"Przepraszam" nie padło

Jagoda
03.03.2009 , aktualizacja: 03.03.2009 17:18
A A A Drukuj
GODNIE RODZIĆ WE WROCŁAWIU - LIST. Chciałabym odnieść się do listu "Kiedyś byłam zakochana we Wrocławiu". Wiem, jaki koszmar przeżyła jego autorka - ja w listopadzie 2006 roku trafiłam do szpitala przy Kamieńskiego z podejrzeniem ciąży pozamacicznej.

Potrzymano mnie tam kilka dni, myląc co jakiś czas z inną pacjentką, i wypuszczono do domu. W trakcie pobytu dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy od lekarzy, np. tego, że w wieku 30 lat nie zachodzi się już w ciążę, bo potem takie są tego efekty, że lekarz który mnie skierował, to konował, że powinnam go zmienić (tylko czekałam, aż wręczą mi swoją wizytówkę!).

Wreszcie wypuścili mnie do domu z przekonaniem, że to poronienie.

Po dwóch dniach trafiłam na izbę przyjęć w innym szpitalu z pękniętym jajowodem i krwotokiem wewnętrznym. Po operacji pojechałam na Kamieńskiego i dowiedziałam się, że przesadzam, bo jeszcze nikt we Wrocławiu nie zmarł z powodu ciąży pozamacicznej... "Przepraszam" nie padło.

Teraz jestem w ciąży, która rozwija się prawidłowo i zastanawiam się, gdzie mam pojechać rodzić? Boję się, że w razie powikłań znów trafię na zadufanego w sobie lekarza, który zjadł wszystkie rozumy i nie wysłucha tego, co mówię.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów