Przeczytać człowieka
29.06.2007
, aktualizacja: 28.06.2007 00:00
Każdy jest kimś: kobietą, gejem, lesbijką, zakonnicą czy żydem. I ludzie widzą cię tylko przez ten pryzmat
ZOBACZ TAKŻE
- Byłem człowiekiem-książką (29-06-07, 00:00)
W piątek 22 czerwca Mediatekę szturmował tłum. Na drzwiach kartka: "Do 23 czerwca nie przyjmujemy i nie wypożyczamy książek ani mediów. Zapraszamy do wypożyczania książek z Żywej Biblioteki".
Godz. 18.10. Przy punkcie recepcyjnym chłopak, chyba student. Wbiegł po schodach, nie czytając kartki. - Chcę tylko oddać dwie książki - nalega. Ale nikt nie chce ich przyjąć. Dostaje za to do przejrzenia katalog ze stereotypami na temat kilkunastu postaci. Konsternacja.
Do kontuaru podbiegają dwie dziewczyny. - Jest już Rom? Oddajemy Żydówkę! - pokazują na uśmiechniętą dziewczynę, którą przyprowadziły. Ktoś zza lady wychodzi i wita się z mężczyzną, który właśnie wszedł do biblioteki. Podprowadza go do dziewczyn. - Macie Roma. Dopiero przyjechał - mówi z ulgą.
Razem ze studentkami wypożyczam pierwszą książkę - Roberta, Roma.
Żywa Biblioteka Angelusa Silesiusa
Organizatorami Żywej Biblioteki we Wrocławiu są wolontariusze Domu Spotkań im. Angelusa Silesiusa.
Dorota Mołodyńska, koordynatorka projektu: - Akcję zainicjowali ludzie z organizacji Stop the Violence. Siedem lat temu podczas festiwalu w Roskilde zrobili coś podobnego. Projekt przyjął się już na Węgrzech, w Islandii, Norwegii, Portugalii, Finlandii i Szwecji.
W katalogu, którego dwa egzemplarze leżą przy wejściu do biblioteki, są: Muzułmanka, Niemiec, Żyd, Ksiądz, Były Więzień, Strażnik Miejski, Były Narkoman, Gej, Były Bezdomny, Niepełnosprawny, Egzaminator Na Prawo Jazdy, Lesbijka, Feministka, Rom, Bezrobotny i Trzeźwy Alkoholik.
Dorota: - Zestaw książek przygotowaliśmy pod kątem osób, które mają uprzedzenia wobec takich ludzi. Wierzymy, że bezpośrednie spotkanie pozwoli je przełamać.
Wcześniej Dorota prowadziła warsztaty dla młodzieży z edukacji międzykulturowej. Przewinęło się przez nie kilkadziesiąt osób. - Gdy pojawił się pomysł zorganizowania Żywej Biblioteki, te doświadczenia przydały się - wspomina. - Zależało nam, żeby pokazać funkcjonujące we Wrocławiu stereotypy osób dyskryminowanych, bo to nieprawda, że wszędzie są one takie same.
Zrobili burzę mózgów, wybierając stereotypy, na które natknęli się podczas pracy z młodzieżą. Pod koniec maja zaprosili na spotkanie ludzi uosabiających te stereotypy, by zweryfikowali ich opinie. Przyszłe "książki" przewróciły wszystko do góry nogami.
Do Roma (złodziej i żebrak, obwieszony złotem gangster, brudny, niewykształcony, leniwy, ma dużo dzieci, lubi muzykę i ma dobre wyczucie rytmu, żyje w biednej i niebezpiecznej dzielnicy, krzykliwy) ktoś dopisał jeszcze brak gustu i dobrego smaku.
Feministce dodano, że jest ateistką walczącą z Kościołem.
Gejowi, że jest niezdolny do stałego związku.
Lesbijce, że zawiodła się na facetach i dlatego chce być z kobietą.
Przy Niemcu dopisano brak poczucia humoru.
Muzułmanka, że to kryptoterrorystka.
Najwięcej dopisywali Żydom. Aż nie mieściło się to na tablicy. Nawet, że mają duży nos, ciemne oczy, ciemne włosy.
Bardzo oberwało się księdzu: oderwany od rzeczywistości, ma kochankę, wygodnictwo.
Zakonnicy dodano, że jest ofiarą kosza.
Godz. 18.10. Przy punkcie recepcyjnym chłopak, chyba student. Wbiegł po schodach, nie czytając kartki. - Chcę tylko oddać dwie książki - nalega. Ale nikt nie chce ich przyjąć. Dostaje za to do przejrzenia katalog ze stereotypami na temat kilkunastu postaci. Konsternacja.
Do kontuaru podbiegają dwie dziewczyny. - Jest już Rom? Oddajemy Żydówkę! - pokazują na uśmiechniętą dziewczynę, którą przyprowadziły. Ktoś zza lady wychodzi i wita się z mężczyzną, który właśnie wszedł do biblioteki. Podprowadza go do dziewczyn. - Macie Roma. Dopiero przyjechał - mówi z ulgą.
Razem ze studentkami wypożyczam pierwszą książkę - Roberta, Roma.
Żywa Biblioteka Angelusa Silesiusa
Organizatorami Żywej Biblioteki we Wrocławiu są wolontariusze Domu Spotkań im. Angelusa Silesiusa.
Dorota Mołodyńska, koordynatorka projektu: - Akcję zainicjowali ludzie z organizacji Stop the Violence. Siedem lat temu podczas festiwalu w Roskilde zrobili coś podobnego. Projekt przyjął się już na Węgrzech, w Islandii, Norwegii, Portugalii, Finlandii i Szwecji.
W katalogu, którego dwa egzemplarze leżą przy wejściu do biblioteki, są: Muzułmanka, Niemiec, Żyd, Ksiądz, Były Więzień, Strażnik Miejski, Były Narkoman, Gej, Były Bezdomny, Niepełnosprawny, Egzaminator Na Prawo Jazdy, Lesbijka, Feministka, Rom, Bezrobotny i Trzeźwy Alkoholik.
Dorota: - Zestaw książek przygotowaliśmy pod kątem osób, które mają uprzedzenia wobec takich ludzi. Wierzymy, że bezpośrednie spotkanie pozwoli je przełamać.
Wcześniej Dorota prowadziła warsztaty dla młodzieży z edukacji międzykulturowej. Przewinęło się przez nie kilkadziesiąt osób. - Gdy pojawił się pomysł zorganizowania Żywej Biblioteki, te doświadczenia przydały się - wspomina. - Zależało nam, żeby pokazać funkcjonujące we Wrocławiu stereotypy osób dyskryminowanych, bo to nieprawda, że wszędzie są one takie same.
Zrobili burzę mózgów, wybierając stereotypy, na które natknęli się podczas pracy z młodzieżą. Pod koniec maja zaprosili na spotkanie ludzi uosabiających te stereotypy, by zweryfikowali ich opinie. Przyszłe "książki" przewróciły wszystko do góry nogami.
Do Roma (złodziej i żebrak, obwieszony złotem gangster, brudny, niewykształcony, leniwy, ma dużo dzieci, lubi muzykę i ma dobre wyczucie rytmu, żyje w biednej i niebezpiecznej dzielnicy, krzykliwy) ktoś dopisał jeszcze brak gustu i dobrego smaku.
Feministce dodano, że jest ateistką walczącą z Kościołem.
Gejowi, że jest niezdolny do stałego związku.
Lesbijce, że zawiodła się na facetach i dlatego chce być z kobietą.
Przy Niemcu dopisano brak poczucia humoru.
Muzułmanka, że to kryptoterrorystka.
Najwięcej dopisywali Żydom. Aż nie mieściło się to na tablicy. Nawet, że mają duży nos, ciemne oczy, ciemne włosy.
Bardzo oberwało się księdzu: oderwany od rzeczywistości, ma kochankę, wygodnictwo.
Zakonnicy dodano, że jest ofiarą kosza.
Najnowsze wiadomości
-
Posada w spółce dla byłej wiceminister z Platformy
-
Doktorant UWr w finale konkursu Facebook Hacker Cup
-
Zobacz najładniejszą księgarnię w Polsce [ZDJĘCIA]
-
Trzy firmy taksówkarskie wozić będą do nowego lotniska
-
Na mecz Śląska komunikacją miejską pojedziesz za darmo
-
LC Corp Czarneckiego zbuduje mieszkania we Wrocławiu
-
Bus z dziećmi uderzył w dom, na szczęście bez rannych
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień
- Mecz w sobotę, ale szału nie ma. Co z ...
- Każdy wypadek tira będzie na długo ...
- 600 telefonów dziennie pod jeden numer we ...
- Kiedy wrocławski stadion zabłyśnie jak ...
- Jak te koty patrzą... i nie tylko [WASZE ...
- Wrocław: dzisiaj będą przerwy w dostawie prądu
- Schemat zabił chłopca. Nieudana premiera ...




więcej zdjęć