Już myślę o kolejnym porodzie

Kala
01.03.2009 , aktualizacja: 01.03.2009 19:22
A A A Drukuj
GODNIE RODZIĆ WE WROCŁAWIU - LIST. Rodziłam córkę w szpitalu na Kamieńskiego w listopadzie 2008 roku. Niestety chyba zasmucę większość, bo nie mogę powiedzieć złego słowa na temat samego szpitala i obsługi.

ZOBACZ TAKŻE
Może jedyne, co mogłoby mi się nie podobać, to fakt, że przed porodem leżałam na patologii ciąży prawie dwa tygodnie, co nie należy do rzeczy supermiłych, jak każdy pobyt w szpitalu. Ale leżałam nie dlatego, że chcieli sztucznie zapełnić łóżka, czy jak to można by nazwać, ale z troski, jaką otoczyli mnie lekarze. Troski o zdrowie moje i mojego dziecka, które, jak się okazało, przyszło na świat w jak najlepszej kondycji.

W szpitalu zjawiłam się ze skierowaniem od mojego lekarza prowadzącego z przychodni z podejrzeniem małowodzia i hypotrofii - wiadomo, w takich sprawach nie ma co gdybać i trzeba uważać.

Oczywiście mogłam się wypisać na własne żądanie, ale po rozmowie z ordynatorem, który niemalże prosił mnie o pozostanie na oddziale, nie miałam żadnych wątpliwości.

Jak już pisałam, personel na Kamieńskiego naprawdę jest w porządku: uśmiechnięty i pomocny. Sam poród też, o ile to możliwe, będę wspominać miło. Położna, która się mną zajęła, i mój mąż zrobili wszystko, abym nie męczyła się za długo i aby dziecko wyszło na świat szybciutko - i tak też się stało. Sama akcja porodowa trwała dwie godziny - to jak na pierwszy poród chyba całkiem niezły wynik:)

Położne na oddziale dla noworodków też okazały się uśmiechnięte, doświadczone, pomocne, a jak mówi mój mąż i ja też muszę to stwierdzić - niezłe laseczki, aż miło popatrzeć:)

Od tego czasu minęły już ponad trzy miesiące. Wspominamy czas porodu i nie mówię, że nie myślimy o następnym.

Dużo bym mogła pisać miłych i pochwalnych słów na temat tego szpitala i obsługi, ale kto by znalazł czas na ich czytanie. Powiem tak: nie jestem ani urzędnikiem, ani nikim ważnym. Jestem zwykłą obywatelką, więc nie było mowy o żadnych układach czy znajomościach.

Chciałabym, aby w gazetach pojawiały się i pochwalne teksty, a nie tylko narzekania i złe recenzje. Myślę, że dobrych słów jest tak mało, bo ludzie zwykli dzielić się tylko złymi przeżyciami. Te dobre zachowuje się głęboko w pamięci i ma się tyle czasu i samozaparcia, aby się nimi podzielić. A szkoda.

Dlatego piszę i nie narzekam, tylko chwalę :)

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Już myślę o kolejnym porodzie cassia80 02.03.09, 11:16

    Absolutnie się zgadzam. Ja rodziłam w szpitalu na Kamińskiego w sierpniu 2008 r. I nie mogę narzekać. Personel miły, profesjonalny. Pomimo "przepełnienia" mieli czas dla każdej z nas. »