Teatr jako lekarstwo na chorobę duszy [ZDJĘCIA]
15.02.2012
, aktualizacja: 15.02.2012 10:01
W Teatrze Integracyjnym 'Euforion' grają m.in. aktorzy z chorobami psychicznymi, dla których sztuka jest formą terapii
Teatr Integracyjny "Euforion" pokazał we wtorek w Akademii Muzycznej premierę nowego spektaklu złożonego z tekstów Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Na scenie pojawili się aktorzy chorzy na depresję, schizofrenię i cyklofrenię. Gra na deskach teatru to dla nich forma terapii.

Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
W Teatrze Integracyjnym 'Euforion' grają m.in. aktorzy z chorobami psychicznymi, dla których sztuka jest formą terapii

Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
W Teatrze Integracyjnym 'Euforion' grają m.in. aktorzy z chorobami psychicznymi, dla których sztuka jest formą terapii
ZOBACZ TAKŻE
- Najłatwiej dać pieniądze - to nie wymaga wyrzeczeń (19-02-12, 11:53)
W Euforionie występują pacjenci Dolnośląskiego Stowarzyszenia Aktywnej Rehabilitacji ART. To organizacja samopomocy oferująca rehabilitację dla osób po kryzysie psychicznym.
- Grają u nas zarówno osoby chore, jak i te w pełni sprawne - opowiada Anna Jędryczka-Hamera, przewodnicząca Dolsar ART i reżyser spektaklu. - Staramy się jednak, aby to właśnie chorzy grali główne role. Nie chcemy teatru litości, który będzie się podobał tylko dlatego, że na scenie pojawiają się osoby zasługujące na współczucie. Naszą ambicją jest tworzenie przedstawień o naprawdę dużej wartości artystycznej.
We wtorek w sali teatralnej Akademii Muzycznej Euforion zaprezentował spektakl "Noc czerwcowa i Inge Bartsch". Na scenie pojawili się także studenci Akademii Muzycznej i wolontariusze Dolsaru. Przedstawienie rozpoczęło się przy dźwiękach harfy, na której grała Jadwiga Tomczyńska. Aktorzy śpiewali "Balladę o nocy czerwcowej", a także piosenki z repertuaru Czesława Niemena i Violetty Villas. Recytowali też wiersze Gałczyńskiego, m.in. "Wszystko się chwieje" czy "Inge Bartsch".
Wśród prawie pięćdziesięciu osób, które obejrzały spektakl, byli głównie pacjenci Dolsaru. Na to, co dzieje się na scenie, reagowali bardzo żywiołowo, co chwila wspierali brawami swoich kolegów, starali się też śpiewać razem z nimi.
- Cieszymy się, jeżeli po spektaklu pojawiają się pytania, którzy z aktorów są wolontariuszami, a którzy pacjentami - dodaje Jędryczka-Hamera. - Po jednym z naszych występów w Kijowie widzowie zastanawiali się, dlaczego nazywamy się teatrem integracyjnym, skoro tak mało na scenie osób chorych. Nie byli w stanie poznać, że spośród dziesięciu aktorów tylko trójka to wspierający wolontariusze. I to nasz duży sukces, ponieważ staramy się na scenie zacierać te różnice. Innym założeniem, które konsekwentnie realizujemy, jest "teatrem nie ranić". Stąd dobór repertuaru.
Wcześniej Euforion wystawiał także przedstawienia o Don Kichocie według Cervantesa, a także "Fausta" Goethego. Każde z przedstawień ma w jakiś sposób nawiązywać do choroby psychicznej.
Oprócz teatru przy Dolsar ART działa także pracownia rehabilitacyjno-plastyczna. Od poniedziałku do soboty mogą się do niej zgłosić osoby z problemami, które oprócz konsultacji z psychologiem mogą wziąć udział w zajęciach z choreoterapii, czyli terapii tańcem. Pracownia prowadzi też zajęcia plastyczne, spotkania z muzyką klasyczną, naukę obsługi komputera, kursy języka angielskiego czy kino filmów terapeutycznych.
Euforion to niejedyny wrocławski teatr integracyjny. Od 1993 r. działa we Wrocławiu Teatr Arka, w którym trójka aktorów - Renata Jasińska, Andrzej Nowak i Bohdan Michalewski - pracuje z niepełnosprawnymi aktorami. W piątek 17 lutego na deskach teatru przy ul. Menniczej można obejrzeć "Oskara i panią Różę".
- Grają u nas zarówno osoby chore, jak i te w pełni sprawne - opowiada Anna Jędryczka-Hamera, przewodnicząca Dolsar ART i reżyser spektaklu. - Staramy się jednak, aby to właśnie chorzy grali główne role. Nie chcemy teatru litości, który będzie się podobał tylko dlatego, że na scenie pojawiają się osoby zasługujące na współczucie. Naszą ambicją jest tworzenie przedstawień o naprawdę dużej wartości artystycznej.
We wtorek w sali teatralnej Akademii Muzycznej Euforion zaprezentował spektakl "Noc czerwcowa i Inge Bartsch". Na scenie pojawili się także studenci Akademii Muzycznej i wolontariusze Dolsaru. Przedstawienie rozpoczęło się przy dźwiękach harfy, na której grała Jadwiga Tomczyńska. Aktorzy śpiewali "Balladę o nocy czerwcowej", a także piosenki z repertuaru Czesława Niemena i Violetty Villas. Recytowali też wiersze Gałczyńskiego, m.in. "Wszystko się chwieje" czy "Inge Bartsch".
Wśród prawie pięćdziesięciu osób, które obejrzały spektakl, byli głównie pacjenci Dolsaru. Na to, co dzieje się na scenie, reagowali bardzo żywiołowo, co chwila wspierali brawami swoich kolegów, starali się też śpiewać razem z nimi.
- Cieszymy się, jeżeli po spektaklu pojawiają się pytania, którzy z aktorów są wolontariuszami, a którzy pacjentami - dodaje Jędryczka-Hamera. - Po jednym z naszych występów w Kijowie widzowie zastanawiali się, dlaczego nazywamy się teatrem integracyjnym, skoro tak mało na scenie osób chorych. Nie byli w stanie poznać, że spośród dziesięciu aktorów tylko trójka to wspierający wolontariusze. I to nasz duży sukces, ponieważ staramy się na scenie zacierać te różnice. Innym założeniem, które konsekwentnie realizujemy, jest "teatrem nie ranić". Stąd dobór repertuaru.
Wcześniej Euforion wystawiał także przedstawienia o Don Kichocie według Cervantesa, a także "Fausta" Goethego. Każde z przedstawień ma w jakiś sposób nawiązywać do choroby psychicznej.
Oprócz teatru przy Dolsar ART działa także pracownia rehabilitacyjno-plastyczna. Od poniedziałku do soboty mogą się do niej zgłosić osoby z problemami, które oprócz konsultacji z psychologiem mogą wziąć udział w zajęciach z choreoterapii, czyli terapii tańcem. Pracownia prowadzi też zajęcia plastyczne, spotkania z muzyką klasyczną, naukę obsługi komputera, kursy języka angielskiego czy kino filmów terapeutycznych.
Euforion to niejedyny wrocławski teatr integracyjny. Od 1993 r. działa we Wrocławiu Teatr Arka, w którym trójka aktorów - Renata Jasińska, Andrzej Nowak i Bohdan Michalewski - pracuje z niepełnosprawnymi aktorami. W piątek 17 lutego na deskach teatru przy ul. Menniczej można obejrzeć "Oskara i panią Różę".
Najnowsze wiadomości
-
Pękła magistrala. Problemy z wodą w całym mieście
-
Idzie Euro: Zabierajcie rowery, bo demontują stojaki
-
A ja wolę jeździć po jezdni niż po ścieżkach rowerowych
-
Zwycięzca Planete Doc: Filmem chcę zmieniać świat
-
"Szmaty" na scenie Ad Spectatores wyszły na piątkę
-
Schron przy dworcu mogą wyburzyć. Każdy może go kupić
-
Jak stworzyć wideo popularne w internecie? Oni to wiedzą
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień



więcej zdjęć