Na Akademii Medycznej rektor nikogo nie obchodzi

Tomasz Wysocki
11.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 21:02
A A A Drukuj
Przed marcowymi wyborami rektora Akademii Medycznej jej profesorowie rozpoczęli kompletowanie składu kolegium elektorów. To ono decyduje, kto będzie rządził w akademii. Ale chętnych do zasiadania w nim jest mniej niż miejsc.
Spotkanie kandydatów na rektora Akademii Medycznej z elektorami uczelnianymi podczas poprzednich wyborów władz uczelni
Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Spotkanie kandydatów na rektora Akademii Medycznej z elektorami uczelnianymi podczas poprzednich wyborów władz uczelni
Wybory przedstawicieli do 230-osobowego Uczelnianego Kolegium Elektorskiego rozpoczęły się jednocześnie na wszystkich wydziałach Akademii Medycznej. Swoich kandydatów wskazują zarówno kadra, jak i studenci. Na Wydziale Lekarskim - najważniejszym na uczelni - profesurze przypada do obsadzenia pula 28 miejsc. Zgłosiły się 22 osoby, co oznacza, że jeszcze przed rozpoczęciem głosowania wiadomo było, że część miejsc w kolegium elektorów będzie pusta. A może być jeszcze gorzej. W pierwszej turze głosowania pod koniec stycznia niezbędną do uzyskania mandatu elektora liczbę głosów zdobyło tylko 11 kandydatów. Druga jedenastka czeka na dogrywkę zaplanowaną na wtorek 14 lutego. Nie wiadomo, ilu z nich dostanie odpowiednie poparcie.

Prof. Andrzej Hendrich, szef Katedry i Zakładu Biologii i Parazytologii Lekarskiej, tłumaczy ten brak zainteresowania trwającym przez wiele miesięcy zamieszaniem wokół plagiatu byłego rektora akademii prof. Ryszarda Andrzejaka, który był członkiem rady Wydziału Lekarskiego, a jego dziekan prof. Jolanta Antonowicz-Juchniewicz broniła go, odwlekając wyjaśnienie zarzutów. - To sprawiło, że dziś ludzie się wycofali i nie chcą się angażować w działania na rzecz wydziału. Profesorowie zmęczeni sytuacją wybrali wewnętrzną emigrację - mówi prof. Hendrich.

Prof. Adam Szeląg, kierownik Zakładu i Katedry Farmakologii: - Nie pamiętam, aby wcześniej doszło do takiej sytuacji. Zwykle chętnych było więcej niż miejsc. Jeśli druga tura głosowania zostanie zlekceważona, sytuacja będzie bardzo trudna.

Prof. Szeląg wskazuje na jeszcze jeden powód braku zaangażowania profesury z Wydziału Lekarskiego.

- To środowisko jest bardzo poróżnione. Prof. Antonowicz-Juchniewicz odwołano ze stanowiska dopiero za trzecim razem, bo długo miała tyle samo przeciwników, co zwolenników. Te podziały pozostały do dziś, a część osób może być zniechęcona udziałem w jakiejkolwiek formie władzy.

Na innych wydziałach Akademii Medycznej w wyborach elektorów profesorskich zainteresowanie zasiadaniem w kolegium jest nieco większe. Udało się zebrać tylu kandydatów, ile jest miejsc do obsadzenia; w niektórych przypadkach jednego lub dwóch więcej. Ale to i tak nie jest wynik rewelacyjny.

Na Wydziale Lekarskim fatalnie wypadają również wybory elektorów studenckich. Głosować przyszło tylko 50 osób spośród 2045 uprawnionych. W dodatku żaden z kandydatów nie uzyskał odpowiedniego wsparcia i konieczna jest druga tura. Tragicznie wypada frekwencja na oddziale analityki medycznej, gdzie na wybory nikt nie poszedł, nawet kandydaci na elektorów.

Prof. Hendrich: - To także przejaw rezygnacji, braku wiary w to, że głos studentów ma jakiekolwiek znacznie. Ale w przypadku studentów podobnie jest także na innych uczelniach. Na uniwersytecie także głosowali nieliczni.

Czkawka po Andrzejaku - komentuje Tomasz Wysocki

Sprawa plagiatowa rektora Ryszarda Andrzejaka jeszcze będzie odbijała się czkawką na uczelni, bo ciągnęła się zdecydowanie za długo. Brak zaangażowania profesury w wybory elektorskie to problem przyszłego rektora. Będzie miał mniejszy mandat zaufania, tym samym teoretycznie będzie słabszym rektorem. Ale na szczęście tylko teoretycznie, bo jeśli potrafi dać uczelni nowy impuls, stare dzieje pójdą w niepamięć. Życie zawsze wygrywa, tylko trzeba dać mu szansę.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 22 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Na Akademii Medycznej rektor nikogo nie obchodzi janusz1069 11.02.12, 13:18

    To są skutki braku uczciwości i przejrzystości. Ludzie rzetelni zamykają się w sobie. Wielka szkoda, że są bezsilni w swojej bezradności.Wierzę jednak, że jeśli rektorem AM zostanie »

  • Re: Na Akademii Medycznej rektor nikogo nie obcho idiom345 11.02.12, 17:29

    Wygląda na to, że pracownicy i studenci nie za bardzo wiążą swoją przyszłość z Alma Mater.Brak perspektyw i nadziei na lepsze sprawia, że ludzi mają wszystko w dup..ie. Kto wybrał »