Beczka piwa dla 72-latka za 33 biegi na nartach
29.01.2012
, aktualizacja: 29.01.2012 20:01
Miłośnicy biegówek do startu na jednym z ośmiu dystansów przygotowanych przez organizatorów Biegu Gwarków zapisywali się do ostatniej chwili
Radosław Szwade ze Szczytnej i Pavel Brydl z Trutnova wygrali na najdłuższych dystansach w niedzielęszych zawodów w Andrzejówce. Nagrodę specjalną - beczkę piwa - otrzymał Józef Żuk, jedyny narciarz, który brał udział we wszystkich dotychczasowych biegach
ZOBACZ TAKŻE
- Będą u nas biegać na nartach. Jeśli się postaramy (29-01-12, 15:34)
- Zaliczył wszystkie Biegi Gwarków. I biegnie dalej (27-01-12, 13:00)
- Przedstawiamy zawodników naszej drużyny Biegu Piastów (27-01-12, 11:00)
W podwałbrzyskiej Andrzejówce pogoda narciarzom w niedzielę sprzyjała - silne słońce, na niebie ani jednej chmurki, a temperatura spadła sześć stopni poniżej zera. Do tego gruba warstwa śniegu, bezwietrznie i znakomicie przygotowane trasy. Warunki więc do biegania wręcz idealne.
Dopisała też frekwencja. Miłośnicy biegówek do startu na jednym z ośmiu dystansów przygotowanych przez organizatorów Biegu Gwarków zapisywali się do ostatniej chwili. W sumie na liście startowej znalazło się 850 nazwisk - w większości polskich i czeskich. Ale wielu nie dojechało, a niektórzy zrezygnowali ze startu w ostatniej chwili. Ostatecznie więc na starcie stanęło 700 narciarzy - amatorów i zawodowców. Wśród nich, jak w każdym z dotychczasowych biegów, był Józef Żuk. Weteran dolnośląskich tras ma już 72 lata i nie biega jak przed laty dla rywalizacji, ale - jak twierdzi - bo "czuje wewnętrzny przymus". W niedzielęszy bieg, tak jak wszystkie poprzednie, ukończył w dobrej formie. A na mecie dostał nagrodę specjalną - beczkę piwa.
- Pan Józef jest narciarzom świetnie znany, na trasach biegowych spotkają go od niepamiętnych czasów - mówi Tomasz Durajczyk, menedżer w Ośrodku Sportu i Rekreacji w Wałbrzychu, który jest współorganizatorem wyścigu.
W niedzielę miłośnicy biegówek rywalizowali na dystansach od 0,5 do 20 km. Na tych najdłuższych zwycięstwami podzielili się Polak Radosław Szwade (styl dowolny) i Czech Pavel Brydl (klasyczny). W krótszych biegach, rodzinnych, ścigały się dzieci. Dopingowali je rodzice, którzy towarzyszyli im na trasie i w rasie przewrotki pomagali się podnieść i kontynuować ściganie. Każdy z małych uczestników dostał na mecie pamiątkowy medal.
W 33. Biegu Gwarków miała wystartować również Maja Włoszczowska. Była już nawet zapisana, ale zrezygnowała, ponieważ musiała wcześniej wyjechać na treningi do Hiszpanii.
Zawody w Andrzejówce tradycyjnie cieszyły się dużym zainteresowaniem i towarzyszyła im znakomita atmosfera. Rywalizujących narciarzy dopingowało ponad tysiąc kibiców, do których po każdym zakończonym biegu dołączali narciarze.
Zwycięzcy biegów:
Dystans 0,5 km - Mateusz Sierakowski (Sokołowsko); 1 km - Marcin Kaczanowski (Czarny Bór); 2 km - Jacek Suchy (Grabowo); 3 km - Bartłomiej Filip (Witków); 5 km - Krzysztof Urbaniak (Wałbrzych); 10 km stylem dowolnym - Mateusz Janik (Borówno); 10 km stylem klasycznym - Piotr Skowron (Jelenia Góra); 20 km stylem dowolnym - Radosław Szwade (Szczytna); 20 km stylem klasycznym - Pavel Brydl (Trutnov).
Dopisała też frekwencja. Miłośnicy biegówek do startu na jednym z ośmiu dystansów przygotowanych przez organizatorów Biegu Gwarków zapisywali się do ostatniej chwili. W sumie na liście startowej znalazło się 850 nazwisk - w większości polskich i czeskich. Ale wielu nie dojechało, a niektórzy zrezygnowali ze startu w ostatniej chwili. Ostatecznie więc na starcie stanęło 700 narciarzy - amatorów i zawodowców. Wśród nich, jak w każdym z dotychczasowych biegów, był Józef Żuk. Weteran dolnośląskich tras ma już 72 lata i nie biega jak przed laty dla rywalizacji, ale - jak twierdzi - bo "czuje wewnętrzny przymus". W niedzielęszy bieg, tak jak wszystkie poprzednie, ukończył w dobrej formie. A na mecie dostał nagrodę specjalną - beczkę piwa.
- Pan Józef jest narciarzom świetnie znany, na trasach biegowych spotkają go od niepamiętnych czasów - mówi Tomasz Durajczyk, menedżer w Ośrodku Sportu i Rekreacji w Wałbrzychu, który jest współorganizatorem wyścigu.
W niedzielę miłośnicy biegówek rywalizowali na dystansach od 0,5 do 20 km. Na tych najdłuższych zwycięstwami podzielili się Polak Radosław Szwade (styl dowolny) i Czech Pavel Brydl (klasyczny). W krótszych biegach, rodzinnych, ścigały się dzieci. Dopingowali je rodzice, którzy towarzyszyli im na trasie i w rasie przewrotki pomagali się podnieść i kontynuować ściganie. Każdy z małych uczestników dostał na mecie pamiątkowy medal.
W 33. Biegu Gwarków miała wystartować również Maja Włoszczowska. Była już nawet zapisana, ale zrezygnowała, ponieważ musiała wcześniej wyjechać na treningi do Hiszpanii.
Zawody w Andrzejówce tradycyjnie cieszyły się dużym zainteresowaniem i towarzyszyła im znakomita atmosfera. Rywalizujących narciarzy dopingowało ponad tysiąc kibiców, do których po każdym zakończonym biegu dołączali narciarze.
Zwycięzcy biegów:
Dystans 0,5 km - Mateusz Sierakowski (Sokołowsko); 1 km - Marcin Kaczanowski (Czarny Bór); 2 km - Jacek Suchy (Grabowo); 3 km - Bartłomiej Filip (Witków); 5 km - Krzysztof Urbaniak (Wałbrzych); 10 km stylem dowolnym - Mateusz Janik (Borówno); 10 km stylem klasycznym - Piotr Skowron (Jelenia Góra); 20 km stylem dowolnym - Radosław Szwade (Szczytna); 20 km stylem klasycznym - Pavel Brydl (Trutnov).
Najnowsze wiadomości
-
Czekają nas dwie premiery na wrocławskich scenach
-
Zobacz nowy dziecięcy szpital przy Koszarowej [FOTO]
-
Polscy projektanci w Sky Tower. Warto pooglądać
-
Dziecięcy szpital we wtorek przenosi się na Koszarową
-
Posłowie żądają dekomunizacji miast, a w Bogatyni...
-
Lotus, Lexus, Porsche - takie samochody zobaczysz w Hali Stulecia
-
Nie przegap! Masa imprez w weekend. Zobacz, co polecamy
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień





więcej zdjęć