Jan Troell, autor totalny - felieton Romana Gutka

Roman Gutek, dyrektor festiwalu Era Nowe Horyzonty
20.04.2009 , aktualizacja: 20.04.2009 15:52
A A A Drukuj
MOJE FILMOWE HORYZONTY. Jeden z dziennikarzy, przeglądając program tegorocznej edycji międzynarodowego Festiwalu Filmowego Era Nowe Horyzonty, zapytał mnie, dlaczego z roku na rok pojawia się na festiwalu coraz więcej klasyki filmowej. Przyznam, że byłem zaskoczony tym pytaniem, gdyż we Wrocławiu zdecydowanie dominuje kino współczesne.
Roman Gutek, dyrektor festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty
Fot. Łukasz Giza/AG
Roman Gutek, dyrektor festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty
ZOBACZ TAKŻE
Widząc moją reakcję, dziennikarz ów zaczął wyliczać nazwiska reżyserów - klasyków, których retrospektywy odbędą się w tym roku: Jan Troell, Krzysztof Zanussi, Piotr Dumała, złota era kina węgierskiego. Przyznałem mu rację. Mimo że w poprzednich latach festiwalowa publiczność miała okazję zapoznać się z pełnym dorobkiem tak wybitnych twórców, jak: Michelangelo Antonioni, Federico Fellini, Agnes Varda czy Rainer Werner Fassbinder, to w żadnej z dotychczasowych edycji nie było tak dużo starszych tytułów, jak to będzie miało miejsce w tym roku. Oglądając i pokazując bardzo dużo współczesnych filmów, chyba trochę podświadomie kieruję się ku temu, co było w kinie najważniejsze, co stało się nieprzemijające. ku dziełom, które weszły do światowego kanonu. Nie oznacza to, że zamierzam rezygnować z szerokiej prezentacji kina najnowszego - będzie ono obecne na wrocławskim święcie kina, ale stawiamy również na klasykę, wykłady i prezentacje uczące języka filmu. A to dlatego, że znając arcydzieła światowego kina, łatwiej jest rozumieć kino współczesne. Tymczasem większość festiwalowej publiczności to ludzie młodzi, którzy nie mają łatwego dostępu do dorobku światowego kina i nie znają podstawowego kanonu. Starannie przygotowywanym retrospektywom towarzyszyć będą książki opisujące i analizujące dorobek ich bohaterów (w tym roku będzie ich aż dziewięć!).

Jednym z najważniejszych wydarzeń tegorocznego festiwalu będzie przegląd filmów Jana Troella - jednego z wielkich szwedzkich klasyków, który - mimo ogromnej popularności w ojczyźnie oraz niekwestionowanej pozycji na świecie - jest prawie nieznany polskiej publiczności. Troell, autor totalny, reżyser, scenarzysta, autor zdjęć (mimo iż nie rozróżnia barw!) i montażysta swoich filmów jest mistrzem obrazowej epiki i stworzył na początku lat 70. XX wieku filmy, które biły rekordy popularności. Czas, aby polska publiczność również poznała "Emigrantów", "Osadników" i inne wybitne dzieła szwedzkiego mistrza.

Urodzony w 1931 roku w Malmö Troell w młodości był nauczycielem. Swoje szkolne doświadczenia wykorzystał w filmie "Na kogo wypadnie" (1969), za który otrzymał Złotego Niedźwiedzia na festiwalu w Berlinie. Do czołowych osiągnięć reżysera należy monumentalna epicka saga "Emigranci" (1971) i "Osadnicy" (1972) zrealizowana według powieści Vilhelma Moberga, z udziałem Maksa von Sydowa i Liv Ullmann. Ta filmowa dylogia była na początku lat 70. najdroższym i najpopularniejszym szwedzkim filmem, zaliczana jest również do największych osiągnięć artystycznych tej kinematografii (były wielokrotnie nominowane do Oscarów i nagrodzone Złotymi Globami). Warto dodać, że "Emigranci", obok "Słodkiego życia" Felliniego i "Wakacji Pana Hulot" Jacques'a Tatiego, należą do trzech ulubionych filmów innego szwedzkiego mistrza Ingmara Bergmana.

Powodzenie filmu przyniosło Troellowi kontrakt amerykański, w ramach którego nakręcił dwa obrazy: "Narzeczoną Zandy'ego" (1975) i remake filmu J. Forda "Huragan" (1978).

Zrealizował również "Lot orła", historię tragicznej wyprawy balonem na biegun północny w 1897 roku. Dokument "Bajeczna kraina" jest krytycznym obrazem szwedzkiego społeczeństwa.

"Il Capitano" natomiast jest opartą na prawdziwej historii analizą zachowań psychopatycznego mordercy (nagroda Srebrnego Niedźwiedzia na festiwalu w Berlinie). Troell przeniósł także na ekran biografię norweskiego noblisty Hamsun z Maksem von Sydowem w roli głównej. Najnowszy jego film "Uwiecznione chwile Marii Larsson" uznany został za najlepszy szwedzki film ubiegłego roku, nominowany był także do Złotego Globu.

9. Międzynarodowy Festiwal Filmowy „Era Nowe Horyzonty” odbędzie się we Wrocławiu od 23 lipca do 2 sierpnia. Więcej: www.enh.pl



Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów