Apel w sprawie zmarłej poetki: Wara od Szymborskiej!

Rozmawiała Magda Piekarska
07.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 20:33
A A A Drukuj
Przeciwko instrumentalnemu traktowaniu postaci i dzieła Wisławy Szymborskiej wypowiadają się sygnatariusze listu otwartego, przedstawiciele środowiska literackiego
Wisława Szymborska, 2010
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Wisława Szymborska, 2010
Ilona i Przemysław Witkowscy
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Ilona i Przemysław Witkowscy
ZOBACZ TAKŻE
- Szymborska jest bezbronna, można ją obrazić, powiesić na billboardzie. Przestała być podmiotem jakichkolwiek działań, stała się przedmiotem manipulacji - mówią Ilona i Przemysław Witkowscy, współautorzy (wspólnie z Pawłem Kaczmarskim) apelu, pod którym do poniedziałkowego wieczoru podpisało się prawie stu autorów.

"My, niżej podpisani, czujemy się poruszeni i oburzeni łatwością, z jaką wiele mediów tak zwanego głównego nurtu dokonuje prostej instrumentalizacji postaci i dzieła zmarłej przed kilkoma dniami Wisławy Szymborskiej - wybitnej polskiej poetki, wyróżnionej m.in. Literacką Nagrodą Nobla.Cały tekst listu otwartego



Rozmowa z wrocławskim małżeństwem literackim Iloną i Przemysławem Witkowskimi*

Magda Piekarska: Co was sprowokowało do napisania tego apelu?

Ilona Witkowska: Impulsem była wypowiedź posłanki Prawa i Sprawiedliwości Krystyny Pawłowicz, która powiedziała, że Szymborska kojarzy jej się z Noblem, ale nie z Polską, i zakwestionowała polskość Szymborskiej. A ja się pytam: co komu do polskości, katolickości u poety, o którym powinny świadczyć jego dzieła?

Przemysław Witkowski: Mnie posłanka Pawłowicz nie kojarzy się ani z Noblem, ani z Polską. Z niczym mi się nie kojarzy. Ale podejrzewam, że jej wypowiedź o Wisławie Szymborskiej to jedyna aktywność, która zapisze się w pamięci wyborców. Może ją krzywdzę, może jest wspaniałym fachowcem w innych dziedzinach, ale jeśli chodzi o poezję, nie powinna się odzywać. Jej cała kompetencja sprowadza się do tego, że przeczytała kilka wierszy w internecie i uważa, że ta lektura daje jej prawo, żeby się publicznie wypowiadać o poezji.

Nie zastanawialiście się, czy wasz apel nie przedłuży medialnej sławy posłanki Pawłowicz?

P.W.: Nie. Nawet jeśli, to i tak nas to nie powstrzyma. Zareagowaliśmy, bo to, co usłyszeliśmy, nas obraża! Jeśli słyszę homofobiczne czy rasistowskie wypowiedzi, mam też siedzieć cicho, bo po pierwsze, mnie to personalnie nie dotyka, a po drugie, po co prowokować agresora? Nie! Na pewne rzeczy nie może być przyzwolenia. Jest jeszcze jedna kwestia - pisarz w Polsce na co dzień znajduje się na marginesie życia społecznego. Niezmiernie rzadko trafia do tzw. mainstreamu, jeśli chodzi o poezję. Szymborska jest właściwie jedynym przykładem funkcjonowania w takim szerszym obiegu. Ale nawet ona trafiła na pierwsze strony gazet tylko przy dwóch okazjach - Nobla i własnej śmierci. Jednocześnie wciąż słyszymy, jak ważne są kultura i sztuka. I kiedy już udaje się zamanifestować tę rangę nawet przy tak smutnej okazji, nie można pozwolić, żeby dyskusję zdominował bełkot. Musimy się przed tym bronić. Musimy powiedzieć: wara wam, politycy, od Szymborskiej! Co innego, gdyby publiczną dyskusję na temat poezji prowadzili prof. Stala z prof. Śliwińskim i Sławkiem - OK. Tylko że ich głosy nie przebiłyby się do mediów.

I.W.: Ważne, że zareagowaliśmy jako środowisko. Bo obawiam się, że pojedynczo niewiele możemy zdziałać. Paradoks polega na tym, że nawet w debacie o poezji więcej waży głos polityka niż nasz, poetów. Bo nas nikt nie zna. Koledzy, którzy podpisali się pod naszym apelem, to są naprawdę duże nazwiska. Obawiam się jednak, że dla pani poseł nie znaczą nic.

Może wobec tego nie warto się jej wypowiedzią zajmować?

P.W.: Nie byłoby warto, gdyby nie to, że to kolejna sytuacja, w której śmierć znanego polskiego pisarza wywołuje burzę medialną. I ta burza przetacza się z hukiem, omijając to, co najważniejsze. Rozmawia się o biografii artysty, o jego poglądach. To, co napisał, schodzi na dalszy plan. Mało kto zastanawia się, czy to było wartościowe literacko, czy zgadzamy się z jego rolą w literaturze. Wszystko sprowadza się do tego, czy kilkadziesiąt lat temu stał po właściwej stronie barykady. To najbardziej interesuje polityków, którzy przerzucają się martwym poetą, wyrywając go sobie nawzajem. To jest żenujący spektakl.

I.W.: A my chcemy merytorycznej dyskusji o tekstach, a nie hucpy medialnej związanej z tym, że Szymborska nie budowała Polski albo że chciała świeckiego pochówku, bo mam wrażenie, że od ogłoszenia tej decyzji zaczęła się cała burza.

Politycy powinni milczeć, jeśli chodzi o poezję?

P.W.: Co do tego, że nie posiadają kompetencji, żeby mówić o jakości poezji, jesteśmy zgodni. I apelujemy, żeby zajęli się tym, do czego zostali powołani, a wśród ich zadań jest na pewno dbałość o społeczną rolę literatury. Niech zajmą się domami kultury, bibliotekami, sposobem, w jaki poezja funkcjonuje w programach nauczania polskich szkół, dofinansowaniem książek. Gdyby przy tej smutnej okazji udało się wywołać taką debatę, byłoby dobrze, choć uważam, że powinniśmy zacząć od rozmowy o wierszach.

I.W.: Ale nasz apel nie dotyczy tylko tej jednej wypowiedzi. Widziałam nekrolog, który zamieścił jeden z banków po śmierci Szymborskiej - czytam w nim, że żegna swoją klientkę! Błagam! Czy to ma być nekrolog czy reklama? Poetka stała się towarem. Nie żyje, więc nie może protestować.

P.W.: Jest bezbronna, można ją obrazić, powiesić na billboardzie. Przestała być podmiotem jakichkolwiek działań, stała się przedmiotem manipulacji. Poezja jest skrajnie nieutowarowioną dziedziną sztuki, nie da się jej dobrze sprzedać ani na niej zarobić. Nie da się jej powiesić na ścianie w nowobogackiej willi. Nie podlega komercyjnym naciskom. Efekt jest taki, że poezja jest jak kukła, która w kącie pokrywa się kurzem i jest z niego wyciągana przy okazji narodowych rocznic, zgonów i nagród. A nam chodzi o to, żeby wyciągnąć poezję z tej niszy. I poważnie o niej porozmawiać.

Poważne rozmowy też się odbywają.

I.W.: Ja raczej widzę, jak część ludzi chce Szymborską sobie zawłaszczyć. Nagle wszyscy mówią o tym, jak to czytali jej wiersze nocami. Dlaczego nie mówili o tym, kiedy żyła? Odpowiem - poeta jest tak niemedialny, że się go w ten sposób nie wykorzystuje. I może dlatego w przypadku Szymborskiej tak to razi. Nie chcemy biadolić, że nikt się nami nie zajmuje. Nie o to chodzi. Chodzi o żerowanie na ludzkiej śmierci - od prawa do lewa, przez ludzi, którzy na co dzień poezją w ogóle się nie zajmują. Nagle wszyscy czują się kompetentni do wypowiadania się na ten temat.

P.W.: Jeśli tak jest, dlaczego nie robią tego na co dzień? Namawiamy ich do tego.

Szymborska jest dla was ważną poetką?

P.W.: Nie czuję się związany z jej poezją, tym apelem nie bronię mojego idola. Ale nie mogę znieść świadomości, że kogoś takiego szkalują przy mnie. Poezja jest formą aktywności artystycznej, także formą pracy. Czy czyjąkolwiek pracę może deprecjonować światopogląd tej osoby? Czy motorniczego, śmieciarza, adwokata czy neurologa oceniamy przez pryzmat tego, że jest Żydem, komunistą, homoseksualistą, czarnym? Jeśli to staje się powodem ataku na niego, jest to skandal. Dlaczego inaczej mamy traktować poetę? Bo jego światopogląd odzwierciedla się w wierszach? Tak się zdarza, ale to nie jest przecież esencją poezji.

I.W.: Ciężko mi się odnosić do poezji Szymborskiej, zwłaszcza odkąd przeczytałam, że trzeba do niej dojrzeć, a mnie się ona zawsze wydawała hiperczytelna, lekka, subtelna, żartobliwa. Nie wydaje mi się jednak, żeby każdy potrafił ją zrozumieć, ocenić, powiedzieć kompetentnie i sensownie, co o niej myśli. Więc jeśli nie potrafi, niech tego nie robi. Zwłaszcza jeśli debata odbywa się na forum publicznym, a jej uczestnikiem jest reprezentantka narodu, od której mamy prawo oczekiwać pewnych standardów.

* Ilona Witkowska - ur. 1987, poetka, laureatka nagrody specjalnej w Konkursie im. Jacka Bierezina, studiuje kulturoznawstwo, mieszka we Wrocławiu.

* Przemysław Witkowski - ur. 1982, poeta, absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Wrocławskim, autor tomów "Lekkie czasy ciężkich chorób" i "Preparaty".



Czekamy na Wasze opinie Piszcie do nas



Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 21 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów