Wojna królowych nart. Kowalczyk i Bjoergen już dziś
17.02.2012
, aktualizacja: 17.02.2012 11:43
Ich tegoroczna walka o Puchar Świata elektryzuje narciarski świat. Biegaczki odbierają sobie nawzajem prowadzenie w klasyfikacji generalnej niemal co tydzień. Dziś i jutro faworytką będzie Kowalczyk, bo organizatorzy wytyczyli trasy pod jej dyktando. Norwegowie na nie narzekają
ZOBACZ TAKŻE
- Polana Jakuszycka gotowa do zawodów Pucharu Świata (14-02-12, 15:49)
Dla naszej narciarki wyścigi w Jakuszycach - co wielokrotnie podkreślała - mają szczególne znaczenie. Przede wszystkim dlatego, że pierwszy raz w zawodach tej rangi wystąpi w Polsce. Ale też dlatego, że w przypadku zwycięstw zwiększy szanse na czwarty z rzędu triumf w Pucharze Świata, a to w historii kobiecych biegów narciarskich nie udało się jeszcze nikomu. Na razie jednak w klasyfikacji ustępuje Bjoergen o 12 punktów, a do końca sezonu pozostało jeszcze dziesięć biegów.
Obie zawodniczki są od kilku lat najlepsze na świecie. Na trasie twardo rywalizują, na mecie kurtuazyjnie gratulują sobie zwycięstw, ale nie jest dla nikogo tajemnicą, że szczególnie za sobą nie przepadają. Kulminacja wzajemnej niechęci nastąpiła w minionym roku, gdy po mistrzostwach świata w Oslo wściekła Kowalczyk zarzuciła niemal wprost rywalce nieczystą walkę.
- W erze astmatyków srebro jest złotem - skomentowała swoje drugie miejsce Polka, nawiązując do stosowania przez Bjoergen Symbiocortu, znajdującego się na liście środków dopingujących leku na astmę, który podnosi wydolność organizmu nawet o 20 procent.
- Tak, mam astmę. Ale dostałam oficjalną zgodę na zażywanie leków. Nie czuję się oszustką. Gdybym ciężko nie pracowała, żadne medykamenty by mi nie pomogły - ripostowała Bjoergen. Podkreśliła jednocześnie, że ma szacunek do Kowalczyk jako zawodniczki, ale to, co Polka myśli o jej lekarstwach, nie jest sprawiedliwe, bo to nie jest doping.
Od roku Symbiocort rzeczywiście nie jest już uznawany za niedozwoloną substancję. Polka od dawna nie porusza już tego tematu, ale chłód między rywalkami pozostał.
W Jakuszycach k. Szklarskiej Poręby obie świetne biegaczki zmierzą się dwa razy - dziś w sprincie techniką dowolną, a jutro na 10 km. Walka zapowiada się pasjonująco. Trasę ustalono po szczegółowych konsultacjach z Kowalczyk i jej trenerem Aleksandrem Wierietielnym. Jest na niej dużo stromych podbiegów, co ma sprzyjać naszej narciarce, która imponuje siłą.
- Norwegowie narzekali na trasę. Mówią, że jest bardzo trudna i wybija z rytmu biegowego - komentuje Julian Gozdowski, jeden z organizatorów imprezy.
Polka jest niesamowicie zmobilizowana. - Dla mnie to najważniejsza impreza. Medale mistrzostw świata już mam, ewentualne kolejne będą cieszyły, ale nie wzbudzą już takiej euforii i mobilizacji. A Puchar Świata u siebie mobilizuje niesamowicie - podkreśla.
Na zawody w Szklarskiej Porębie od dawna nie ma już biletów. Biegi obejrzy około sześciu tysięcy widzów, w tym ok. 1,5 tys. na trasie. Kibice bez wejściówek nie zostaną tam wpuszczeni, a rywalizację obejrzą na telebimie ustawionym w strefie kibica w Szklarskiej Porębie.
W sumie w zawodach wystartuje 225 sportowców z 20 krajów. Oprócz biegów kobiet rywalizować będą mężczyźni - także w sprincie i na 15 km.
Justyna Kowalczyk
Ma 29 lat. Najlepsza i najbardziej rozpoznawalna sportsmenka w Polsce. W narciarskim Pucharze Świata zadebiutowała 9 grudnia 2001 roku we włoskim Cogne. Jest pierwszą Polką, która wywalczyła złoty medal na zimowych igrzysk olimpijskich (Vancouver w 2010 roku). W marcu 2010 roku została pierwszą biegaczką narciarską, która przekroczyła granicę dwóch tysięcy punktów wywalczonych w Pucharze Świata. Zdobyła cztery medale olimpijskie (złoto, srebro i dwa brązy), sześć medali mistrzostw świata (dwa złote), trzykrotnie zwyciężała w prestiżowym cyklu Tour de Ski i trzy razy z rzędu wygrywała kwalifikację generalną Pucharu Świata.
Marit Bjoergen
Ma 32 lata. Jest jedną z najlepszych zawodniczek w historii kobiecych biegów narciarskich. Wielka gwiazda sportu w Norwegii, gdzie narciarstwo jest niezwykle popularne. W Pucharze Świata pierwszy raz wystartowała w 1999 roku w Engelbergu w Szwajcarii. Na olimpiadach Bjoergen wywalczyła siedem medali (w tym trzy złote), aż 14 razy stawała na podium mistrzostw świata - w tym osiem razy zdobyła złoto. Dwa razy sięgnęła po Kryształową Kulę. Na swoim koncie ma ponad 50 zwycięstw w Pucharze Świata. Jest zawodniczką bardzo wszechstronną, doskonale wyszkoloną technicznie, bardzo dobrze czuje się na zjazdach.
Przegonili Muchę z Narodowego - gorące newsy przed Euro w Polsce >>

Obie zawodniczki są od kilku lat najlepsze na świecie. Na trasie twardo rywalizują, na mecie kurtuazyjnie gratulują sobie zwycięstw, ale nie jest dla nikogo tajemnicą, że szczególnie za sobą nie przepadają. Kulminacja wzajemnej niechęci nastąpiła w minionym roku, gdy po mistrzostwach świata w Oslo wściekła Kowalczyk zarzuciła niemal wprost rywalce nieczystą walkę.
- W erze astmatyków srebro jest złotem - skomentowała swoje drugie miejsce Polka, nawiązując do stosowania przez Bjoergen Symbiocortu, znajdującego się na liście środków dopingujących leku na astmę, który podnosi wydolność organizmu nawet o 20 procent.
- Tak, mam astmę. Ale dostałam oficjalną zgodę na zażywanie leków. Nie czuję się oszustką. Gdybym ciężko nie pracowała, żadne medykamenty by mi nie pomogły - ripostowała Bjoergen. Podkreśliła jednocześnie, że ma szacunek do Kowalczyk jako zawodniczki, ale to, co Polka myśli o jej lekarstwach, nie jest sprawiedliwe, bo to nie jest doping.
Od roku Symbiocort rzeczywiście nie jest już uznawany za niedozwoloną substancję. Polka od dawna nie porusza już tego tematu, ale chłód między rywalkami pozostał.
W Jakuszycach k. Szklarskiej Poręby obie świetne biegaczki zmierzą się dwa razy - dziś w sprincie techniką dowolną, a jutro na 10 km. Walka zapowiada się pasjonująco. Trasę ustalono po szczegółowych konsultacjach z Kowalczyk i jej trenerem Aleksandrem Wierietielnym. Jest na niej dużo stromych podbiegów, co ma sprzyjać naszej narciarce, która imponuje siłą.
- Norwegowie narzekali na trasę. Mówią, że jest bardzo trudna i wybija z rytmu biegowego - komentuje Julian Gozdowski, jeden z organizatorów imprezy.
Polka jest niesamowicie zmobilizowana. - Dla mnie to najważniejsza impreza. Medale mistrzostw świata już mam, ewentualne kolejne będą cieszyły, ale nie wzbudzą już takiej euforii i mobilizacji. A Puchar Świata u siebie mobilizuje niesamowicie - podkreśla.
Na zawody w Szklarskiej Porębie od dawna nie ma już biletów. Biegi obejrzy około sześciu tysięcy widzów, w tym ok. 1,5 tys. na trasie. Kibice bez wejściówek nie zostaną tam wpuszczeni, a rywalizację obejrzą na telebimie ustawionym w strefie kibica w Szklarskiej Porębie.
W sumie w zawodach wystartuje 225 sportowców z 20 krajów. Oprócz biegów kobiet rywalizować będą mężczyźni - także w sprincie i na 15 km.
Justyna Kowalczyk
Ma 29 lat. Najlepsza i najbardziej rozpoznawalna sportsmenka w Polsce. W narciarskim Pucharze Świata zadebiutowała 9 grudnia 2001 roku we włoskim Cogne. Jest pierwszą Polką, która wywalczyła złoty medal na zimowych igrzysk olimpijskich (Vancouver w 2010 roku). W marcu 2010 roku została pierwszą biegaczką narciarską, która przekroczyła granicę dwóch tysięcy punktów wywalczonych w Pucharze Świata. Zdobyła cztery medale olimpijskie (złoto, srebro i dwa brązy), sześć medali mistrzostw świata (dwa złote), trzykrotnie zwyciężała w prestiżowym cyklu Tour de Ski i trzy razy z rzędu wygrywała kwalifikację generalną Pucharu Świata.
Marit Bjoergen
Ma 32 lata. Jest jedną z najlepszych zawodniczek w historii kobiecych biegów narciarskich. Wielka gwiazda sportu w Norwegii, gdzie narciarstwo jest niezwykle popularne. W Pucharze Świata pierwszy raz wystartowała w 1999 roku w Engelbergu w Szwajcarii. Na olimpiadach Bjoergen wywalczyła siedem medali (w tym trzy złote), aż 14 razy stawała na podium mistrzostw świata - w tym osiem razy zdobyła złoto. Dwa razy sięgnęła po Kryształową Kulę. Na swoim koncie ma ponad 50 zwycięstw w Pucharze Świata. Jest zawodniczką bardzo wszechstronną, doskonale wyszkoloną technicznie, bardzo dobrze czuje się na zjazdach.
Przegonili Muchę z Narodowego - gorące newsy przed Euro w Polsce >>

Najnowsze wiadomości
-
Narodowe murem za artystami, strajkuje w czwartek
-
Zarabiajmy we Wrocławiu na tym, czego inni nie mają
-
Za dziesięć dni będzie gotowy deptak na Kuźniczej [FOTO]
-
Pękła magistrala. Problemy z wodą w całym mieście
-
Idzie Euro: Zabierajcie rowery, bo demontują stojaki
-
A ja wolę jeździć po jezdni niż po ścieżkach rowerowych
-
Zwycięzca Planete Doc: Filmem chcę zmieniać świat
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Wojna królowych nart. Kowalczyk i Bjoergen już ...
hrabiaa
17.02.12, 09:41
Sprowadzanie przez Gazetkę walki sportowej do WOJNY, świadczy o agresji redaktorków ! Polecam walerianę albo Nerwosol»
-
Wojna królowych nart. Kowalczyk i Bjoergen już ...
wojtas71
17.02.12, 09:45
czy autor artykulu moze wskazac zrodla wg ktorych lek na astme podnosi wydolnosc organizmu u zdrowego czlowieka o 20% ???»
Najczęściej czytane24 htydzień





więcej zdjęć