Kronika wypadków cenzorskich

kht
05.11.2008 , aktualizacja: 18.11.2008 11:36
A A A Drukuj
Fot. Łukasz Giza/AG
Na liście przypadków naruszania w Polsce wolności człowieka do korzystania z dóbr kultury i wolności twórczości artystycznej stworzonej przez Indeks 73 co roku przybywa kolejnych pozycji
Istniejąca od roku ogólnopolska inicjatywa Indeks 73 broni konstytucyjnej wolności twórczości artystycznej i badań naukowych. Prawo do takiej wolności gwarantuje art. 73 Konstytucji RP. Twórcy Indeksu - artyści i krytycy (m.in.: dr Izabela Kowalczyk, Jarosław Lipszyc, Roman Pawłowski i Robert Rumas) sprzeciwiają się aktom cenzury religijnej i obyczajowej.



W lutym tego roku Jarosław Lipszyc opublikował artykuł w Gazecie Wyborczej, w którym udowadniał, że monopol Disneya na wykorzystywanie wizerunku postaci z książki Milne'a narusza konstytucję. Osiem lat temu ZAIKS przestał wydawać zgodę polskim teatrom na wystawianie Puchatka i tym samym niewinny bohater bajek dla dzieci padł ofiarą cenzury opartej na przymusie ekonomicznym i monopolu prawa autorskiego. Sprawa stała się głośna przy okazji przyjazdu do Polski amerykańskiego spektaklu - widowiska 'Disney Live! Kubuś Puchatek'. W tym momencie nie ma innej słusznej i obowiązującej wersji bajki, poza Disneyowską i to właśnie, zdaniem Lipszyca, jest wyrazem ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej.

Przeczytaj Uwolnić Kubusia Puchatka





Indeks 73 ujął się za Puchatkiem i wolnością sztuki. Z inicjatywy Indeksu, grupa Performeria Warszawska działająca przy Instytucie Teatralnym zorganizowała happening uwalniania misia.

Zobacz Który miś jest prawdziwym Puchatkiem?





W ramach swoich działań, Indeks 73 stworzył Kronikę Wypadków Cenzorskich - opublikowane na stronie internetowej zestawienie naruszeń wolności sztuki i słowa. Znalazła się tam między innymi sprawa związana z wykorzystaniem przez dzieci twórczości nieżyjącego już księdza Twardowskiego.



Dzieci z Katowic nie mogą wykonywać poezji ks. Twardowskiego

Jest też zamknięta przez prokuraturę wystawa Petera Fussa, autora wywołującego oburzenie bilboardu z wizerunkami znanych polityków, dziennikarzy i artystów oraz napisem "Żydzi won z katolickiego kraju".



Zobacz Szokująca wystawa zamknięta przez prokuraturę



We Wrocławiu podobnie skrajne emocje wywołała praca Huberta Czerepoka wystawiona latem na dziedzińcu Synagogi Pod białym Bocianem w ramach Festiwalu Survival. Litery na żelaznej wstędze, przypominającej kształtem napis nad bramą obozu zagłady w Oświęcimiu układały się w zdanie "Nie tylko dobro przychodzi z góry". Po niecałych sześciu godzinach ekspozycji, na wyraźne i kategoryczne żądanie Rabina Gminy Żydowskiej pracę zdemontowano.



Nie użyłem ani symboliki wiary, ani nie zamierzałem obrażać czyichkolwiek uczuć religijnych. Z jednej strony przywołałem masowe ludobójstwo, z drugiej odwołałem się do starotestamentowej wizji boga, który nie zawsze był dobry. Chciałem zaprosić do rozmowy, spotkałem się cenzurą tłumaczył autor instalacji



W tym tygodniu Indeks 73 zorganizował we Wrocławiu debatę "Sztuka i dialog bez cenzury". Jej uczestnicy zastanawiali się jak konstruować wielokulturowe wydarzenia artystyczne tak, by było w nich miejsce na dyskusję wokół kontrowersyjnych tematów. Punktem wyjścia był właśnie demontaż pracy Huberta Czerepoka. W panelu wziął udział Rabin Gminy Żydowskiej we Wrocławiu Icchak Chaim Rapoport, kurator Przeglądu Młodej Sztuki Survival, Piotr Stasiowski, dziennikarka Gazety Wyborczej, Agata Saraczyńska oraz Lidia Makowska z Kultury Miejskiej i Indeksu 73. Rozmowę prowadziła dr filozofii Ewa Majewska.



Przy okazji spotkania Rabin wyjaśnił swój kategoryczny sprzeciw wobec pracy Czerepoka. Podkreślał, że widok jednoznacznie kojarzącego się kształtu żelaznego napisu dotknął go do żywego i wywołał trudne do opanowania emocje. Żądając demontażu instalacji Rabin miał na uwadze ochronę mieszkańców Dzielnicy Czterech Świątyń przed narzuceniem im kontaktu z pracą przywołującą traumatyczne skojarzenia. Napis wisiał nad bramą, przez którą przejść mógł każdy, w tym starsze osoby, które osobiście doświadczyły okrucieństwa II Wojny Światowej. Dlatego miejsce kontrowersyjnych ekspozycji jest w galeriach, gdzie przychodzą ludzie przygotowani na to, co zobaczą.

Problem z przestrzenią publiczną - wstrząsająca wystawa przeciwko aborcji

Uczestnicy dyskusji w odpowiedzi na argumenty Rabina, proponowali spojrzenie na sztukę, jako sposób przepracowywania traumy Holocaustu i uwzględnienie terapeutycznego aspektu odwoływania się do wydarzeń II Wojny Światowej.

Zobacz, jak sztuka radzi sobie z Holocaustem Teraz, kiedy klęczniki płoną, zjadam księgę i wszystkie insygnia



Na liście Indeksu są wystawy, których nawet pokazanie w galeriach czy salach koncertowych, a nie w przestrzeni publicznej, nie uchroniło od cenzury.



Benedykt XIV z Eltonem Jonem, czyli terror wolności



Cenzura w Polsce, obojętność w Czechach



Behemoth za spalenie biblii do prokuratury

Dyskutować na Forum Indeksu o granicach wolności w sztuce będzie można jeszcze w Warszawie (12 listopada), Poznaniu (18 listopada) i Gdańsku (26 listopada). Więcej informacji na stronie www.indeks73.pl

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów