Boniek: Nie powiem, nie wiem, nie chcę wiedzieć
22.10.2008
, aktualizacja: 22.10.2008 20:42
- Mamy problemy z korupcją od dawna i wszyscy o tym wiedzą. Komentowanie czyjegoś zatrzymania jest bez sensu. Obojętnie czy chodzi o Janusza, czy o kogoś innego - mówi Zbigniew Boniek, kandydat na prezesa PZPN.
ZOBACZ TAKŻE
- Widzew może zarobić na zatrzymaniu Wójcika! (22-10-08, 23:21)
- Świt trenera, czyli za co zatrzymano Janusza Wójcika (22-10-08, 18:08)
- Janusz Wójcik zatrzymany przez policję. Sprawa dotyczy korupcji (22-10-08, 13:24)
SERWISY
Bartłomiej Derdzikowski: Jest pan zaskoczony zatrzymaniem Janusza Wójcika?
Zbigniew Boniek: Nie chcę się na ten temat w ogóle wypowiadać.
Jest pan przecież kandydatem na prezesa PZPN.
- Jestem, ale kandyduję dlatego, bo widzę, jaka jest sytuacja w polskiej piłce, i uważam, że trzeba ją naprawić. Mamy problemy z korupcją od dawna i wszyscy o tym wiedzą. Komentowanie czyjegoś zatrzymania jest bez sensu. Obojętnie czy chodzi o Janusza, czy o kogoś innego.
Właśnie zatrzymano członka Wydziału Szkolenia związku, którego chce pan być prezesem.
- To niech pan zadzwoni do Laty, Kręciny i Jagodzińskiego. Jeśli zostanę prezesem, to wprowadzę takie mechanizmy, żebyśmy w przyszłości nie mieli korupcji w piłce. A my cały czas zajmujemy się przeszłością. Oczywiście trzeba to wszystko rozliczyć. Jeśli ktokolwiek maczał w korupcji palce, trzeba go od polskiej piłki odsunąć raz na zawsze. Nie ma dla takich ludzi miejsca. Ale trzeba mieć też pomysł, co zrobić, by przypadków kupowania meczów nie było w przyszłości. A do tego potrzebny jest nowy, dobry zarząd.
Miał pan kiedyś jakieś sygnały, że Wójcik może być zamieszany w korupcję?
- Równie dobrze można je zadać dziennikarzom i szefom niektórych stacji, którzy różnych ludzi zapraszali do telewizji, by rozmawiać o moralności w polskiej piłce. Ja nie będę oceniał ludzi.
Nic złego o Wójciku pan nie słyszał?
- Powiem tylko tyle, że niektórymi zatrzymaniami nie jestem tak do końca zaskoczony.
Czy zatrzymanie Wójcika, obserwatora PZPN Krzysztofa Perka, działaczy Świtu Nowy Dwór Mazowiecki i sprawa Zdzisława Kręciny, innego kandydata na prezesa związku, mają związek z wyborami?
- Nie wiem i nie chcę wiedzieć. Proszę mnie z tym w ogóle nie wiązać. W 2000 roku byłem pierwszą osobą, która chciała pana Perka i jeszcze kilku innych ludzi związanych ze sprawami sędziowskimi wykluczyć z PZPN. Ale wtedy nie miałem narządzi prawnych, nie współpracowaliśmy z prokuraturą. Miałem tylko swoją opinię na ten temat.
A jeśli zostanie pan prezesem PZPN, to będzie się pan chciał wypowiadać na takie tematy?
- Na razie nim nie jestem i dlatego to nie ja powinienem o tym mówić. Jak nim zostanę, to się wypowiem.
Wróćmy jeszcze do Wójcika. Czy to pan rekomendował go w kwietniu na trenera Widzewa?
- Gdybym w tamtym okresie mógł kogoś rekomendować na takie stanowisko, to na pewno Widzew utrzymałby się w ekstraklasie. Z zatrudnieniem Wójcika nie miałem nic wspólnego, dowiedziałem się o tym z prasy. Zresztą sam Wójcik mówił wtedy, że ostatni raz rozmawiał ze mną rok wcześniej.
Zbigniew Boniek: Nie chcę się na ten temat w ogóle wypowiadać.
Jest pan przecież kandydatem na prezesa PZPN.
- Jestem, ale kandyduję dlatego, bo widzę, jaka jest sytuacja w polskiej piłce, i uważam, że trzeba ją naprawić. Mamy problemy z korupcją od dawna i wszyscy o tym wiedzą. Komentowanie czyjegoś zatrzymania jest bez sensu. Obojętnie czy chodzi o Janusza, czy o kogoś innego.
Właśnie zatrzymano członka Wydziału Szkolenia związku, którego chce pan być prezesem.
- To niech pan zadzwoni do Laty, Kręciny i Jagodzińskiego. Jeśli zostanę prezesem, to wprowadzę takie mechanizmy, żebyśmy w przyszłości nie mieli korupcji w piłce. A my cały czas zajmujemy się przeszłością. Oczywiście trzeba to wszystko rozliczyć. Jeśli ktokolwiek maczał w korupcji palce, trzeba go od polskiej piłki odsunąć raz na zawsze. Nie ma dla takich ludzi miejsca. Ale trzeba mieć też pomysł, co zrobić, by przypadków kupowania meczów nie było w przyszłości. A do tego potrzebny jest nowy, dobry zarząd.
Miał pan kiedyś jakieś sygnały, że Wójcik może być zamieszany w korupcję?
- Równie dobrze można je zadać dziennikarzom i szefom niektórych stacji, którzy różnych ludzi zapraszali do telewizji, by rozmawiać o moralności w polskiej piłce. Ja nie będę oceniał ludzi.
Nic złego o Wójciku pan nie słyszał?
- Powiem tylko tyle, że niektórymi zatrzymaniami nie jestem tak do końca zaskoczony.
Czy zatrzymanie Wójcika, obserwatora PZPN Krzysztofa Perka, działaczy Świtu Nowy Dwór Mazowiecki i sprawa Zdzisława Kręciny, innego kandydata na prezesa związku, mają związek z wyborami?
- Nie wiem i nie chcę wiedzieć. Proszę mnie z tym w ogóle nie wiązać. W 2000 roku byłem pierwszą osobą, która chciała pana Perka i jeszcze kilku innych ludzi związanych ze sprawami sędziowskimi wykluczyć z PZPN. Ale wtedy nie miałem narządzi prawnych, nie współpracowaliśmy z prokuraturą. Miałem tylko swoją opinię na ten temat.
A jeśli zostanie pan prezesem PZPN, to będzie się pan chciał wypowiadać na takie tematy?
- Na razie nim nie jestem i dlatego to nie ja powinienem o tym mówić. Jak nim zostanę, to się wypowiem.
Wróćmy jeszcze do Wójcika. Czy to pan rekomendował go w kwietniu na trenera Widzewa?
- Gdybym w tamtym okresie mógł kogoś rekomendować na takie stanowisko, to na pewno Widzew utrzymałby się w ekstraklasie. Z zatrudnieniem Wójcika nie miałem nic wspólnego, dowiedziałem się o tym z prasy. Zresztą sam Wójcik mówił wtedy, że ostatni raz rozmawiał ze mną rok wcześniej.
Najnowsze wiadomości
-
Sprawdź, gdzie nie będzie dziś wody we Wrocławiu
-
Policyjna doba w liczbach. Ponad 40 pijanych kierowców
-
Poranne korki we Wrocławiu. Lepiej omijać te ulice
-
Braniborska znów jest otwarta dla zmotoryzowanych
-
Sprawdź, gdzie nie będzie dziś prądu we Wrocławiu
-
Uwaga kierowcy: na Milenijnym wyłączą sygnalizację
-
Czeka nas słoneczny dzień. Na termometrach 21 kresek
- 42 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Boniek: Nie powiem, nie wiem, nie chcę wiedzieć
piotr33k2
23.10.08, 12:07
autor artykułu usilnie chce wmanewrowac bonka w jakieś ciemne interesy ale nie ma na to żadnych dowodów ,wrecz przeciwnie można wysnuc inny wniosek- boniek sprzedał udziały aby nie babrac »
-
Boniek u lubieniec mediów
jkredman
23.10.08, 17:10
kandydat na prezesa z objawami amnezji i nie znający statutu - to Ci wieka zabiłpoklewywaczom z elyta co z innym ulubieńcem mediów - wielkim trenerem Dariuszem W gdzie są Ci co go wychwalali»
Najczęściej czytane24 htydzień



