Wrocławski Whirlpool zwolni czterysta osób

Piotr Walczak
26.11.2008 , aktualizacja: 27.11.2008 11:16
A A A Drukuj
Potwierdziły się prognozy o zwolnieniach we wrocławskim oddziale firmy. Pracę straci jednak nie blisko 500, a 395 osób. Ci, którzy zdecydują się sami odejść z firmy, dostaną dużo wyższą odprawę niż ci, których do zwolnienia wytypuje kierownictwo
Whirlpool zwalnia, ale daje dobre odprawy
Fot. Mikołaj Nowacki
Whirlpool zwalnia, ale daje dobre odprawy
SERWISY
Zwolnienia grupowe to efekt kryzysu gospodarczego na świecie. Spółka w pierwszej kolejności chce zwolnić tych, którzy mogą przejść na emeryturę czy ubiegać się o świadczenia przedemerytalne. Najwięcej zyskają ci, którzy sami zdecydują się na odejście.

Małgorzata Calińska, szefowa zakładowej "Solidarności": - Dysproporcja w odprawach jest duża. Jeśli ktoś przepracował 34 lata i sam odejdzie, może liczyć na odprawę w wysokości 22-krotnej pensji. Ta sama osoba zwalniana przez firmę dostanie zaledwie 11-krotną pensję, czyli tyle, co wszyscy, którzy przepracowali więcej niż 10 lat.

Do środy prawie dwieście osób zdecydowało się odejść z firmy. Zdaniem związkowców Whirlpool zrobił więcej niż wymaga prawo, aby pomóc zwalnianym. Oprócz wyższych odpraw dla ochotników firma zorganizowała outplacement - podczas spotkania z urzędnikami ZUS i doradcami zawodowymi pracownicy dowiedzieli się m.in. jakie świadczenia przysługują bezrobotnym oraz jak napisać dobre CV i skutecznie szukać pracy. Związkowcy podkreślają także, że dodatkowe wynagrodzenia dostaną także, ci którzy byli zatrudnieni w oparciu o umowę czasową. - W wielu firmach takim osobom się po prostu nie przedłuża umowy i nic nie płaci - mówi Calińska. Whirlpool obiecał także, że gdy będzie zwiększał zatrudnienie, poinformuje o tym w pierwszej kolejności byłych pracowników.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 17 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów