Kiepska frekwencja podczas wyborów na uniwersytecie

mih, towo
05.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 10:29
A A A Drukuj
Ledwie kilkudziesięciu studentów na 38 tys. uprawnionych głosowało w niedzielę podczas wyborów na elektorów studenckich. Elektorzy wybiorą w połowie marca nowego rektora uczelni.
Uniwersytet Wrocławski
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Uniwersytet Wrocławski
Studenci mają do obsadzenia 38 miejsc w dwustuosobowym Uczelnianym Kolegium Elektorów. Wybory zaczęły się w niedzielę, a zakończą w poniedziałek o godz. 16. Oddawać głosy można w jedynym lokalu wyborczym w Oratorium Marianum w głównym gmachu uniwersytetu. Sławomir Gliniański, przewodniczący Uczelnianej Komisji Wyborczej Samorządu Studenckiego, liczy na to, że znacznie większa frekwencja będzie w drugim dniu wyborów.

- W poniedziałek głosować będą studenci studiów dziennych. Oni znacznie bardziej interesują się życiem uczelni niż studenci niestacjonarni, którzy głosują dzisiaj. Dlatego spodziewamy się prawdziwego oblężenia - mówił w niedzielę Gliniański.

Niektórzy studenci twierdzą, że wybory zostały słabo nagłośnione i zorganizowane w terminie, gdy wielu z nich wyjeżdża na ferie między semestrami. W efekcie o 38 miejsc w Kolegium Elektorów walczy ledwie 62 studentów. Na niektórych wydziałach jest tylu kandydatów, ile mandatów do obsadzenia. Wystarczy więc jeden głos, by zostać elektorem. Tak jest na wydziałach: chemii, biotechnologii, fizyki i astronomii oraz matematyki i informatyki. Najwięcej kandydatów startuje natomiast na wydziale prawa, administracji i ekonomii. Tu o osiem mandatów walczy 21 osób.

Wyniki wyborów muszą zostać podane do 8 lutego.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 39 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów