ABW bada przekręty przy rozdziale dotacji

Jacek Harłukowicz
27.10.2008 , aktualizacja: 27.10.2008 11:33
A A A Drukuj
Czy wicedyrektorka Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy faworyzowała firmę życiowego partnera przy rozdziale unijnych dotacji? Marszałek województwa o sprawie powiadomił ABW i prokuraturę
Joanna Naliwajko, była wicedyrektorka WUP
Fot. Mieczysław Michalak / AG
Joanna Naliwajko, była wicedyrektorka WUP
W dwóch organizowanych przez DWUP konkursach na dotacje na działania edukacyjne do wzięcia było 77,5 mln zł. Firmy starające się o pieniądze składały wnioski do 9 maja. Za stworzenie listy instytucji rekomendowanych do dofinansowania (znalezienie się na niej nie oznacza jeszcze przyznania dotacji, ale bez tego staranie o nią jest niemożliwe), odpowiadała ówczesna wicedyrektor DWUP Joanna Naliwajko.

Okazało się, że już po 9 maja wpisała na nią 20 projektów. Autorem 15 z nich, na kwotę ponad 12 mln zł, była Akademia Kształcenia Ekonomicznego - jednoosobowa firma zarejestrowana na nazwisko Krzysztofa Kuryłowicza, życiowego partnera Naliwajko. Zresztą wicedyrektorka także sam dorabiała w Akademii na umowę-zlecenie.

Kolejny projekt, jaki wpisała na listę już po czasie, był autorstwa Studium Pamięci "Rozumek" z Opola. Partnerem w tej spółce jest AKE.

Marta Libner, rzeczniczka marszałka województwa, nadzorującego rozdział unijnych dotacji: - Mogło dojść do złamania zasady równego traktowania beneficjentów. Dlatego marszałek unieważnił te konkursy.

Krzysztof Kuryłowicz z dotacji unijnych korzystał już wcześniej. Na przełomie 2007 i 2008 roku AKE dostało po 50 tys. zł na sześć projektów, natomiast Agencja Reklamowa Mirwal-Art, z którą Kuryłowicz współpracuje, po 50 tys. zł na 16 kolejnych.

Promowanie AKE przez Naliwajko ujawniła kontrola przeprowadzona przez marszałka po skargach innych uczestników konkursu. W jej wyniku zarząd województwa skierował zawiadomienie do prokuratury i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego: "Istnieje podejrzenie, że do powstania nieprawidłowości mogła przyczynić się p. Joanna Naliwajko" - czytamy w piśmie do ABW. Jego autorem jest wicemarszałek województwa Piotr Borys. Potwierdza, że powiadomił organy ścigania, ale odmawia komentarza.

Joanna Naliwajko nie czuje się winna: - Pan Kuryłowicz to rzeczywiście mój były partner. Ale zapewniam, że nigdy nie ingerowałam w prace Komitetu Oceny Projektów i nie faworyzowałam ofert jego firmy.

Naliwajko twierdzi, że doniesienie do ABW to zemsta wicemarszałka Borysa za to, że głośno mówiła o ręcznym sterowaniu przez niego dotacjami. O szczegółach tego sterowania nie chce jednak rozmawiać. - Mam listę instytucji, w sprawie których on na mnie naciskał. Kiedy będzie trzeba, to ją ujawnię. A jeśli tę sprawę będzie badać prokuratura, to natknie się na rzeczy, których dotąd nie szukała. Już ja się postaram, żeby je znaleźli.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 32 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów