Wielki BUM, czyli na nartach pobiegną przez miasto
05.02.2012
, aktualizacja: 02.02.2012 22:59
- Naszym największym sukcesem będzie przekonanie ludzi do biegówek, do tego, że to sport absolutnie dla każdego - mówią organizatorki BUM-u. Za tydzień w Dusznikach-Zdroju rusza pierwszy w Polsce narciarski Bieg Ulicami Miasta
ZOBACZ TAKŻE
- "W weekend nie ma nas w domu". Wolą biegać na nartach (05-02-12, 11:00)
- Bieg pamięci sudeckiego przewodnika (03-02-12, 10:00)
Trzydniowa impreza zaczyna się w piątek 10 lutego - w nocnym biegu wystartują VIP-y, m.in. dolnośląski wojewoda i marszałek, starosta kłodzki, burmistrzowie z Kotliny Kłodzkiej.
Właściwe biegi rozpoczną się w sobotę: o godz. 9 stylem klasycznym na dystansach 10 i 20 km, a pięć minut później dzieci i młodzież pomaszerują również klasykiem na 2 i 4 km. Kto woli stylem dowolny, czyli łyżwowy, może spróbować sił o godz.13.30, również na 10 i 20 km (start dzieci i młodzieży tym stylem na 2 i 4 km o godz. 13.35).
Trasa prowadzi od stadionu koło placu Warszawy, biegnie przez łąki poborowinowe, ulicą Chopina, która na kilka dni przed imprezą zostanie wyłączona z ruchu, oraz przez alejki w parku zdrojowym - w sumie to czterokilometrowa pętla, którą uczestnicy będą, zależnie od dystansu, przemierzać kilkakrotnie.
- To będzie pierwsza taka impreza w Polsce - mówi Wiesława Zagaja, współorganizatorka biegu. Pomysł powstał przed rokiem wśród trzech kobiet z Dusznik.
Zagaja, trenerka narciarstwa biegowego, w swoim klubie Victoria prowadzi zajęcia sportowe dla mieszkańców Kotliny Kłodzkiej. Lidia Sakwerda, była nauczycielka historii, kilka lat temu kupiła dom w Dusznikach i przeniosła się tu z Wrocławia; kandydowała na burmistrza. W ubiegłym roku obie założyły Stowarzyszenie "Razem". - Marzyło nam się, żeby zebrać ludzi, którym zależy na promowaniu naszego miasta i zdrowego stylu życia, zwłaszcza że sportowe imprezy masowe poszły tutaj w zapomnienie - mówią. Dołączyła do nich Agnieszka Uznańska-Wanżewicz, była biathlonistka z Jeleniej Góry, która również osiedliła się w Dusznikach.
- Agnieszka namierzyła mnie poprzez Naszą-klasę, zaprosiła na rozmowę, która trwała dwie godziny, i już wiedziałam, że pojawiła się kolejna pokrewna dusza - opowiada Zagaja. Wspólnie postanowiły zrobić imprezę inną niż dotychczasowe. Nie w górach, ale w centrum miasta, i przede wszystkim dla amatorów.
W ciągu kilku miesięcy pozyskały sponsorów i 270 nagród (dla wszystkich kategorii wiekowych, od dzieci po osoby 60+), zorganizowały serwis nart oraz zabezpieczenie imprezy przez wojsko, Straż Graniczną i lekarzy, przygotowały imprezy towarzyszące (m.in. kąpiel morsów w górskiej rzece, koncert, ognisko,
pokaz skikjoringu), wydrukowały kilka tysięcy plakatów, zamieniły mieszkania w biura i magazyny, włączyły do organizacji szkołę podstawową, pozyskały wolontariuszy. Żeby zaoszczędzić, same uszyły kilkaset numerów startowych. Twarzą biegu została Weronika Nowakowska z Dusznik, reprezentantka Polski w biathlonie, uczestniczka olimpiady w Vancouver.
Uzupełnieniem narciarskiej imprezy będzie zimowy nordic walking - trzeciego dnia, w niedzielę, kijkarze będą rywalizować na odcinku 10 i 20 km. Wspólnie z amatorami honorowo wystartuje Elżbieta Wojciechowska, mistrzyni świata w tej konkurencji.
- Przed nami najtrudniejszy okres, największym wyzwaniem jest przygotowanie trasy na ulicy i alejkach. Na szczęście jest mróz i śniegu pod dostatkiem - mówią organizatorki, które do skrzynek tysiąca mieszkańców Dusznik wrzuciły zaproszenia na bieg.
- Próbujemy zjednać duszniczan, zwłaszcza tych w średnim wieku, którzy mają odchowane dzieci i prowadzą mało aktywny tryb. Bo chociaż Duszniki mają tradycje narciarskie, ludzie są tu raczej zamknięci na sport. Dlatego robimy imprezę w centrum miasta, chcemy pokazać, że na narty można wyjść zawsze i wszędzie. Niektórym wydaje się, że zawody to coś niebywałego, tylko dla osób z doświadczeniem i dobrym sprzętem. Nasz BUM jest płaskim spacerem dla każdego, nawet nowicjusza, który ma pierwszy raz narty na nogach. Największym sukcesem będzie przekonanie ludzi do biegówek - mówi trenerka.
Wylicza zalety tego sportu: uruchamia wszystkie mięśnie, harmonijnie rozwija i wzmacnia całe ciało, nie ma ryzyka kontuzji, jest dostępny dla wszystkich.
Do startu szykuje się m.in. 76-letni Leszek Skrzypczak, duszniczanin, były dyrektor FSO w Bielsku-Białej.
- Przyszedł moment, kiedy poczułem, że przesiadywanie się tylko z biurka do samochodu kiepsko się skończy. Zacząłem od konsekwentnej gimnastyki, potem było pływanie, rower górski i narty biegowe. Złapałem bakcyla do tego stopnia, że dziesięć lat temu odważyłem się na pierwszy start w Biegu Piastów, na 26 km.
Odtąd startuje tam regularnie, z przerwami na leczenie onkologiczne. - Chirurg powiedział mi, że gdyby nie moja dobra kondycja, nie podjąłby się operacji. A formę w dużym stopniu zawdzięczam właśnie nartom. Zimą też trzeba się ruszać, a nie ma lepszej formy aktywności; żaden sport halowy nie zastąpi górskiego powietrza i kontaktu z naturą - dodaje Skrzypczak.
Chodzi na nartach co drugi dzień, po Górach Stołowych i Orlickich, w okolicach Zieleńca, po kilkanaście kilometrów. W Biegu Ulicami Miasta wystartuje wspólnie z córką, która jest sędzią we Wrocławiu.
- Biegniemy, żeby pokazać, że Duszniki mają potencjał, choć nie do końca potrafią go wykorzystać - mówi.
Więcej o Biegu Ulicami Miasta
Właściwe biegi rozpoczną się w sobotę: o godz. 9 stylem klasycznym na dystansach 10 i 20 km, a pięć minut później dzieci i młodzież pomaszerują również klasykiem na 2 i 4 km. Kto woli stylem dowolny, czyli łyżwowy, może spróbować sił o godz.13.30, również na 10 i 20 km (start dzieci i młodzieży tym stylem na 2 i 4 km o godz. 13.35).
Trasa prowadzi od stadionu koło placu Warszawy, biegnie przez łąki poborowinowe, ulicą Chopina, która na kilka dni przed imprezą zostanie wyłączona z ruchu, oraz przez alejki w parku zdrojowym - w sumie to czterokilometrowa pętla, którą uczestnicy będą, zależnie od dystansu, przemierzać kilkakrotnie.
- To będzie pierwsza taka impreza w Polsce - mówi Wiesława Zagaja, współorganizatorka biegu. Pomysł powstał przed rokiem wśród trzech kobiet z Dusznik.
Zagaja, trenerka narciarstwa biegowego, w swoim klubie Victoria prowadzi zajęcia sportowe dla mieszkańców Kotliny Kłodzkiej. Lidia Sakwerda, była nauczycielka historii, kilka lat temu kupiła dom w Dusznikach i przeniosła się tu z Wrocławia; kandydowała na burmistrza. W ubiegłym roku obie założyły Stowarzyszenie "Razem". - Marzyło nam się, żeby zebrać ludzi, którym zależy na promowaniu naszego miasta i zdrowego stylu życia, zwłaszcza że sportowe imprezy masowe poszły tutaj w zapomnienie - mówią. Dołączyła do nich Agnieszka Uznańska-Wanżewicz, była biathlonistka z Jeleniej Góry, która również osiedliła się w Dusznikach.
- Agnieszka namierzyła mnie poprzez Naszą-klasę, zaprosiła na rozmowę, która trwała dwie godziny, i już wiedziałam, że pojawiła się kolejna pokrewna dusza - opowiada Zagaja. Wspólnie postanowiły zrobić imprezę inną niż dotychczasowe. Nie w górach, ale w centrum miasta, i przede wszystkim dla amatorów.
W ciągu kilku miesięcy pozyskały sponsorów i 270 nagród (dla wszystkich kategorii wiekowych, od dzieci po osoby 60+), zorganizowały serwis nart oraz zabezpieczenie imprezy przez wojsko, Straż Graniczną i lekarzy, przygotowały imprezy towarzyszące (m.in. kąpiel morsów w górskiej rzece, koncert, ognisko,
pokaz skikjoringu), wydrukowały kilka tysięcy plakatów, zamieniły mieszkania w biura i magazyny, włączyły do organizacji szkołę podstawową, pozyskały wolontariuszy. Żeby zaoszczędzić, same uszyły kilkaset numerów startowych. Twarzą biegu została Weronika Nowakowska z Dusznik, reprezentantka Polski w biathlonie, uczestniczka olimpiady w Vancouver.
Uzupełnieniem narciarskiej imprezy będzie zimowy nordic walking - trzeciego dnia, w niedzielę, kijkarze będą rywalizować na odcinku 10 i 20 km. Wspólnie z amatorami honorowo wystartuje Elżbieta Wojciechowska, mistrzyni świata w tej konkurencji.
- Przed nami najtrudniejszy okres, największym wyzwaniem jest przygotowanie trasy na ulicy i alejkach. Na szczęście jest mróz i śniegu pod dostatkiem - mówią organizatorki, które do skrzynek tysiąca mieszkańców Dusznik wrzuciły zaproszenia na bieg.
- Próbujemy zjednać duszniczan, zwłaszcza tych w średnim wieku, którzy mają odchowane dzieci i prowadzą mało aktywny tryb. Bo chociaż Duszniki mają tradycje narciarskie, ludzie są tu raczej zamknięci na sport. Dlatego robimy imprezę w centrum miasta, chcemy pokazać, że na narty można wyjść zawsze i wszędzie. Niektórym wydaje się, że zawody to coś niebywałego, tylko dla osób z doświadczeniem i dobrym sprzętem. Nasz BUM jest płaskim spacerem dla każdego, nawet nowicjusza, który ma pierwszy raz narty na nogach. Największym sukcesem będzie przekonanie ludzi do biegówek - mówi trenerka.
Wylicza zalety tego sportu: uruchamia wszystkie mięśnie, harmonijnie rozwija i wzmacnia całe ciało, nie ma ryzyka kontuzji, jest dostępny dla wszystkich.
Do startu szykuje się m.in. 76-letni Leszek Skrzypczak, duszniczanin, były dyrektor FSO w Bielsku-Białej.
- Przyszedł moment, kiedy poczułem, że przesiadywanie się tylko z biurka do samochodu kiepsko się skończy. Zacząłem od konsekwentnej gimnastyki, potem było pływanie, rower górski i narty biegowe. Złapałem bakcyla do tego stopnia, że dziesięć lat temu odważyłem się na pierwszy start w Biegu Piastów, na 26 km.
Odtąd startuje tam regularnie, z przerwami na leczenie onkologiczne. - Chirurg powiedział mi, że gdyby nie moja dobra kondycja, nie podjąłby się operacji. A formę w dużym stopniu zawdzięczam właśnie nartom. Zimą też trzeba się ruszać, a nie ma lepszej formy aktywności; żaden sport halowy nie zastąpi górskiego powietrza i kontaktu z naturą - dodaje Skrzypczak.
Chodzi na nartach co drugi dzień, po Górach Stołowych i Orlickich, w okolicach Zieleńca, po kilkanaście kilometrów. W Biegu Ulicami Miasta wystartuje wspólnie z córką, która jest sędzią we Wrocławiu.
- Biegniemy, żeby pokazać, że Duszniki mają potencjał, choć nie do końca potrafią go wykorzystać - mówi.
Więcej o Biegu Ulicami Miasta
Najnowsze wiadomości
-
Prokurator stawia zarzuty za śmierć w przepompowni
-
Legendarna polska tancerka przyjedzie do Wrocławia
-
Była dolnośląska posłanka Beata Sawicka skazana na 3 lata
-
Napad na sortownię pieniędzy. Policja szuka sprawcy
-
Bardzo długie czekanie na tramwaj w deszczu i chłodzie
-
Skarga w sprawie trawy na Stadionie Miejskim odrzucona
-
Wybierz się na niedzielną Wielką Majówkę ornitologów
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień





