Lubin: Rozwiązali zarząd PiS za współpracę z PO

Jacek Harłukowicz
18.09.2008 , aktualizacja: 18.09.2008 09:37
A A A Drukuj
Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Adam Lipiński rozwiązał lubiński zarząd partii. Powód: wbrew wytycznym z centrali tamtejsi samorządowcy współpracują z Platformą Obywatelską. - Utraciliśmy kontrolę nad lubińską organizacją - przyznają w PiS
Dawid Jackiewicz ma zadbać o subordynację działaczy z Lubina
Fot. Maciej Świerczyński/AG
Dawid Jackiewicz ma zadbać o subordynację działaczy z Lubina
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
We wtorek odwołani zostali szef PiS w powiecie lubińskim były poseł Tadeusz Madziarczyk oraz jego zastępcy i jednocześnie przedstawiciele partii w lubińskiej radzie miejskiej: Marek Bubnowski, Lech Duławski, Sebastian Chojecki i Marcin Białkowski. Decyzję podjąć miał osobiście wiceprezes PiS i szef partii na Dolnym Śląsku Adam Lipiński.

- Rzeczywiście, zdecydowałem o odwołaniu lubińskiego zarządu partii - przyznaje. O powodach rozmawiać jednak nie chce. - To nasze wewnętrzne sprawy.

Szefowa partii w okręgu legnickim posłanka Elżbieta Witek: - Od dłuższego czasu otrzymywaliśmy sygnały, że należałoby się przyjrzeć zbliżeniu PiS i Platformy, do jakiego doszło w Lubinie. Nasi radni zaczęli podejmować decyzje, zupełnie nie konsultując ich z władzami partii.

Te decyzje to m.in. zawiązanie koalicji z Platformą Obywatelską w radzie powiatu. Nie sam fakt współpracy z PO jednak najbardziej wzburzył centralę. W 23-osobowej radzie obu partiom do większości brakuje jednego głosu. PO i PiS dogadały się więc z wybranym z list SLD-UP-SdPl Leopoldem Marchewką, dzięki czemu stanowiska w zarządzie powiatu kierowanym przez Małgorzatę Drygas-Majkę zapewnili sobie działacze PiS: Piotr Czekajło, Mirosław Gojdź i Marian Hawrysz.

- Cały czas obowiązuje decyzja o zakazie współpracy na jakimkolwiek szczeblu z przedstawicielami lewicy - przypomina członek władz PiS.

Niezadowolenie władz partii wzbudza również sytuacja w lubińskiej radzie miejskiej. Tam PiS nie tylko połączył się z radnymi z klubu Teraz Lubin byłego senatora PO Tadeusza Maćkały, ale razem z PO głosuje przeciwko projektom prezydenta Roberta Raczyńskiego.

Członek dolnośląskich władz PiS: - Życzeniem Adama Lipińskiego było, by nasi radni dogadali się z ludźmi prezydenta Roberta Raczyńskiego przeciwko Platformie. Ta sugestia była im przekazywana wielokrotnie. Jednak okazało się, że Lubin to na tyle specyficzne miasto, że górę nad partyjną lojalnością biorą towarzysko-biznesowe koterie. Na razie rozwiązano zarząd powiatowy, ale jeśli sytuacja okaże się poważna, może dojść nawet do tego, że rozwiązaniu ulegnie cała struktura.

Na razie w Lubinie zamiast zarządu PiS wprowadził swojego komisarza. Został nim szef PiS we Wrocławiu poseł Dawid Jackiewicz. We wtorek był już w Lubinie, by z bliska przyjrzeć się sytuacji. Póki co nie chce jednak komentować efektów swojej wizyty. - Do sprawy podchodzę ze spokojem. Na drastyczne rozwiązania zawsze znajdzie się czas - uspokaja w rozmowie z "Gazetą".

Mimo oficjalnego spokoju prezentowanego przez Dawida Jackiewicza nieoficjalnie usłyszeć można, że odwołani członkowie lubińskiego zarządu PiS mogą spodziewać się nawet wyrzucenia z partii. - Tak stanie się, jeśli okaże się, że ich niesubordynacja wynikała z chęci osiągania osobistych korzyści płynących ze współpracy z rządzącą Platformą - twierdzi członek władz partii.

Adam Lipiński wściekł się na wałbrzyski PiS



Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów