W tej knajpie zjemy wegetariańską rybę, a nawet smalec

Lucyna Róg
12.02.2012 , aktualizacja: 08.02.2012 17:00
A A A Drukuj
Martyna Prusińska, właścicielka Złego Mięsa Fot. Joanna Dzikowska / Agencja Gazeta Martyna Prusińska, właścicielka Złego Mięsa
BIZNES, LUDZIE, PIENIĄDZE. Wegetarianizm to nie tylko sałatki i kiełki! My też lubimy zjeść coś smażonego, nawet fast fooda, ale brakowało nam miejsca, gdzie moglibyśmy takie jedzenie zamówić. No to je stworzyliśmy - opowiadają Martyna Prusińska i Dominik Lewicki, którzy od kilku miesięcy prowadzą we Wrocławiu oryginalną klubojadalnię Złe Mięso
Klubojadalnia Złe Mięso
Fot. Joanna Dzikowska / Agencja Gazeta
Klubojadalnia Złe Mięso
Sony, pies właścicieli, wita wszystkich gości i szybko się z nimi zaprzyjaźnia
Fot. Joanna Dzikowska / Agencja Gazeta
Sony, pies właścicieli, wita wszystkich gości i szybko się z nimi zaprzyjaźnia
Nazwa klubojadalni dała jej rozgłos. Zwraca na siebie uwagę, a ludzie chcą wiedzieć, o co z tym całym "Złym Mięsem" chodzi. Więc pytają znajomych, sprawdzają w internecie i klikają "lubię to" na facebookowym profilu lokalu (aktualnie prawie 1750 "lubisiów"), a potem idą sprawdzić, co od tego złego mięsa jest lepsze.

I mają w czym wybierać, żeby się przekonać, że bez mięsa da się żyć. W menu znajdą m.in. zapiekane penne z ricottą, cukinią i szałwią, vegeburgera, kotlet warzywny, warstwowy deser z tofu, mleka kokosowego, brzoskwiń i ananasa oraz lasagne. "Złe Mięso" słynie jednak przede wszystkim z oryginalnych potraw, które te mięsne zastępują, np. z sejtana, który wygląda jak stek, wegetariańskiego smalcu czy wegeryby.

- Można też u nas zjeść wegetariańską fasolkę po bretońsku, która smakuje jak normalna - opowiada Martyna Prusińska. - Czasem dochodzi przez to do zabawnych sytuacji. Kiedyś taką fasolkę kupiła u nas dziewczyna, która od wielu, wielu lat nie je mięsa. Spróbowała i przeraziła się. Odwróciła się do mnie z nienawiścią i wyrzutem, bo myślała, że właśnie zjadła mięsną potrawę. A wszystko przez to, że dodajemy do fasolki wędzonkę w płynie, taki dodatek, który sprawia, że potrawa ma smak wędzonego bekonu, choć w rzeczywistości nie ma w niej ani grama bekonu. Można się dać oszukać - śmieje się Martyna.

Wegetariański fast food

Pomysł na wegetariańską knajpę chodził za Martyną i Dominikiem już od dawna. Oboje lubią gotować i sami nie jedzą mięsa już od kilku lat. Zawsze mieli więc problemy, gdy wychodzili na miasto, by coś zjeść.

- Bo nie ma we Wrocławiu wielu restauracji, w których można zjeść dobre potrawy wege, a jeśli już, to najczęściej w menu są sałatki, itp. - tłumaczy Dominik Lewicki. - Niestety, w Polsce ciągle jeszcze wegetarianizm jest utożsamiany z groszkiem, marchewką, kiełkami i sałatką. A przecież my też jesteśmy normalnymi ludźmi i mamy czasem ochotę na coś smażonego, trochę tłustszego, nawet mniej zdrowego. Dlatego uznaliśmy, że czas stworzyć knajpę z wegetariańskim fast foodem.

"Złe Mięso" chce być knajpą zarówno dla tych, którzy braku mięsa nie odczuwają, jak i dla tych, którzy za smakiem kotleta czy kiełbasy trochę tęsknią. Stąd pomysły na potrawy udające mięsne.

- Ja sama lubiłam smak mięsa, ale nie jem go, bo nie chcę krzywdzić zwierząt. To żaden wstyd, że smakowały mi niewegetariańskie potrawy. Takich osób jak ja jest sporo - opowiada Martyna.

W ślad za "Złym Mięsem" poszły już inne wegetariańskie knajpy we Wrocławiu, które także dodają do swoich menu bardziej fast foodowe potrawy.

- W pewnym sensie to nasz sukces. Choć czujemy się splagiatowani - podkreśla Dominik.

Co to za knajpa bez mięsa?

"Złe Mięso" działa od października przy ul. Wita Stwosza (w podwórku klubu Kultowa). Martyna i Dominik zainwestowali w nie swoje oszczędności, trochę pomogli im też rodzice. Zatrudnili tam kilkoro swoich znajomych, także wegetarian i wegan.

Lokal jest dość charakterystyczny. Już od progu gości wita tam Sony, sporej wielkości pies należący do właścicieli. Jest przyjazny i bardzo spokojny, więc szybko łapie kontakt z klientami klubojadalni, przysiada się do nich, a nawet kładzie pysk na kolanach, jeśli jest do tego zachęcany głaskaniem.

- Pewnie niejedną osobę wyleczył ze strachu przed dużymi zwierzętami - śmieje się Martyna. - Przychodzi do nas dziewczyna, która podczas pierwszej wizyty tutaj piszczała na jego widok, a teraz uwielbia Sonego.

Knajpa jest oryginalna także ze względu na wystrój. Na ścianach swoje prace wystawiają artyści, znajomi Martyny i Dominika. Są tam także rzucające się w oczy malowidła, a wiele z mebli powstało z różnych przedmiotów, które teraz przeżywają swoje drugie życie. To nie miejsce, w którym szybko zjada się obiad i ucieka, by zwolnić miejsce innym. Można się tam wygodnie rozsiąść z komputerem i popracować przy herbacie.

- Nie chcemy się zaszufladkowywać, że jesteśmy np. tylko restauracją albo knajpką do posiedzenia. Szukamy na siebie pomysłów. Myślimy też o wieczornych imprezach, a latem będziemy mieć ogródek - opowiada Dominik. - Chcemy po prostu, żeby było to miejsce, gdzie wegetarianie mogą i dobrze zjeść, i fajnie spędzić czas.

Na razie Martyna i Dominik na "Złym Mięsie" nie zarabiają dużo, ale wychodzą na prostą. Czekają na okres, kiedy zrobi się cieplej, bo wtedy ludzie częściej wychodzą, by spotykać się z innymi. Cieszą się też, że są coraz bardziej rozpoznawalni. Choć nadal zdarzają się sytuacje, gdy ktoś zabłądziwszy tam, wychodzi oburzony i ironicznie życzy im "powodzenia" ("Co to za knajpa bez mięsa!") albo pogardliwie pyta: "Spaghetti bolonese, o ile pamiętam, podaje się z mięsem?".

- Śmiejemy się z tego i robimy swoje. Jest jeszcze mnóstwo potraw, które chcielibyśmy umieścić w naszym menu - podkreślają właściciele "Złego Mięsa".

O „Złym Mięsie” czytaj na www.zlemieso.pl.

** W naszym cyklu "Biznes, ludzie, pieniądze" co tydzień przedstawiamy mieszkańców Dolnego Śląska z ciekawymi pomysłami na własne biznesy. Opowiadamy historie ludzi, którzy nie bali się zaryzykować i postanowili wziąć sprawy we własne ręce.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 30 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów