Autokar z dziećmi wbił się w wiadukt w Świdnicy
27.03.2009
, aktualizacja: 27.03.2009 16:35
Przed południem w wiadukt kolejowy w centrum Świdnicy uderzył autokar wiozący dzieci. 33 osoby zostały ranne. Z poważnymi obrażeniami do szpitala trafiło trzech dorosłych i 13-letni chłopiec. Kierowca był trzeźwy.

Fot. Łukasz Giza / AG
Matka z córką Aleksandrą ranną w wypadku w szpitalu w Świdnicy

Fot. Łukasz Giza / AG
Wypadek autokaru wiozącego dzieci do teatru w Świdnicy. Autokar uderzył w wiadukt kolejowy. W środku siedziało 49 osób, 33 zostały ranne. W wypadku poszkodowane zostały dzieci w wieku od 9 do 13 lat
ZOBACZ TAKŻE
- Zabójstwo się przedawnia, policyjne punkty nie (03-04-09, 17:01)
- Dzieci: "Był huk, krzyk i płacz" (27-03-09, 14:22)
- Po wypadku w Świdnicy: znak stał jak należy (30-03-09, 16:46)
- Kierowca wybrał drogę na skróty, przez jeden wiadukt przejechał (27-03-09, 13:42)
- Jaki stan rannych dzieci po wypadku w Świdnicy (28-03-09, 17:01)
- Umorzenie i zarzut po wypadku autokaru w Świdnicy (16-03-10, 15:24)
- Wyrok dla kierowcy, który uderzył autobusem w wiadukt: 2 lata (12-11-09, 11:42)
- Proces kierowcy autobusu, który wbił się w wiadukt (05-11-09, 15:05)
- Wojsko, straż, policja przy stacji metra Młociny [WIDEO] (29-10-09, 05:56)
- Kierowca autokaru ze Świdnicy trafi przed sąd (18-09-09, 16:29)
- Po wypadku autokaru: Wina nie tylko kierowcy (10-08-09, 16:52)
- Kierowca, którego widziała cała Polska, leży w szpitalu psychiatrycznym (01-04-09, 17:55)
- Świdnica: Po wypadku autokaru dodatkowo oznakują wiadukty (01-04-09, 15:09)
- Kierowca: Zawierzyłem pilotowi, że autokar się zmieści (27-03-09, 13:28)
RAPORTY
Masz zdjęcia? Wiesz więcej? Poinformuj Alert24
- Trochę przysypiałam, ale dobrze pamiętam głośny krzyk moich kolegów i koleżanek. To było tak nagle, wielki huk, potłuczone szyby i wszędzie pełno szkła, a nad nami nie było pół dachu. Wszyscy płakali i byli cali we krwi. Nasza nauczycielka wyleciała przez przednią szybą. Strasznie się bałam - mówi Monika Harasińska, uczennica IV klasy SP w Bystrzycy Górnej. Siedziała na górze pośrodku, tuż koło okna. Jak około 30 innych uczniów z licznymi potłuczeniami obrażeniami głowy i ciała trafiła do świdnickiego szpitala.
Jechały do teatru odświętnie ubrane
Autokar wiózł dzieci w wieku od 9 do 13 lat. Jechały ze szkoły podstawowej w Bystrzycy Górnej na przedstawienie do teatru w Świdnicy. - Wszyscy moi uczniowie byli zaledwie po dwóch godzinach lekcyjnych. Cieszyli się na wycieczkę. Buzie mieli uśmiechnięte, byli odświętnie ubrani, bo zawsze wpajamy im te podstawowe zasady dobrego wychowania. A tu taka tragedia. Kto by się spodziewał - mówi ze łzami w oczach Agata Malik, dyrektor SP w Bystrzycy Górnej.
Wskutek wypadku dzieci z licznymi potłuczeniami złamaniami, urazami głowy, klatki piersiowej i brzucha trafiły do szpitali w Świdnicy i Wałbrzychu. Najpoważniej ranni zostali nauczyciele. Siedzieli z przodu autobusu. Ciężkie obrażenia odniósł też 13-letni chłopiec. Śmigłowiec przetransportował go do szpitala wojskowego przy ul. Weigla we Wrocławiu. Stamtąd chłopiec trafił karetką do szpitala akademickiego przy ul. Borowskiej. - Dziecko jest w bardzo ciężkim stanie. Poddane zostanie operacji głowy - powiedziała nam jedna z pielęgniarek oddziału neurochirurgicznego Akademii Medycznej we Wrocławiu.
Oprócz niego poważną operację przeszła jeszcze dwójka dzieci.
Wybrana przez opiekunki i kierowcę trasa wiodła przez leżącą centrum miasta ulicę Śląską. Znajduje się tam wiadukt o wysokości 3,52 m. Autokar był o 25 cm wyższy. Siła uderzenia zerwała pół dachu, wybiła większość bocznych szyb - przednia wyleciała w całości i wylądowała kilkanaście metrów dalej.
Kierowca: Nie zauważyłem znaku
Marek Rusin, prokurator ze Świdnicy:- 380 metrów od wiaduktu znajduje się znak zakazujący wjazdu pojazdów powyżej 2,9 m wysokości. Na razie nie możemy jeszcze powiedzieć, co było przyczyną zignorowania przez kierowcę ostrzeżenia. Wiadomo, że był trzeźwy i jechał z dozwoloną prędkością. Podczas oględzin funkcjonariusze nie znaleźli jednak śladów hamowania, a warunki pogodowe były dobre - tłumaczy.
Kierowca: - Na trasie prowadziła mnie jedna z nauczycielek. To ona wskazywała mi drogę. Nie zauważyłem znaku. Autobusami jeżdżę od 18. roku życia. Jest mi naprawdę bardzo przykro - mówił nam około 50-letni mężczyzna.
Kierowca trafił do szpitala, jest w szoku.
Działa infolinia o stanie zdrowie dzieci dla rodzin - tel. (0-74) 851 71 00. Na miejscu wypadku są policyjni psychologowie - rozmawiają z dziećmi i rodzicami, którzy są na miejscu wypadku.
Tu doszło do tragedii
Wyświetl większą mapę
Paweł Petrykowski, rzecznik dolnośląskiej policji: - Na szczęście nikt nie zginął. Duża w tym zasługa naprawdę sprawnej akcji służb ratowniczych.
Wypadek szkolnego autobusu w Świdnicy. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię:
- Trochę przysypiałam, ale dobrze pamiętam głośny krzyk moich kolegów i koleżanek. To było tak nagle, wielki huk, potłuczone szyby i wszędzie pełno szkła, a nad nami nie było pół dachu. Wszyscy płakali i byli cali we krwi. Nasza nauczycielka wyleciała przez przednią szybą. Strasznie się bałam - mówi Monika Harasińska, uczennica IV klasy SP w Bystrzycy Górnej. Siedziała na górze pośrodku, tuż koło okna. Jak około 30 innych uczniów z licznymi potłuczeniami obrażeniami głowy i ciała trafiła do świdnickiego szpitala.
Jechały do teatru odświętnie ubrane
Autokar wiózł dzieci w wieku od 9 do 13 lat. Jechały ze szkoły podstawowej w Bystrzycy Górnej na przedstawienie do teatru w Świdnicy. - Wszyscy moi uczniowie byli zaledwie po dwóch godzinach lekcyjnych. Cieszyli się na wycieczkę. Buzie mieli uśmiechnięte, byli odświętnie ubrani, bo zawsze wpajamy im te podstawowe zasady dobrego wychowania. A tu taka tragedia. Kto by się spodziewał - mówi ze łzami w oczach Agata Malik, dyrektor SP w Bystrzycy Górnej.
Wskutek wypadku dzieci z licznymi potłuczeniami złamaniami, urazami głowy, klatki piersiowej i brzucha trafiły do szpitali w Świdnicy i Wałbrzychu. Najpoważniej ranni zostali nauczyciele. Siedzieli z przodu autobusu. Ciężkie obrażenia odniósł też 13-letni chłopiec. Śmigłowiec przetransportował go do szpitala wojskowego przy ul. Weigla we Wrocławiu. Stamtąd chłopiec trafił karetką do szpitala akademickiego przy ul. Borowskiej. - Dziecko jest w bardzo ciężkim stanie. Poddane zostanie operacji głowy - powiedziała nam jedna z pielęgniarek oddziału neurochirurgicznego Akademii Medycznej we Wrocławiu.
Oprócz niego poważną operację przeszła jeszcze dwójka dzieci.
Wybrana przez opiekunki i kierowcę trasa wiodła przez leżącą centrum miasta ulicę Śląską. Znajduje się tam wiadukt o wysokości 3,52 m. Autokar był o 25 cm wyższy. Siła uderzenia zerwała pół dachu, wybiła większość bocznych szyb - przednia wyleciała w całości i wylądowała kilkanaście metrów dalej.
Kierowca: Nie zauważyłem znaku
Marek Rusin, prokurator ze Świdnicy:- 380 metrów od wiaduktu znajduje się znak zakazujący wjazdu pojazdów powyżej 2,9 m wysokości. Na razie nie możemy jeszcze powiedzieć, co było przyczyną zignorowania przez kierowcę ostrzeżenia. Wiadomo, że był trzeźwy i jechał z dozwoloną prędkością. Podczas oględzin funkcjonariusze nie znaleźli jednak śladów hamowania, a warunki pogodowe były dobre - tłumaczy.
Kierowca: - Na trasie prowadziła mnie jedna z nauczycielek. To ona wskazywała mi drogę. Nie zauważyłem znaku. Autobusami jeżdżę od 18. roku życia. Jest mi naprawdę bardzo przykro - mówił nam około 50-letni mężczyzna.
Kierowca trafił do szpitala, jest w szoku.
Działa infolinia o stanie zdrowie dzieci dla rodzin - tel. (0-74) 851 71 00. Na miejscu wypadku są policyjni psychologowie - rozmawiają z dziećmi i rodzicami, którzy są na miejscu wypadku.
Tu doszło do tragedii
Wyświetl większą mapę
Paweł Petrykowski, rzecznik dolnośląskiej policji: - Na szczęście nikt nie zginął. Duża w tym zasługa naprawdę sprawnej akcji służb ratowniczych.
Wypadek szkolnego autobusu w Świdnicy. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię:
Najnowsze wiadomości
-
Wrocławianka pozwała NFZ. Walczy o lek ratujący życie
-
Igor Boxx: Tanecznie i pogodnie, nadal z Breslau w tle
-
Głos feldmarszałka von Moltke usłyszymy w Krzyżowej
-
Po drugiej stronie płótna Panoramy Racławickiej [FOTO]
-
Wrocławski stadion niemal najpiękniejszy na świecie
-
Jak poderwać kogoś przez internet? Naukowcy doradzają
-
Posada w spółce dla byłej wiceminister z Platformy
- 241 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Wypadek autobusu szkolnego: 30 dzieci rannych
sliphed
27.03.09, 12:10
Czy dorosły człowiek wkłada głowę między szczebelki wiedząc, że nie przejdzie na drugą stronę?»
-
Świdnica: Autokar wydobyto już spod wiaduktu
moshicks
27.03.09, 13:53
Proponuje zawieszenie na jakieś 30-50 metrów przed takimi wiaduktami w miarędelikatnej plastikowej zapory ostrzegającej polegającej na tym, że autobuskosi taką zaporę plastikową przez co »
-
Wypadek autobusu szkolnego: 30 dzieci rannych
white_rabbit
27.03.09, 14:23
Chyba kazdy juz zdarzyl zorientowac sie jacy sa kierowcy autokarow, co chwilewypadki spowodowane przez ich kompletna bezmyslnosc. Ten np oprocz tego ze niezauwazyl znaku (cytat) to jeszcze »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
