Nie trzymajcie kobiet na siłę w szpitalu

Janina
02.03.2009 , aktualizacja: 02.03.2009 15:25
A A A Drukuj
GODNIE RODZIĆ WE WROCŁAWIU - LIST. Czytam tak sobie listy pań, które narzekają na warunki na salach - że ciasno, że śmierdzi i że położne średnio miłe. I pytam: po co trzyma się po porodzie zdrową kobietę ze zdrowym dzieckiem na oddziale, na którym nikt nie chce się nią zajmować?

Sama byłam w takiej sytuacji: na drugi dzień po porodzie lekarz powiedział mi wprost: "Panią mogę od razu puścić do domu, ale dziecko trzeba zaszczepić na gruźlicę". Więc musiałam odpękać na oddziale trzy doby. Potwornie zmęczona, nieszczęśliwa, odliczająca godziny do wyjścia, chociaż miałam pojedynczą salę i powinnam czuć się jak w niebie.

Jeśli dwie godziny po porodzie mogłam normalnie pójść do toalety i zająć się dzieckiem, to równie dobrze mogłabym to robić we własnym domu.

Czy nie byłoby taniej, gdyby do mojego dziecka przyszła pielęgniarka i zrobiła wszystkie badania?

Wtedy na oddziale zostałyby panie, które po porodzie naprawdę źle się czują albo ich dzieci niedomagają. Byłoby ich mniej, więc może dostałyby lepszą opiekę personelu, szpital nie zmieniałby mi pościeli i nie gotował dla mnie kotletów, których i tak nie wzięłabym do ust, żeby nie wiem co.

Oczywiście taki system - podkreślam, dla kobiet całkowicie fakultatywny - mógłby działać tylko wtedy, gdyby NFZ płacił osobno za sam poród, osobno za pobyt na oddziale położniczym. Wtedy nie trzeba by było trzymać kobiet na siłę w szpitalu, narażając położnic i ich dzieci na ryzyko zakażenia szpitalnymi bakteriami.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 8 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Nie trzymajcie kobiet na siłę w szpitalu j_hani 02.03.09, 15:55

    Zgadzam się w całej rozciągłości. Jako że termin mam "lada dzień" z rosnącąpaniką czytam te wszystkie historie o odsyłaniu rodzących od szpitala doszpitala z braku miejsc. Mamy z małżem »