Poród w porządku, pobyt na oddziale - dramat

Marzena
01.03.2009 , aktualizacja: 01.03.2009 16:52
A A A Drukuj
GODNIE RODZIĆ WE WROCŁAWIU - LIST. Rodziłam na wrocławskim Brochowie w styczniu tego roku. Sam poród przebiegł bardzo dobrze dzięki fantastycznej położnej, która naprawdę z sercem wykonywała swoją pracę. Tragiczne natomiast były warunki na oddziale położniczym. Przez trzy dni w szpitalu praktycznie nie było ciepłej wody, umycie się graniczyło z cudem.

ZOBACZ TAKŻE
Co do informacji na temat zdrowia dziecka, w szpitalu na Brochowie obowiązuje zasada, że jeśli się nie dopyta, niejednokrotnie "przyłapawszy" lekarza na korytarzu - nikt na pewno o niczym nie poinformuje.

Mojego synka zabrano, bez wcześniejszego poinformowania mnie o takiej konieczności, na usg głowy i brzuszka. Na moje pytanie po badaniu, z jakiego powodu, dowiedziałam się, że "na wszelki wypadek". Tymczasem wiem, że nie jest to badanie standardowo wykonywane noworodkom. To moje trzecie dziecko - żadne wcześniejsze nie mało wykonywanych takich badań.

W trakcie fototerapii matce nie wolno nawet wejść do pomieszczenia, w którym leży jej dziecko - samo(!!!), najczęściej bez żadnej opieki (wszystkie pielęgniarki przebywają w swoim pomieszczeniu po przeciwnej stronie korytarza - to fakt, nie pomówienie).

Matka jest tam traktowana jak intruz przy jakichkolwiek zabiegach przy dziecku. Początkowo myślałam, że jest to dyktowane troską o zdrowie matki - ale zupełnie inne podejście prezentują panie na oddziale chorych noworodków - rodzic jest tam traktowany jak partner, który pomaga w leczeniu malucha, a obecność przy dziecku w czasie fototerapii nikomu tam nie przeszkadza - dzięki temu dziecko znosi ją o wiele spokojniej...

Co do warunków bytowych, to najgorsza była konieczność ciągłego wdychania dymu papierosowego, który bez przerwy wydobywał się z tzw. brudownika przy wejściu do łazienki dla położnic. Jawne i powszechne przyzwolenie na palenie personelu na oddziale położniczo-noworodkowym - właśnie w tym brudowniku, jest dla mnie zwyczajnie oburzające (oczywiście w szpitalu obowiązuje zakaz palenia).

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Poród w porządku, pobyt na oddziale - dramat iwonagos 10.03.10, 08:59

    Ja rodziłam na Brochowie w sierpniu zeszłego roku. Poród wspominam bardzo dobrze. Pobyt na oddziale również. A spędziłam tam cały tygdzień, ponieważ córka miała żółtaczkę. To nieprawda, że »