Sejmik zagłosował za telewizją Trwam ojca Rydzyka

Michał Kokot
09.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 20:31
A A A Drukuj
Dolnośląscy radni przegłosowali wczoraj apel do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w sprawie przywrócenia Telewizji Trwam koncesji na naziemną platformę cyfrową. Wniosek w tej sprawie złożył klub PiS
Radni Patryk Wild (z lewej) i Andrzej Łoś. W sprawie telewizji o. Rydzyka ich klub Obywatelski Dolny Śląsk nie był jednomyślny
Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Radni Patryk Wild (z lewej) i Andrzej Łoś. W sprawie telewizji o. Rydzyka ich klub Obywatelski Dolny Śląsk nie był jednomyślny
KRRiTV odrzuciła w styczniu wniosek fundacji Lux Veritatis (właściciela Telewizji Trwam) o włączenie stacji do multipleksu cyfrowego. Rada argumentowała to niespełnieniem przez fundację kryteriów finansowych. Kilka tygodni temu w obronie telewizji o. Rydzyka stanęły rada miasta Lublina oraz sejmik lubelski. Wczoraj apel w tej sprawie przegłosowali radni sejmiku z Dolnego Śląska.

- Wykluczenie Telewizji Trwam z cyfrowego multipleksu jest zaprzeczeniem pluralizmu i swobody wypowiedzi. Trudno przyjąć argumentację, że sytuacja fundacji Lux Veritatis jest słaba, skoro jej majątek szacowany jest na 90 mln zł - argumentował wczoraj Paweł Hreniak, szef klubu PiS w sejmiku, który złożył wniosek o przegłosowanie apelu.

Dlaczego dolnośląscy radni postanowili zająć stanowisko w sprawie, która ma znaczenie ponadregionalne? - Bo na Dolnym Śląsku jest wielu widzów Telewizji Trwam i wielu dolnoślązaków podpisało protest w sprawie nieudzielenia koncesji telewizji na platformie cyfrowej przez KRRiTV - mówił Hreniak.

Zaraz po tym rozpoczęła się dyskusja. Marek Dyduch, przewodniczący klubu SLD-PSL, stwierdził, że telewizja o. Rydzyka nie jest dyskryminowana. - Jeśli już mówić o dyskryminacji, to innych religii, a nie chrześcijaństwa. Nawet w telewizji publicznej można oglądać katolickie programy.

W klubach nie obowiązywała dyscyplina przy głosowaniu. Ostatecznie sejmik przyjął stanowisko 17 głosami "za" przy dziewięciu "przeciw" i dwóch wstrzymujących się.

- Jestem zaskoczony tym wynikiem. Byłem pewien, że uchwała będzie odrzucona. Najwyraźniej za jej przyjęciem musieli również głosować radni Platformy - mówił Andrzej Łoś, radny klubu Obywatelski Dolny Śląsk, który w tej sprawie był podzielony. Za przyjęciem uchwały głosował Patryk Wild, przewodniczący ODŚ. - Bo uważam, że można się z kimś nie zgadzać, ale trzeba mu dać też możliwość wypowiedzi - tłumaczył.

Radni sejmiku krytykowali wczoraj marszałka za - ich zdaniem - zbyt opieszałe wydawanie środków unijnych. Według Pawła Wróblewskiego za kilka lat może okazać się, że stracimy ponad 600 mln zł. - Tak się stanie, jeśli będziemy te środki wydawać w obecnym tempie. Niewykorzystane po prostu przepadną - mówił Paweł Wróblewski, radny ODŚ.

Opozycja zarzuca zarządowi, że ten upiększa rzeczywistość i nie chce się przyznać do słabego wykorzystania unijnych dotacji. - Zarząd województwa jest jak kapitan Schettino, który wraz z załogą płynie na skałę. Gdy dochodzi do zderzenia, mówi, że to tylko chwilowo wysiadła instalacja elektryczna i zaraz zostanie naprawiona - mówił Andrzej Łoś.

- To nieprawda, wydamy wszystkie pieniądze. Nie chcemy ścigać się na siłę z innymi województwami w statystykach. Wolimy wydać wolniej, ale z większym sensem - mówi Barbara Kaśnikowska, dyrektor departamentu regionalnego programu operacyjnego w urzędzie marszałkowskim.

Komentuje Jerzy Sawka

Stanowisko sejmiku dolnośląskiego w sprawie koncesji dla telewizji "Trwam" jest niezbitym dowodem na to, że władza pochodzi od Boga, a już szczególnie władza o. Rydzyka. Za pomocą rozumu nie da się wyjaśnić, dlaczego radni jednego z lokalnych samorządów naszego kraju nagle zajmują się biznesem jednego księdza z Torunia.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 33 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów