Wielkość i upadek króla odeskich gangsterów w teatrze
22.02.2012
, aktualizacja: 22.02.2012 21:28
"Bo rewolucja strat się nie boi / nim nazwie starym nowy ład / Sens jej przecież na stratach stoi / im większy zysk, tym więcej strat" - śpiewa Froim Gracz (Zdzisław Kuźniar) w "Dawno temu w Odessie" Łukasza Czuja, nowym spektaklu Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Premiera w sobotę

Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
'Dawno temu w Odessie' to najnowszy, muzyczny spektakl Wrocławskiego Teatru Współczesnego

Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
'Dawno temu w Odessie' to najnowszy, muzyczny spektakl Wrocławskiego Teatru Współczesnego

Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
'Dawno temu w Odessie' to najnowszy, muzyczny spektakl Wrocławskiego Teatru Współczesnego
Froima Gracza rewolucja może wpisać na listę strat, tak samo zresztą jak innych odeskich gangsterów, których zdmuchnęła z powierzchni ziemi. Póki to nastąpi, twórcy spektaklu opowiedzą nam o narodzinach i triumfach Beni Krzyka, króla żydowskich bandytów i jego wesołej kompanii. Jej fenomen nie zaistniałby bez odeskiej legendy: "Na odeskim bruku, Mołdawianki błocie / gdzie pomyje z okien leją w cieniach zmierzchu / Gdzie nieszczęście chętnie ci pod żebro wetkną / dobrzy ludzie, co się znają na robocie. / Z furmanów, proroków i chamów / narodził się Król" - usłyszymy w otwierającym spektakl songu.
Nostalgiczna, muzyczno-teatralna opowieść Łukasza Czuja powstała z inspiracji kilkoma tekstami: "Opowieściami odeskimi" i "Zmierzchem" Izaaka Babla, "Encyklopedią duszy rosyjskiej" Wiktora Jerofiejewa oraz "Nocą Walpurgii, czyli Krokami Komandora" Wieniedikta Jerofiejewa. Fragmenty z nich wykorzystano w spektaklu.
W "Dawno temu w Odessie, prawdziwej historii króla żydowskich gangsterów", bo tak brzmi pełny tytuł spektaklu, zobaczymy historię Beni Krzyka (Marcin Gaweł), który działał szybko, mówił mało, ale za to smacznie, no i tak, że człowiek miał chęć, żeby powiedział coś więcej. Spotkamy też całą jego bandę. Poznamy Lubkę Kozak (fenomenalnie śpiewająca Marta Malikowska), która jest i księgową gangu, i właścicielką zajazdu, i odeską femme fatale, która tylko sam na sam ze sobą przyznaje się do samotności i do tego, że jej poduszka żalem nasiąka, kiedy ukochany bawi się z kolejną dziwką. To ona jest najbardziej niepokornym duchem tej historii i przewodnikiem, który poprowadzi widzów przez odeskie zaułki. Uczyni to z perspektywy lokalnej garkuchni, której jest królową, a w której stołują się biedacy i wariaci. Pojawi się wreszcie Froim Gracz (Zdzisław Kuźniar zaśpiewa na scenie po raz pierwszy od 1986 roku, kiedy to zagrał kantora w "Sztukmistrzu z Lublina") - najstarszy gangster w Odessie. A prawdziwej historii dostaniemy w tym wszystkim tyle co nic - już sam Krzyk, choć inspirowany innym odeskim bandytą, zresztą Polakiem z pochodzenia, jest postacią fikcyjną, a w dodatku Czuj dość swobodnie poczyna sobie z literackim pierwowzorem Babla.
- Trochę zbyt obsesyjnie wracam do Rosji - przyznaje Czuj, reżyser "Dawno temu w Odessie", ale też zrealizowanych wcześniej spektakli: "Leningrad" (produkcja wrocławskiego Teatru Piosenki), "Tango Oberiu 1928", "Bal u Wolanda" i "Rewizor". - Najbardziej fascynują mnie w kulturze rosyjskiej lata 20. i 30., kiedy fantastyczne wydarzenia artystyczne zderzały się z bolszewickim terrorem. To temat pojemny - mieści i groteskę, i próbę oswojenia życia i śmierci, ale i odrobinę metafizyki. Ta Odessa także wyrasta z tego świata. Mój spektakl opowiada o kolorowym świecie odeskich gangsterów, zmiecionych przez bolszewicką rewolucję. Ta opowieść sięga współczesności, tyle że dzisiejsi gangsterzy są raczej spadkobiercami bolszewickich oprawców, niż Beni Krzyka.
Dlatego właśnie akcja opowieści toczy się równolegle - we współczesnej Odessie i w latach 1910-1920, kiedy można obserwować triumf i upadek kolorowego półświatka.
"Dawno temu w Odessie" to spektakl muzyczny - teksty do piosenek napisał Michał Chudziński, który współpracował m.in. z Janem Kantym Pawluśkiewiczem i Zygmuntem Koniecznym. Autorem muzyki jest z kolei Aleksander Brzeziński - w przypadku tego przedstawienia muzyka będzie wykonywana na żywo przez pięcioosobowy zespół z kompozytorem w składzie, nazwany na potrzeby "Dawno temu..." Elektryczną Bandą Beni. Nie usłyszymy tu tradycyjnych melodii, ale całkiem współczesne, napisane na potrzeby spektaklu utwory inspirowane odeskim klimatem.
Scenografię i kostiumy zaprojektowała Elżbieta Rokita. W spektaklu oprócz już wymienionych wystąpią także m.in.: Bolesław Abart, Tadeusz Ratuszniak i Dariusz Maj.
Premiera "Dawno temu..." w sobotę o godz. 19 na Scenie na Strychu Wrocławskiego Teatru Współczesnego przy ul. Rzeźniczej. Kolejne spektakle - we wtorek o 18 i w środę o 19. Bilety kosztują 32 (normalne) i 24 złote (ulgowe)
Nostalgiczna, muzyczno-teatralna opowieść Łukasza Czuja powstała z inspiracji kilkoma tekstami: "Opowieściami odeskimi" i "Zmierzchem" Izaaka Babla, "Encyklopedią duszy rosyjskiej" Wiktora Jerofiejewa oraz "Nocą Walpurgii, czyli Krokami Komandora" Wieniedikta Jerofiejewa. Fragmenty z nich wykorzystano w spektaklu.
W "Dawno temu w Odessie, prawdziwej historii króla żydowskich gangsterów", bo tak brzmi pełny tytuł spektaklu, zobaczymy historię Beni Krzyka (Marcin Gaweł), który działał szybko, mówił mało, ale za to smacznie, no i tak, że człowiek miał chęć, żeby powiedział coś więcej. Spotkamy też całą jego bandę. Poznamy Lubkę Kozak (fenomenalnie śpiewająca Marta Malikowska), która jest i księgową gangu, i właścicielką zajazdu, i odeską femme fatale, która tylko sam na sam ze sobą przyznaje się do samotności i do tego, że jej poduszka żalem nasiąka, kiedy ukochany bawi się z kolejną dziwką. To ona jest najbardziej niepokornym duchem tej historii i przewodnikiem, który poprowadzi widzów przez odeskie zaułki. Uczyni to z perspektywy lokalnej garkuchni, której jest królową, a w której stołują się biedacy i wariaci. Pojawi się wreszcie Froim Gracz (Zdzisław Kuźniar zaśpiewa na scenie po raz pierwszy od 1986 roku, kiedy to zagrał kantora w "Sztukmistrzu z Lublina") - najstarszy gangster w Odessie. A prawdziwej historii dostaniemy w tym wszystkim tyle co nic - już sam Krzyk, choć inspirowany innym odeskim bandytą, zresztą Polakiem z pochodzenia, jest postacią fikcyjną, a w dodatku Czuj dość swobodnie poczyna sobie z literackim pierwowzorem Babla.
- Trochę zbyt obsesyjnie wracam do Rosji - przyznaje Czuj, reżyser "Dawno temu w Odessie", ale też zrealizowanych wcześniej spektakli: "Leningrad" (produkcja wrocławskiego Teatru Piosenki), "Tango Oberiu 1928", "Bal u Wolanda" i "Rewizor". - Najbardziej fascynują mnie w kulturze rosyjskiej lata 20. i 30., kiedy fantastyczne wydarzenia artystyczne zderzały się z bolszewickim terrorem. To temat pojemny - mieści i groteskę, i próbę oswojenia życia i śmierci, ale i odrobinę metafizyki. Ta Odessa także wyrasta z tego świata. Mój spektakl opowiada o kolorowym świecie odeskich gangsterów, zmiecionych przez bolszewicką rewolucję. Ta opowieść sięga współczesności, tyle że dzisiejsi gangsterzy są raczej spadkobiercami bolszewickich oprawców, niż Beni Krzyka.
Dlatego właśnie akcja opowieści toczy się równolegle - we współczesnej Odessie i w latach 1910-1920, kiedy można obserwować triumf i upadek kolorowego półświatka.
"Dawno temu w Odessie" to spektakl muzyczny - teksty do piosenek napisał Michał Chudziński, który współpracował m.in. z Janem Kantym Pawluśkiewiczem i Zygmuntem Koniecznym. Autorem muzyki jest z kolei Aleksander Brzeziński - w przypadku tego przedstawienia muzyka będzie wykonywana na żywo przez pięcioosobowy zespół z kompozytorem w składzie, nazwany na potrzeby "Dawno temu..." Elektryczną Bandą Beni. Nie usłyszymy tu tradycyjnych melodii, ale całkiem współczesne, napisane na potrzeby spektaklu utwory inspirowane odeskim klimatem.
Scenografię i kostiumy zaprojektowała Elżbieta Rokita. W spektaklu oprócz już wymienionych wystąpią także m.in.: Bolesław Abart, Tadeusz Ratuszniak i Dariusz Maj.
Premiera "Dawno temu..." w sobotę o godz. 19 na Scenie na Strychu Wrocławskiego Teatru Współczesnego przy ul. Rzeźniczej. Kolejne spektakle - we wtorek o 18 i w środę o 19. Bilety kosztują 32 (normalne) i 24 złote (ulgowe)
Najnowsze wiadomości
-
Narodowe murem za artystami, strajkuje w czwartek
-
Zarabiajmy we Wrocławiu na tym, czego inni nie mają
-
Za dziesięć dni będzie gotowy deptak na Kuźniczej [FOTO]
-
Pękła magistrala. Problemy z wodą w całym mieście
-
Idzie Euro: Zabierajcie rowery, bo demontują stojaki
-
A ja wolę jeździć po jezdni niż po ścieżkach rowerowych
-
Zwycięzca Planete Doc: Filmem chcę zmieniać świat
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień



