Ryanair otworzył swoją bazę we Wrocławiu [WIDEO, FOTO]

Sławomir Pawłowski
28.03.2012 , aktualizacja: 28.03.2012 18:27
A A A Drukuj
Uroczyste otwarcie bazy Ryanaira na wrocławskim lotnisku

Uroczyste otwarcie bazy Ryanaira na wrocławskim lotnisku (Fot. Maciej Świerczyński)

Pierwsza w Polsce baza tanich linii lotniczych Ryanair wystartowała w środę rano wraz z przylotem samolotu z Oslo. Od teraz we Wrocławiu będzie codziennie nocowała jedna maszyna przewoźnika. Dzięki temu Ryanair uruchomił siedem nowych kierunków.
Po wylądowaniu maszyna przejechała pomiędzy dwoma strażackimi wozami, które polały ją wodą z armatek. Kapitan samolotu Atle Nysaeter powiedział, że takie lądowanie zdarzyło mu się po raz pierwszy, a przy okazji woda zmyła z szyb kabiny wszystkie robaki. Pasażerowie też ucieszyli się z nietypowego powitania.

- Lot był przyjemny, a armatki zrobiły wrażenie. Śmialiśmy się, że powstała myjnia na lotnisku - mówi Kazimiera Śnieżko, która przyleciała z Oslo z mężem.

We Wrocławiu będzie teraz nocował jeden samolot Ryanair. Pracować będzie przy nim 35 osób, a nie 100 - jak zapowiadał w styczniu prezes linii Michael O'Leary. To pierwsza baza irlandzkiego przewoźnika w Polsce.

Pierwsza taka baza

Dlaczego wybrał Wrocław? Katarzyna Gaborec, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Ryanaira, tłumaczy, że Wrocław był najbardziej skłonny do zawarcia umowy. Oznacza to, że port lotniczy nie podyktował zaporowych cen, które mogłyby zniechęcić znanego ze skąpstwa przewoźnika. Ale Gaborec ucina rozmowę o pieniądzach, kryjąc się za tajemnicą handlową. Bez wątpienia jednak Ryanair liczy na niskie opłaty lotniskowe, bo chce też utrzymać niskie ceny biletów.

Przy wyborze miejsca na bazę duże znaczenie miał też nowy terminal wrocławskiego lotniska, na którym dużo sprawniej odprawiani są pasażerowie. Prezes portu Dariusz Kuś mówi, że od czasu otwarcia terminalu, czyli od 11 marca, lotnisko nie miało żadnego opóźnienia.

Baza Ryanaira to bez wątpienia kolejny duży krok w rozwoju wrocławskiego lotniska. W 2005 roku to właśnie dzięki tanim irlandzkim liniom, które skomunikowały Wrocław z Londynem, ludzie masowo zaczęli latać. Teraz mieszkańcy dostaną kolejne połączenia. Do tej pory Ryanair latał ze stolicy Dolnego Śląska do 15 europejskich miast. Teraz jego oferta zwiększyła się o siedem nowych kierunków. Wrocław został skomunikowany z Malmö, Wenecją, Paryżem, Bournemouth, Pizą, Maltą i Kretą.

Maszyn będzie więcej

Na początku we Wrocławiu będzie stacjonowała jedna maszyna, ale gdy samoloty na nowych kierunkach wypełnią się pasażerami, przewoźnik postawi we wrocławskiej bazie drugą maszynę. Według zapowiedzi firmy może to nastąpić do końca roku. - Dużo zależy od tego, jak będą przebiegały negocjacje z lotniskiem - mówi Katarzyna Gaborec, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Ryanaira.

Negocjacje trwają, a port lotniczy jest pewien, że prędzej (jesienią) czy później (na początku przyszłego roku) Ryanair postawi drugi samolot. Przewoźnik nie ukrywa, że największe znaczenie będzie miała cena, jaką podyktuje wrocławskie lotnisko. Jest też pewny, że z zapełnieniem samolotów nie będzie trudności. Maszyna nocująca we Wrocławiu będzie obsługiwała codziennie trzy połączenia. Ryanair nie potrafi powiedzieć, jakie to będą miasta, bo rozkład lotów jest ustalany na bieżąco i może się zmieniać.

Tanie linie Ryanair mają w tym roku obsłużyć we Wrocławiu 800 tysięcy pasażerów. Prezes wrocławskiego lotniska Dariusz Kuś uważa, że baza spowoduje wzrost ruchu na lotnisku o 10 procent. - W tym roku port lotniczy chce przebić granicę dwóch milionów pasażerów. To nastąpi między innymi dzięki liniom Ryanair - mówi Dariusz Kuś.

W 2011 lotnisko odprawiło 1,65 miliona osób. Jeżeli koniunktura się utrzyma i sprawdzą się założenia, że Ryanair da kolejne 200 tysięcy, a linie czarterowe i nowe krajowe połączenia w sumie 100 tysięcy, to wrocławskie lotnisko będzie świętowało przekroczenie granicy dwóch milionów pasażerów. A na tę ilość stary terminal był już za mały.

ZOBACZ TAKŻE

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości