Przedstawiamy zawodników naszej drużyny Biegu Piastów

Aneta Augustyn
27.01.2012 , aktualizacja: 26.01.2012 19:24
A A A Drukuj
On nauczył ją jeździć na desce, ona przekonała go do biegówek. W sylwestra zaręczyli się - podczas marszu na nartach biegowych wokół Polany Jakuszyckiej. Teraz pobiegną z nami w Biegu Piastów
Wojciech Frelek i Marta Dłubała
Fot. Archiwum rodzinne
Wojciech Frelek i Marta Dłubała
Aneta Augustyn: Długo przekonywaliście się do biegówek?

Wojciech Frelek: Ja - momentalnie, bo łatwo, bo mało kontuzyjne, bo fantastyczne widoki wokół i przyjaźni ludzie na trasie. To było w ubiegłym roku i w ogóle pierwszy raz, gdy założyłem jakiekolwiek narty. Wcześniej był tylko snowboard. Zjazdówki mnie nie nęcą, ale biegówki załapałem. Nie uczyłem się od nikogo. Tylko Marta komenderowała: "ruszaj się, lewa, prawa!".

Marta Dłubała: Nigdy od nikogo się nie uczyłam, pojęcia "bezkrok" czy "jednokrok" są dla nas abstrakcyjne, choć pewnie w praktyce je stosujemy. Wybieramy się na śnieg przynajmniej raz w miesiącu i planujemy odkrywać kolejne biegowe rejony Dolnego Śląska, jak okolice Karłowa. Dotąd biegaliśmy tylko w Jakuszycach, bo jest tam założony świetny ślad, nie ma problemu z noclegami w Szklarskiej Porębie i jest gdzie wyskoczyć na piwo.

I na legendarne naleśniki z jagodami w Chatce Górzystów.

WF: Po te naleśniki to przyjeżdżamy tam nawet latem na rowerach. Nie ma drugich takich na świecie.

Oświadczyny też były na biegówkach?

MD: W ostatni dzień minionego roku wybraliśmy się na biegówki. Prosta trasa, Orle i z powrotem, pięć kilometrów dla każdego.

WF: Kombinowałem całą trasę, gdzie i jak. Cały czas było sporo ludzi na nartach, co sobie upatrzyłem jakiś malowniczy zakątek, to ktoś się zatrzymywał. Odbiliśmy za Orlem w stronę mostku na Izerze, przeszliśmy nad rzeką. Powiedziałem, że musimy się zatrzymać, bo chciałbym zrobić parę zdjęć.

MD: Zdjął narty, ukląkł w śniegu, wyjął pierścionek. Wyszły nam oświadczyny zagraniczne, bo to już było po czeskiej stronie. Znamy się dwa lata, z czego sporo czasu spędziliśmy razem na śniegu. W weekendy kombinujemy: trochę deski, zjazdów i biegów.

Na własnym sprzęcie?

WF: Biegowe na razie pożyczamy. Skoro narty i buty, cały nowiutki komplet, w Jakuszycach kosztują 30 zł i do tego mamy parking za darmo?

MD: Po cichu planuję sprzedać deskę i kupić za to biegówki. Bo na desce jednak nie czuję się pewnie, nie łapię klimatu. A na nartach - znakomicie. Biegam od trzech lat, intuicyjnie. Zaczęło się, gdy znajomi zabrali mnie na Polanę Jakuszycką.

Macie zawody na koncie?

MD: Tylko ja, pobiegłam raz w Biegu Gwarków. To był drugi raz, kiedy miałam na nogach narty biegowe. "Co ja tutaj robię?" - pomyślałam na widok szczytu koło Andrzejówki. To nie były emocje zawodnicze, tylko zabawa, ale okazało się, że na kilkaset osób zajęłam ósme miejsce.

WF: Dzięki technice gadanej. Zagadywała wszystkich po drodze. Załatwiła ich tym gadaniem.

Myśleliście o starcie w Biegu Piastów?

MD: Tak, ale tylko na 10 kilometrów. Kiedy jednak zobaczyliśmy akcję "Gazety", skusiliśmy się na 26.

Marta Dłubała i Wojciech Frelek - inżynierowie budownictwa, wystartują z nami 3 marca w Biegu Piastów. Do ekipy zaprosiliśmy dziesięciu naszych czytelników: Agnieszkę Barabasz, Martę Dłubałę i Wojciecha Frelka, Pawła Dziedzica, Romana Gutka, Macieja Jakubczyka, Radosława Jezierskiego, Dariusza Krawczyka, Adama Leńczyka i Antoniego Popko. Wspólnie pobiegniemy na odcinku 26 km stylem klasycznym. Naszym zawodnikom opłacimy wpisowe oraz ubierzemy w czapki i kurtki biegowe dzięki firmie Doradztwo Gospodarcze Jacek Jaśkowiak. Partnerem akcji jest Szklarska Poręba - gospodarz Pucharu Świata w Narciarstwie Biegowym

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów