Skimmingowane bankomaty w centrum Wrocławia
06.04.2009
, aktualizacja: 06.04.2009 16:55
Znów uaktywnili się bankomatowi złodzieje. Skopiowane u nas karty wykorzystują na południu Europy.
ZOBACZ TAKŻE
- Polskie córki muszą być bezpieczne (14-04-09, 07:00)
- Na farmazona - setki skarg na banki zalewają UOKiK i KNF (06-04-09, 13:49)
- Ukradli bankomat i wieźli go na wózku przez miasto (01-12-08, 13:01)
SERWISY
SONDAŻ
Ofiarami bankomatowych przestępców padły m.in. osoby korzystające z jednego z najczęściej odwiedzanych bankomatów w mieście - przy Banku Zachodnim w Rynku. Złodziejom, którzy zainstalowali tu nakładki do sczytywania danych, nie przeszkodziło, że Bank Zachodni jako jeden z pierwszych w Polsce wprowadził zabezpieczenia w postaci karty z mikroprocesorem. Skopiowane w Polsce karty wykorzystali na południu Europy, gdzie często do wybrania pieniędzy z bankomatu wciąż jeszcze wystarcza kod magnetyczny i numer PIN.
Grzegorz Adamski z Banku Zachodniego WBK: - Walka z takimi sytuacjami to zadanie policji. My możemy tylko wprowadzać coraz lepsze zabezpieczenia, co też robimy. W naszym banku działa też osobna jednostka, której zadaniem jest m.in. współpraca z policją. Od lipca 2005 r. wydajemy klientom tylko karty z mikroprocesorem.
Tomasza z Wrocławia Bank Zachodni poinformował w zeszłym tygodniu, że dane z jego karty zostały zeskanowane prawdopodobnie podczas korzystania z bankomatu w Rynku. - Pieniądze z mojego konta wypłacono w Budapeszcie. Podobno w ten sposób okradziono kilkaset osób.
Paweł Petrykowski, rzecznik dolnośląskiej policji: - Mamy mnóstwo tego typu zgłoszeń. W ostatnim czasie w centrum Wrocławia na gorącym uczynku udało się nam złapać kilka grup przestępczych. To głównie obywatele Bułgarii i Rumunii. Bułgarzy mieli przy sobie 80 kart bankomatowych skopiowanych w Czechach i na Słowacji oraz 150 tys. gotówki.
Banki zapewniają, że są ubezpieczone na wypadek tego typu przestępstw i zawsze zwracają pieniądze okradzionym klientom.
Tomasz Bogusławski z biura prasowego PKO SA: - Sprawy kradzieży przekazujemy policji. A klientom zwracamy pieniądze. Grzegorz Adamski z BZ WBK dodaje: - Jeżeli bankomat, z którego wypłacono pieniądze skopiowaną kartą, nie obsługuje mikroprocesora, wówczas to jego właściciel zwraca okradzionemu klientowi pieniądze.
Okradziony Tomasz potwierdza: - Rzeczywiście, nie było żadnych problemów. Bank od razu zwrócił mi pieniądze.
Policja zaleca jednak ostrożność. - Czasem wystarczy zasłonić ręką klawiaturę podczas wklepywania PIN-u. Warto też uważnie obejrzeć bankomat, zanim się z niego skorzysta, i na bieżąco monitorować stan konta - mówi Petrykowski.
A inni poszkodowani klienci radzą: - Trzeba działać zdecydowanie. Zgłosić sprawę policji, prokuraturze i bankowi. W przypadku dużej sumy najlepiej od razu wziąć adwokata, który zagrozi bankowi sprawą karną. Wtedy pieniądze szybko wrócą na konto.
Jak chronić swoje pieniądze
* Nie spuszczaj z oka karty - w restauracji, sklepie czy na stacji benzynowej
* Przyjrzyj się bankomatowi, zanim włożysz do niego kartę. Najbezpieczniej jest korzystać stale z tych samych bankomatów - wtedy od razu zauważymy, że nagle pojawiła się w nim np. jakaś dziwna wypustka.
* Często sprawdzaj transakcje na koncie - najlepiej co 2-3 dni w internecie. Pamiętaj, że strona jest bezpieczna tylko, gdy pojawia się na niej kłódeczka oznaczająca połączenie szyfrowane.
* Gdy zauważysz transakcję, której nie przeprowadziłeś, od razu zastrzegaj kartę. To nic nie kosztuje, a w ciągu 2-3 dni dostaniesz nową do domu. Zgłoś w banku, że cię okradziono, nawet jeśli kwota jest niewielka.
Więcej o skimmingu
Grzegorz Adamski z Banku Zachodniego WBK: - Walka z takimi sytuacjami to zadanie policji. My możemy tylko wprowadzać coraz lepsze zabezpieczenia, co też robimy. W naszym banku działa też osobna jednostka, której zadaniem jest m.in. współpraca z policją. Od lipca 2005 r. wydajemy klientom tylko karty z mikroprocesorem.
Tomasza z Wrocławia Bank Zachodni poinformował w zeszłym tygodniu, że dane z jego karty zostały zeskanowane prawdopodobnie podczas korzystania z bankomatu w Rynku. - Pieniądze z mojego konta wypłacono w Budapeszcie. Podobno w ten sposób okradziono kilkaset osób.
Paweł Petrykowski, rzecznik dolnośląskiej policji: - Mamy mnóstwo tego typu zgłoszeń. W ostatnim czasie w centrum Wrocławia na gorącym uczynku udało się nam złapać kilka grup przestępczych. To głównie obywatele Bułgarii i Rumunii. Bułgarzy mieli przy sobie 80 kart bankomatowych skopiowanych w Czechach i na Słowacji oraz 150 tys. gotówki.
Banki zapewniają, że są ubezpieczone na wypadek tego typu przestępstw i zawsze zwracają pieniądze okradzionym klientom.
Tomasz Bogusławski z biura prasowego PKO SA: - Sprawy kradzieży przekazujemy policji. A klientom zwracamy pieniądze. Grzegorz Adamski z BZ WBK dodaje: - Jeżeli bankomat, z którego wypłacono pieniądze skopiowaną kartą, nie obsługuje mikroprocesora, wówczas to jego właściciel zwraca okradzionemu klientowi pieniądze.
Okradziony Tomasz potwierdza: - Rzeczywiście, nie było żadnych problemów. Bank od razu zwrócił mi pieniądze.
Policja zaleca jednak ostrożność. - Czasem wystarczy zasłonić ręką klawiaturę podczas wklepywania PIN-u. Warto też uważnie obejrzeć bankomat, zanim się z niego skorzysta, i na bieżąco monitorować stan konta - mówi Petrykowski.
A inni poszkodowani klienci radzą: - Trzeba działać zdecydowanie. Zgłosić sprawę policji, prokuraturze i bankowi. W przypadku dużej sumy najlepiej od razu wziąć adwokata, który zagrozi bankowi sprawą karną. Wtedy pieniądze szybko wrócą na konto.
Jak chronić swoje pieniądze
* Nie spuszczaj z oka karty - w restauracji, sklepie czy na stacji benzynowej
* Przyjrzyj się bankomatowi, zanim włożysz do niego kartę. Najbezpieczniej jest korzystać stale z tych samych bankomatów - wtedy od razu zauważymy, że nagle pojawiła się w nim np. jakaś dziwna wypustka.
* Często sprawdzaj transakcje na koncie - najlepiej co 2-3 dni w internecie. Pamiętaj, że strona jest bezpieczna tylko, gdy pojawia się na niej kłódeczka oznaczająca połączenie szyfrowane.
* Gdy zauważysz transakcję, której nie przeprowadziłeś, od razu zastrzegaj kartę. To nic nie kosztuje, a w ciągu 2-3 dni dostaniesz nową do domu. Zgłoś w banku, że cię okradziono, nawet jeśli kwota jest niewielka.
Więcej o skimmingu
Najnowsze wiadomości
-
Przez chwilę było gorąco - niewielki pożar na PKP ugaszony
-
W niedzielę w Parku Tołpy festyn z okazji Dnia Matki
-
Na Uniwersytecie Przyrodniczym wykład prof. Miodka
-
Sprawdź, gdzie nie będzie dziś wody we Wrocławiu
-
Policyjna doba w liczbach. Ponad 40 pijanych kierowców
-
Poranne korki we Wrocławiu. Lepiej omijać te ulice
-
Braniborska znów jest otwarta dla zmotoryzowanych
- 18 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Skimmingowane bankomaty w centrum Wrocławia
nowaak
06.04.09, 08:44
"sczytywanie"? a co na to korektor?»
-
To ewidentna wina banku
tre.ku
06.04.09, 09:10
Jeżeli w bankomacie zainstalowano skanery kart to jest to ewidentna winabanku. To bank powinien dbać o to by sprawdzać codziennie, czy wszystko jestok z jego bankomatami. Poza tym, w tych »
-
Re: Skimmingowane bankomaty w centrum Wrocławia
olek_01
06.04.09, 12:08
nowaak - Korektora zwolnili bo jest kryzys ;-)»
Najczęściej czytane24 htydzień






