Potrzebne zmiany w klinicznych porodówkach

Rozmawiała Marzena Kasperska
09.03.2009 , aktualizacja: 12.03.2009 15:05
A A A Drukuj

- Być może jest tak, że na porodówkach stoją wolne łóżka, ale kobiety nie są przyjmowane - mówi Jarosław Maroszek z Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego, któremu podlegają szpitale przy ul. Kamieńskiego i na Brochowie. Zapowiada też, że wyjaśni, dlaczego wrocławianki nie mogą w żadnej z placówek skorzystać ze znieczulenia przy porodzie.

Marzena Kasperska: Czy we Wrocławiu kobiety mają problem z rodzeniem?

Jarosław Maroszek, dyrektor departamentu polityki zdrowotnej w urzędzie marszałkowskim: - Z artykułów w "Gazecie" wynika, że tak, ale zanim odpowiem, przedstawię kilka danych. We Wrocławiu rodzi się średnio 700 dzieci miesięcznie. Biorąc pod uwagę, że mamy 200 łóżek położniczych, to w miesiącu na jedno łóżko przypadają 3-4 porody....


pozostało 91% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA
Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów