Przedstawiamy zawodników naszej drużyny Biegu Piastów
27.01.2012
, aktualizacja: 26.01.2012 19:24
On nauczył ją jeździć na desce, ona przekonała go do biegówek. W sylwestra zaręczyli się - podczas marszu na nartach biegowych wokół Polany Jakuszyckiej. Teraz pobiegną z nami w Biegu Piastów
ZOBACZ TAKŻE
- Beczka piwa dla 72-latka za 33 biegi na nartach (29-01-12, 20:01)
- Zaliczył wszystkie Biegi Gwarków. I biegnie dalej (27-01-12, 13:00)
- Wreszcie świetne warunki narciarskie na Dolnym Śląsku (27-01-12, 12:00)
- W niedzielę startuje 33. Bieg Gwarków w Andrzejówce (27-01-12, 10:00)
- Skompletowaliśmy drużynę czytelników na Bieg Piastów (23-01-12, 10:00)
- Załóż biegówki! To bezpieczny sport dla każdego (19-01-12, 19:22)
- Zgłoś się i biegnij z nami w marcowym "Biegu Piastów" (15-01-12, 09:00)
- Jakuszyce. Tu sezon narciarski trwa do połowy kwietnia (13-01-12, 18:08)
- Przed weekendem: Warunki narciarskie na Dolnym Śląsku (13-01-12, 15:16)
Aneta Augustyn: Długo przekonywaliście się do biegówek?
Wojciech Frelek: Ja - momentalnie, bo łatwo, bo mało kontuzyjne, bo fantastyczne widoki wokół i przyjaźni ludzie na trasie. To było w ubiegłym roku i w ogóle pierwszy raz, gdy założyłem jakiekolwiek narty. Wcześniej był tylko snowboard. Zjazdówki mnie nie nęcą, ale biegówki załapałem. Nie uczyłem się od nikogo. Tylko Marta komenderowała: "ruszaj się, lewa, prawa!".
Marta Dłubała: Nigdy od nikogo się nie uczyłam, pojęcia "bezkrok" czy "jednokrok" są dla nas abstrakcyjne, choć pewnie w praktyce je stosujemy. Wybieramy się na śnieg przynajmniej raz w miesiącu i planujemy odkrywać kolejne biegowe rejony Dolnego Śląska, jak okolice Karłowa. Dotąd biegaliśmy tylko w Jakuszycach, bo jest tam założony świetny ślad, nie ma problemu z noclegami w Szklarskiej Porębie i jest gdzie wyskoczyć na piwo.
I na legendarne naleśniki z jagodami w Chatce Górzystów.
WF: Po te naleśniki to przyjeżdżamy tam nawet latem na rowerach. Nie ma drugich takich na świecie.
Oświadczyny też były na biegówkach?
MD: W ostatni dzień minionego roku wybraliśmy się na biegówki. Prosta trasa, Orle i z powrotem, pięć kilometrów dla każdego.
WF: Kombinowałem całą trasę, gdzie i jak. Cały czas było sporo ludzi na nartach, co sobie upatrzyłem jakiś malowniczy zakątek, to ktoś się zatrzymywał. Odbiliśmy za Orlem w stronę mostku na Izerze, przeszliśmy nad rzeką. Powiedziałem, że musimy się zatrzymać, bo chciałbym zrobić parę zdjęć.
MD: Zdjął narty, ukląkł w śniegu, wyjął pierścionek. Wyszły nam oświadczyny zagraniczne, bo to już było po czeskiej stronie. Znamy się dwa lata, z czego sporo czasu spędziliśmy razem na śniegu. W weekendy kombinujemy: trochę deski, zjazdów i biegów.
Na własnym sprzęcie?
WF: Biegowe na razie pożyczamy. Skoro narty i buty, cały nowiutki komplet, w Jakuszycach kosztują 30 zł i do tego mamy parking za darmo?
MD: Po cichu planuję sprzedać deskę i kupić za to biegówki. Bo na desce jednak nie czuję się pewnie, nie łapię klimatu. A na nartach - znakomicie. Biegam od trzech lat, intuicyjnie. Zaczęło się, gdy znajomi zabrali mnie na Polanę Jakuszycką.
Macie zawody na koncie?
MD: Tylko ja, pobiegłam raz w Biegu Gwarków. To był drugi raz, kiedy miałam na nogach narty biegowe. "Co ja tutaj robię?" - pomyślałam na widok szczytu koło Andrzejówki. To nie były emocje zawodnicze, tylko zabawa, ale okazało się, że na kilkaset osób zajęłam ósme miejsce.
WF: Dzięki technice gadanej. Zagadywała wszystkich po drodze. Załatwiła ich tym gadaniem.
Myśleliście o starcie w Biegu Piastów?
MD: Tak, ale tylko na 10 kilometrów. Kiedy jednak zobaczyliśmy akcję "Gazety", skusiliśmy się na 26.
Marta Dłubała i Wojciech Frelek - inżynierowie budownictwa, wystartują z nami 3 marca w Biegu Piastów. Do ekipy zaprosiliśmy dziesięciu naszych czytelników: Agnieszkę Barabasz, Martę Dłubałę i Wojciecha Frelka, Pawła Dziedzica, Romana Gutka, Macieja Jakubczyka, Radosława Jezierskiego, Dariusza Krawczyka, Adama Leńczyka i Antoniego Popko. Wspólnie pobiegniemy na odcinku 26 km stylem klasycznym. Naszym zawodnikom opłacimy wpisowe oraz ubierzemy w czapki i kurtki biegowe dzięki firmie Doradztwo Gospodarcze Jacek Jaśkowiak. Partnerem akcji jest Szklarska Poręba - gospodarz Pucharu Świata w Narciarstwie Biegowym
Wojciech Frelek: Ja - momentalnie, bo łatwo, bo mało kontuzyjne, bo fantastyczne widoki wokół i przyjaźni ludzie na trasie. To było w ubiegłym roku i w ogóle pierwszy raz, gdy założyłem jakiekolwiek narty. Wcześniej był tylko snowboard. Zjazdówki mnie nie nęcą, ale biegówki załapałem. Nie uczyłem się od nikogo. Tylko Marta komenderowała: "ruszaj się, lewa, prawa!".
Marta Dłubała: Nigdy od nikogo się nie uczyłam, pojęcia "bezkrok" czy "jednokrok" są dla nas abstrakcyjne, choć pewnie w praktyce je stosujemy. Wybieramy się na śnieg przynajmniej raz w miesiącu i planujemy odkrywać kolejne biegowe rejony Dolnego Śląska, jak okolice Karłowa. Dotąd biegaliśmy tylko w Jakuszycach, bo jest tam założony świetny ślad, nie ma problemu z noclegami w Szklarskiej Porębie i jest gdzie wyskoczyć na piwo.
I na legendarne naleśniki z jagodami w Chatce Górzystów.
WF: Po te naleśniki to przyjeżdżamy tam nawet latem na rowerach. Nie ma drugich takich na świecie.
Oświadczyny też były na biegówkach?
MD: W ostatni dzień minionego roku wybraliśmy się na biegówki. Prosta trasa, Orle i z powrotem, pięć kilometrów dla każdego.
WF: Kombinowałem całą trasę, gdzie i jak. Cały czas było sporo ludzi na nartach, co sobie upatrzyłem jakiś malowniczy zakątek, to ktoś się zatrzymywał. Odbiliśmy za Orlem w stronę mostku na Izerze, przeszliśmy nad rzeką. Powiedziałem, że musimy się zatrzymać, bo chciałbym zrobić parę zdjęć.
MD: Zdjął narty, ukląkł w śniegu, wyjął pierścionek. Wyszły nam oświadczyny zagraniczne, bo to już było po czeskiej stronie. Znamy się dwa lata, z czego sporo czasu spędziliśmy razem na śniegu. W weekendy kombinujemy: trochę deski, zjazdów i biegów.
Na własnym sprzęcie?
WF: Biegowe na razie pożyczamy. Skoro narty i buty, cały nowiutki komplet, w Jakuszycach kosztują 30 zł i do tego mamy parking za darmo?
MD: Po cichu planuję sprzedać deskę i kupić za to biegówki. Bo na desce jednak nie czuję się pewnie, nie łapię klimatu. A na nartach - znakomicie. Biegam od trzech lat, intuicyjnie. Zaczęło się, gdy znajomi zabrali mnie na Polanę Jakuszycką.
Macie zawody na koncie?
MD: Tylko ja, pobiegłam raz w Biegu Gwarków. To był drugi raz, kiedy miałam na nogach narty biegowe. "Co ja tutaj robię?" - pomyślałam na widok szczytu koło Andrzejówki. To nie były emocje zawodnicze, tylko zabawa, ale okazało się, że na kilkaset osób zajęłam ósme miejsce.
WF: Dzięki technice gadanej. Zagadywała wszystkich po drodze. Załatwiła ich tym gadaniem.
Myśleliście o starcie w Biegu Piastów?
MD: Tak, ale tylko na 10 kilometrów. Kiedy jednak zobaczyliśmy akcję "Gazety", skusiliśmy się na 26.
Marta Dłubała i Wojciech Frelek - inżynierowie budownictwa, wystartują z nami 3 marca w Biegu Piastów. Do ekipy zaprosiliśmy dziesięciu naszych czytelników: Agnieszkę Barabasz, Martę Dłubałę i Wojciecha Frelka, Pawła Dziedzica, Romana Gutka, Macieja Jakubczyka, Radosława Jezierskiego, Dariusza Krawczyka, Adama Leńczyka i Antoniego Popko. Wspólnie pobiegniemy na odcinku 26 km stylem klasycznym. Naszym zawodnikom opłacimy wpisowe oraz ubierzemy w czapki i kurtki biegowe dzięki firmie Doradztwo Gospodarcze Jacek Jaśkowiak. Partnerem akcji jest Szklarska Poręba - gospodarz Pucharu Świata w Narciarstwie Biegowym
Najnowsze wiadomości
-
Czekają nas dwie premiery na wrocławskich scenach
-
Zobacz nowy dziecięcy szpital przy Koszarowej [FOTO]
-
Polscy projektanci w Sky Tower. Warto pooglądać
-
Dziecięcy szpital we wtorek przenosi się na Koszarową
-
Posłowie żądają dekomunizacji miast, a w Bogatyni...
-
Lotus, Lexus, Porsche - takie samochody zobaczysz w Hali Stulecia
-
Nie przegap! Masa imprez w weekend. Zobacz, co polecamy
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
18 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




