Kto uratuje wyjątkową kolekcję bombek z Milicza

Karolina Łagowska
21.07.2008 , aktualizacja: 22.07.2008 09:20
A A A Drukuj

Zagrożony jest los niepowtarzalnej kolekcji bombek ze słynnej fabryki w Miliczu. Prawie 6 tys. szklanych ozdób razem z majątkiem zakładu przejął na razie syndyk, bo tydzień temu spółdzielnia ogłosiła upadłość

- To prawdziwy skarb. Chciałbym, żeby można ją było oglądać w mieście, nawet gdy po zakładzie nie będzie już śladu - mówi Andrzej Chałupa, ostatni prezes milickiej spółdzielni.

Chodzi o 5840 sztuk bombek przechowywanych we wzorcowni zakładu. Kolekcja zbierana była przez lata, zawiera po jednym egzemplarzu z każdego wyprodukowanego w spółdzielni wzoru. Najstarsze bombki pochodzą jeszcze z PRL-u, w zbiorze są też sztuki produkowane np....


pozostało 75% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA
Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos