Zanussi o ESK: Są karty w ręku, jest czym grać
10.02.2012
, aktualizacja: 10.02.2012 20:37
- Plan jest prosty: do końca czerwca stawiamy na piłkę nożną, potem będzie liczyła się przede wszystkim kultura - powiedział prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz po pierwszym spotkaniu Rady Programowej do spraw Europejskiej Stolicy Kultury.
Rada ukonstytuowała się 15 grudnia ubiegłego roku, a jej członkowie pierwszy raz wczoraj spotkali się z dziennikarzami, tuż po inaugurującym posiedzeniu. Nie zapadły na nim żadne wiążące decyzje. I nie zapadną, dopóki nie zostanie rozstrzygnięty ogłoszony niedawno konkurs na obsadę stanowisk dyrektorów Biura Festiwalowego, które będzie odpowiadało za organizację ESK. Rada ma być ciałem doradczym, opiniotwórczym, które będzie też sprawdzać, jak biuro ESK realizuje cele strategiczne.
Dziś zasiada w niej siedem osób, ale - jak powiedział prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz - jej skład jest otwarty i niewykluczone, że wkrótce się poszerzy. Przewodniczy jej senator Jarosław Obremski, a oprócz niego zasiadają w niej: reżyser Krzysztof Zanussi, operator Jarosław Szoda, historyk literatury Stanisław Bereś oraz Jarosław Broda, dyrektor wydziału kultury urzędu miejskiego, Grzegorz Roman, doradca prezydenta Wrocławia do spraw komunikacjim i Aleksander Gleichgewicht, który pracował w biurze ESK na etapie przygotowywania aplikacji.
Członkowie rady nie chcieli zdradzić, o jakich pomysłach dyskutowali na pierwszym posiedzeniu. - Mogę tylko powiedzieć, że planujemy zorganizowane z rozmachem wydarzenie artystyczne, które poprzedzi obchody ESK - powiedział Obremski.
Krzysztof Zanussi: - Rozmawialiśmy o strategii i o środkach, jakie mamy do dyspozycji. Rokowania są dobre, są karty w ręku, jest czym grać. Chciałbym, żeby wrocławska propozycja przyniosła powiew świeżości. Bo mam wrażenie, że Europa stężała w nudnej politycznej poprawności i w banale. Rebelianckość Wrocławia, jego wciąż żywy mit jest mocnym atutem. I wydaje mi się, że w społeczeństwie jest ogromna potrzeba nieakademickich dyskusji, bez zadęcia, na których mówi się o poważnych sprawach ludzkim, dostępnym dla wszystkich językiem.
Dziś zasiada w niej siedem osób, ale - jak powiedział prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz - jej skład jest otwarty i niewykluczone, że wkrótce się poszerzy. Przewodniczy jej senator Jarosław Obremski, a oprócz niego zasiadają w niej: reżyser Krzysztof Zanussi, operator Jarosław Szoda, historyk literatury Stanisław Bereś oraz Jarosław Broda, dyrektor wydziału kultury urzędu miejskiego, Grzegorz Roman, doradca prezydenta Wrocławia do spraw komunikacjim i Aleksander Gleichgewicht, który pracował w biurze ESK na etapie przygotowywania aplikacji.
Członkowie rady nie chcieli zdradzić, o jakich pomysłach dyskutowali na pierwszym posiedzeniu. - Mogę tylko powiedzieć, że planujemy zorganizowane z rozmachem wydarzenie artystyczne, które poprzedzi obchody ESK - powiedział Obremski.
Krzysztof Zanussi: - Rozmawialiśmy o strategii i o środkach, jakie mamy do dyspozycji. Rokowania są dobre, są karty w ręku, jest czym grać. Chciałbym, żeby wrocławska propozycja przyniosła powiew świeżości. Bo mam wrażenie, że Europa stężała w nudnej politycznej poprawności i w banale. Rebelianckość Wrocławia, jego wciąż żywy mit jest mocnym atutem. I wydaje mi się, że w społeczeństwie jest ogromna potrzeba nieakademickich dyskusji, bez zadęcia, na których mówi się o poważnych sprawach ludzkim, dostępnym dla wszystkich językiem.
Najnowsze wiadomości
-
Pękła magistrala. Problemy z wodą w całym mieście
-
Idzie Euro: Zabierajcie rowery, bo demontują stojaki
-
A ja wolę jeździć po jezdni niż po ścieżkach rowerowych
-
Zwycięzca Planete Doc: Filmem chcę zmieniać świat
-
"Szmaty" na scenie Ad Spectatores wyszły na piątkę
-
Schron przy dworcu mogą wyburzyć. Każdy może go kupić
-
Jak stworzyć wideo popularne w internecie? Oni to wiedzą
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




