie.
** Piknik rozpocznie się w sobotnie południe. Część murali przy Ruskiej można już jednak oglądać od rana.
Najnowsze wiadomości
-
Tajemnice książek i edytorstwa poznasz podczas spaceru
-
Sztuka wygodnego życia na wystawie w Muzeum Narodowym
-
Duety nieistniejące zatańczą w środę w Imparcie
-
Na Żernickiej pękła rura wodociągowa. Zamknięta ulica
-
Gołębiewski uciekł przez świetlik. Zapłaci tylko karę
-
Podpiszą umowę, a Ziajka wybuduje wał na Kozanowie
-
W środę otworzą czwartą Castoramę - przy Magnolii Park
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień







