Wrocławska lewica jedzie do Niemiec blokować faszystów

Jacek Harłukowicz
16.02.2012 , aktualizacja: 16.02.2012 10:25
A A A Drukuj
Radny sejmiku Piotr Żuk z SLD zbiera grupę, która w sobotę pojedzie do Drezna, by zablokować tamtejszy tradycyjny marsz przedstawicieli skrajnej prawicy. - Nie jedziemy się z nikim bić, jedziemy wyrazić swoją solidarność z antyfaszystami niemieckimi - deklarują organizatorzy wyjazdu.
Radny Piotr Żuk
Fot. Paweł Kozioł / AG
Radny Piotr Żuk
Neonaziści tradycyjnie maszerują w Dreźnie w rocznicę alianckich nalotów z 1945 roku. W latach ubiegłych ich marsze gromadziły po kilka tysięcy demonstrantów. Rekordowy był rok 2009, kiedy do Drezna zjechało ponad 6 tys. zwolenników brunatnej ideologii. Zawsze ich marsze starają się zablokować antyfaszyści. W tym roku manifestacja miała się odbyć w miniony poniedziałek, ale 13 tys. antyfaszystów nie dopuściło do marszu ponad 1,5 tys. brunatnych. Ci postanowili więc, że zbiorą się jeszcze raz w sobotę 18 lutego. I właśnie tego dnia do Drezna wybiera się 40-osobowa delegacja wrocławskich lewicowców, która chce wspomóc niemieckich antyfaszystów w blokadach.

Organizatorem wyjazdu jest Piotr Żuk, w przeszłości anarchista, uczestnik wielu wrocławskich manifestacji, dziś stateczny profesor socjologii na Uniwersytecie Wrocławskim i radny SLD w sejmiku województwa.

- Z zaproszeniem do wzięcia udziału w kontrmanifestacjach zadzwonił do mnie znajomy poseł Die Linke Landtagu Saksonii - tłumaczy swoją inicjatywę Piotr Żuk. - Dla nas, ludzi lewicy, Unia Europejska to nie tylko wspólny rynek, ale przede wszystkim demokratyczna wspólnota obywateli. W dobie kryzysu ekonomicznego istnieje realne zagrożenie populizmem prawicowym. Dlatego zarówno w Niemczech, jak i w Polsce trzeba blokować skrajną prawicę i jednocześnie bronić praw socjalnych oraz obywatelskich.

Czy wyjazd Polaków do Drezna to rewanż za obecność niemieckiej Antify podczas Marszu Niepodległości 11 listopada w Warszawie?

Żuk: - To spontaniczna odpowiedź na zaproszenie. Większość problemów trzeba dziś rozwiązywać na poziomie ponadnarodowym.

Wyjazd lewicowców ma charakter oficjalny i symboliczny. Nikt z nich nie będzie na miejscu próbował walki wręcz z neonazistami. - Nasza inicjatywa jest w stu procentach pokojowa - zapewnia Żuk.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 16 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    24 głosy