Dziekan o Audytorium Chemii: zachowajmy rozsądek
- Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś własności? (12-02-12, 18:27)
- Budynki PRL-u: konserwować, remontować czy wyburzać? (12-02-12, 07:00)
Stowarzyszenie Historyków Sztuki nie zgadza się z decyzją konserwatora o wpisie do rejestru zabytków Audytorium Chemii. Żąda także ponownej debaty nad tym, co i jak z architektonicznej spuścizny PRL-u powinniśmy chronić. Konflikt jest poważny i powinien być dawno rozstrzygnięty, bo obiekty sporu starzeją się wyjątkowo szybko i brzydko Więcej o konflikcie wokół Audytorium Chemii
Strażacy uświadomili je dyrekcji ówczesnego Instytutu Chemii. Według nich sale nie spełniały norm przeciwpożarowych i BHP. W szczególności chodziło o usunięcie drewnianych boazerii na ścianach. Ponieważ były to jedyne nasze sale wykładowe, władze uniwersytetu otrzymywały przez lata odnawianą warunkową zgodę na eksploatację.
Z czasem nasilał się nacisk służb kontrolnych. Pod koniec lat 90. było jasne, że problem musi być rozwiązany. Władze UWr podjęły decyzję o wybudowaniu nowego budynku audytoryjnego. Autorem projektu został prof. Marian Barski. Gdy w 2002 roku zostałem prodziekanem, trwała już budowa. Tymczasem co roku pisaliśmy prośby o uwzględnienie trudnej sytuacji wydziału i wydanie kolejnej zgody warunkowej na eksploatację sal wykładowych.
W 2003 roku zwróciłem się do specjalistycznej firmy o opracowanie ekspertyzy dotyczącej poprawy warunków w budynku Audytorium. Opracowanie było dla nas druzgocące - należało zmienić wszystko, m.in. wentylację, ogrzewanie, izolację termiczną oraz stropodach. Wymianie wentylacji musiałaby towarzyszyć gruntowna przebudowa budynku, ponieważ na nowe instalacje wentylacyjne o większych przekrojach kanałów nie ma miejsca pod amfiteatralną podłogą obu sal wykładowych. Wymiana instalacji c.o. wymagałaby zmiany węzła grzejnego, bo ogrzewanie jest w systemie wysokociśnieniowym, co podobno obecnie jest niedopuszczalne. Zmiana izolacji termicznej sprowadzałaby się do wymiany wszystkich okien. Na koniec stropodach - stwierdzono, że jest jak rzeszoto, co jest zgodne z naszymi obserwacjami. Przez lata, chyba co roku, kładziemy na nim kolejne warstwy, uszczelniając liczne przecieki. Prawdopodobnie stropodach powinien być wymieniony na nowy. Na koniec dowiedziałem się, że skoro technologia budowy pochodzi z lat 60., należy się spodziewać ocieplenia azbestem.
Pożar na naszym wydziale w grudniu 2004 roku spowodował odłożenie problemu Audytorium. Uniwersytet z pomocą Ministerstwa Nauki zaangażował znaczne środki finansowe w usuwanie jego skutków. Wkrótce oddano do eksploatacji budynek nowego Audytorium, które spełnia nasze potrzeby, jeśli chodzi o sale wykładowe. Tak więc udało się nam poprawić warunki studiowania bez perturbacji w zajęciach dydaktycznych. Obecnie jednak mamy inny problem - brak sal seminaryjnych. Od 2005 roku wykorzystujemy czasowo sale w budynku przy ul. Szczytnickiej.
Odpowiedź na pytanie zawarte w tytule artykułu:„ Konserwować, remontować czy wyburzać?” w przypadku Audytorium Chemii powinna być oparta na racjonalnych przesłankach. Rewitalizacja obiektu będzie wymagała jego rozbiórki, w każdym razie w dość znacznym stopniu i ponownego odtworzenia. Według wstępnych szacunków jest to koszt 7-10 mln zł, równy budowie nowego obiektu, na co obecnie nie mamy najmniejszych szans. Wpisanie Audytorium Chemii na listę zabytków może jeszcze podnieść te koszty, co oceniam jako decyzję nieracjonalną i niezgodną z interesem Uniwersytetu Wrocławskiego.
Uczelnia zamiast wydawać pieniądze na poprawę warunków dydaktycznych, musiałaby przeznaczyć miliony na dość wątpliwą inwestycję, do czego prawdopodobnie nigdy nie dojdzie, szczególnie w sytuacji zmniejszania się liczby studentów. Po rewitalizacji byłby to zresztą całkiem inny budynek, który musiałby spełniać wszystkie wymogi ppoż i BHP jako obiekt dydaktyczny. Jak to się będzie miało do jego wartości historycznej? Pozostawienie budynku w obecnym kształcie, z dwoma salami wykładowymi, nie odpowiada potrzebom dydaktycznym mojego wydziału, który musiałby utrzymać mało przydatny obiekt. Na jego miejscu oczekiwałbym w przyszłości niedrogiego pawilonu dydaktycznego z salami seminaryjnymi, których nam brak.
Zachowajmy w całej tej sprawie zdrowy rozsądek, nie kierujmy się nieprzemyślanymi emocjami, których jest coraz więcej.
-
Pękła magistrala. Problemy z wodą w całym mieście
-
Idzie Euro: Zabierajcie rowery, bo demontują stojaki
-
A ja wolę jeździć po jezdni niż po ścieżkach rowerowych
-
Zwycięzca Planete Doc: Filmem chcę zmieniać świat
-
"Szmaty" na scenie Ad Spectatores wyszły na piątkę
-
Schron przy dworcu mogą wyburzyć. Każdy może go kupić
-
Jak stworzyć wideo popularne w internecie? Oni to wiedzą
- 15 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
33 głosy
-
Dziekan o Audytorium Chemii: zachowajmy rozsądek
sympatiaplus
13.02.12, 16:01
Cacy cacy, buch po glacy. Najpierw dziekan zachwyca się budynkiem Audytorium Chemii, a na koniec stwierdza, że.....najlepiej go wyburzyć.»
-
Dziekan o Audytorium Chemii: zachowajmy rozsądek
zgrozazgroza
13.02.12, 18:16
Racja, zachowajmy rozsądek. Zamiast domysłów najprościej jest zlecić opracowanie projektu remontu i modernizacji audytorium wraz z kosztorysem inwestorskim. W takim dokumencie wypowiedzą się»





