Wrocław. Hydral chce strajkować
17.04.2009
, aktualizacja: 17.04.2009 18:42
86 proc. pracowników wrocławskiego Hydralu opowiedziało się za strajkiem generalnym w związku z cięciami wydatków na inwestycje w MON. Produkcję mogą wstrzymać też inne przedsiębiorstwa zajmujące się przemysłem zbrojeniowym i lotniczym
ZOBACZ TAKŻE
- Hydral uratowany. W firmę zainwestują Amerykanie (30-12-10, 16:31)
- Amerykański koncern Hamilton kupi wrocławski Hydral (08-09-10, 14:48)
- Wrocławscy związkowcy przeciw cięciom w MON (05-03-09, 19:16)
- Cięcia w MON - mniej pracy na Dolnym Śląsku (16-02-09, 17:21)
Zakładowe referendum jest częścią ogólnopolskiej akcji zorganizowanej przez Ogólnopolski Komitet Protestacyjny Pracowników Przemysłu Obronnego i Lotniczego NSZZ i OPZZ. Wszyscy zatrudnieni w przemyśle lotniczym i zbrojeniowym mieli odpowiedzieć na pytanie, czy są za strajkiem. W samej branży lotniczej tę formę protestu poparło 5280 z 5661 głosujących.
- Nie mamy wyjścia - przekonuje Zbigniew Kilanowski z Hydralu, członek komitetu. - Na przełomie maja i czerwca kończą się nam dotychczasowe kontrakty. Nadal nie mamy potwierdzenia, że zostaną one przedłużone. Strajk jest zawsze rozwiązaniem ostatecznym, ale przynajmniej na kilka godzin będziemy musieli wstrzymać produkcję. Tylko w ten sposób możemy zwrócić uwagę rządu na naszą sytuację.
PZL-Hydral jest podwykonawcą dla trzech innych zakładów w Świdniku, Kaliszu i Rzeszowie. Zatrudnia 600 osób. Jeśli kontrakty nie zostaną przedłużone, konieczne będą zwolnienia, choć nikt jeszcze nie liczył, ile osób we Wrocławiu może stracić pracę. Ogólnopolskie szacunki związkowców mówią, że zagrożonych jest 46 tysięcy miejsc pracy w przedsiębiorstwach zbrojeniowych i 100 tysięcy w firmach z nimi współpracujących.
Decyzja o terminie ewentualnego strajku zostanie podjęta przez komitet w poniedziałek na spotkaniu w Skarżysku-Kamiennej. Udział w nim zapowiedział prezydent Lech Kaczyński.
W ramach walki z kryzysem liczący 25 mld budżet MON został zmniejszony o 2 mld. Przeciw tym cięciom 6 marca w Warszawie manifestowali związkowcy z wszystkich zakładów przemysłu zbrojeniowego i lotniczego, w tym również z Hydralu. Od tego czasu toczą się rozmowy komitetu z przedstawicielami rządu. Zbigniew Kilanowski: - Do tej pory rozmowy nie przyniosły żadnych efektów. Nadal nie mamy gwarancji, że zachowamy nasze stanowiska pracy.
- Nie mamy wyjścia - przekonuje Zbigniew Kilanowski z Hydralu, członek komitetu. - Na przełomie maja i czerwca kończą się nam dotychczasowe kontrakty. Nadal nie mamy potwierdzenia, że zostaną one przedłużone. Strajk jest zawsze rozwiązaniem ostatecznym, ale przynajmniej na kilka godzin będziemy musieli wstrzymać produkcję. Tylko w ten sposób możemy zwrócić uwagę rządu na naszą sytuację.
PZL-Hydral jest podwykonawcą dla trzech innych zakładów w Świdniku, Kaliszu i Rzeszowie. Zatrudnia 600 osób. Jeśli kontrakty nie zostaną przedłużone, konieczne będą zwolnienia, choć nikt jeszcze nie liczył, ile osób we Wrocławiu może stracić pracę. Ogólnopolskie szacunki związkowców mówią, że zagrożonych jest 46 tysięcy miejsc pracy w przedsiębiorstwach zbrojeniowych i 100 tysięcy w firmach z nimi współpracujących.
Decyzja o terminie ewentualnego strajku zostanie podjęta przez komitet w poniedziałek na spotkaniu w Skarżysku-Kamiennej. Udział w nim zapowiedział prezydent Lech Kaczyński.
W ramach walki z kryzysem liczący 25 mld budżet MON został zmniejszony o 2 mld. Przeciw tym cięciom 6 marca w Warszawie manifestowali związkowcy z wszystkich zakładów przemysłu zbrojeniowego i lotniczego, w tym również z Hydralu. Od tego czasu toczą się rozmowy komitetu z przedstawicielami rządu. Zbigniew Kilanowski: - Do tej pory rozmowy nie przyniosły żadnych efektów. Nadal nie mamy gwarancji, że zachowamy nasze stanowiska pracy.
Najnowsze wiadomości
-
Przez chwilę było gorąco - niewielki pożar na PKP ugaszony
-
W niedzielę w Parku Tołpy festyn z okazji Dnia Matki
-
Na Uniwersytecie Przyrodniczym wykład prof. Miodka
-
Sprawdź, gdzie nie będzie dziś wody we Wrocławiu
-
Policyjna doba w liczbach. Ponad 40 pijanych kierowców
-
Poranne korki we Wrocławiu. Lepiej omijać te ulice
-
Braniborska znów jest otwarta dla zmotoryzowanych
- 6 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Wrocław. Hydral chce strajkować
tedepes
17.04.09, 19:21
Czy to ten sam Hydral co chciałem u nich zamówić usługę anodowania? Nie dość, że sprawę skopali, to robili ją długo i wzieli jakieś kosmiczne pieniądze. Nic dziwnego, że mają problemy jak »
Najczęściej czytane24 htydzień


