AM: Prof. Ryszard Andrzejak nie może uczyć studentów
26.01.2012
, aktualizacja: 26.01.2012 20:47
Prof. Marek Ziętek, rektor Akademii Medycznej, zawiesił w prawach nauczyciela akademickiego swojego poprzednika. To znaczy, że prof. Ryszard Andrzejak nie może prowadzić wykładów i ćwiczeń ze studentami. To konsekwencja jego sprawy plagiatowej.
ZOBACZ TAKŻE
- Solidarność '80: Rektor powinien zwolnić Andrzejaka (18-01-12, 18:10)
- Recenzenci habilitacji rektora: przepisał całe strony (10-01-12, 06:00)
- Tropiciel plagiatów na AM: - Uczeni kantują dla sławy (19-12-11, 19:55)
Prof. Andrzejak jest kierownikiem Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego we wrocławskiej Akademii Medycznej. Jako szef jednostki prowadził ćwiczenia i wykłady ze studentami.
Rektor uczelni, prof. Marek Ziętek postanowił jednak, że uznany za winnego popełnienia plagiatu prof. Andrzejak nie powinien mieć zajęć ze studentami. W tym momencie jest zawieszony w prawach nauczyciela akademickiego oraz pełnieniu funkcji kierownika katedry i kliniki. - Nie powinien pojawiać się w klinice i mieć do czynienia ze studentami - mówi prof. Marek Ziętek. - Profesor Andrzejak został zawieszony na pół roku. W tym czasie powinno się już zakończyć postępowanie dyscyplinarne wobec niego.
Zawieszenie prof. Andrzejaka nie oznacza definitywnego usunięcia go z uczelni. Ostateczną decyzję o odebraniu mu stopnia doktora habilitowanego może podjąć Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów. Na rozpatrzenie sprawy trzeba poczekać jeszcze kilka miesięcy.
O popełnienie plagiatu w rozprawie habilitacyjnej ówczesnego rektora AM we Wrocławiu oskarżyła w listopadzie 2008 r. uczelniana "Solidarność'80". Prof. Andrzejak zdecydowanie zaprzeczał, że dopuścił się nierzetelności naukowej. Po ponad dwóch latach przeciągania wyjaśnień w tej sprawie, wiosną 2011 r. ustąpił ze stanowiska. W listopadzie ubiegłego roku rada Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, na podstawie opinii trójki recenzentów, uznała, że podejrzenia o plagiat wobec prof. Andrzejaka są zasadne.
Według statutu AM wykładowca, który dopuścił się rażącego naruszenia dobrych obyczajów, nie może pełnić roli nauczyciela akademickiego. O jego winie może rozstrzygnąć uczelniana komisja dyscyplinarna. Rektor AM już jesienią zapowiadał wszczęcie procedury w tej sprawie, prof. Ziętek mówił jednak, że musi poczekać na stanowisko Centralnej Komisji w sprawie prof. Andrzejaka.
Nie wiadomo, czy prof. Andrzejak będzie mógł nadal pracować jako ordynator oddziału, który jest przypisany klinice i katedrze.
Nie wiadomo, czy prof. Andrzejak będzie mógł nadal pracować jako ordynator oddziału, który jest przypisany klinice i katedrze. Byłby wtedy tylko lekarzem prowadzącym pacjentów. - Nie dostałem od rektora Akademii oficjalnego zawiadomienia o zawieszeniu profesora Andrzejaka, a w zależności od tego, jaka była jej podstawa prawna, będę mógł zająć stanowisko - mówi Piotr Pobrotyn, dyrektor Akademickiego Szpitala Klinicznego.
Rektor uczelni, prof. Marek Ziętek postanowił jednak, że uznany za winnego popełnienia plagiatu prof. Andrzejak nie powinien mieć zajęć ze studentami. W tym momencie jest zawieszony w prawach nauczyciela akademickiego oraz pełnieniu funkcji kierownika katedry i kliniki. - Nie powinien pojawiać się w klinice i mieć do czynienia ze studentami - mówi prof. Marek Ziętek. - Profesor Andrzejak został zawieszony na pół roku. W tym czasie powinno się już zakończyć postępowanie dyscyplinarne wobec niego.
Zawieszenie prof. Andrzejaka nie oznacza definitywnego usunięcia go z uczelni. Ostateczną decyzję o odebraniu mu stopnia doktora habilitowanego może podjąć Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów. Na rozpatrzenie sprawy trzeba poczekać jeszcze kilka miesięcy.
O popełnienie plagiatu w rozprawie habilitacyjnej ówczesnego rektora AM we Wrocławiu oskarżyła w listopadzie 2008 r. uczelniana "Solidarność'80". Prof. Andrzejak zdecydowanie zaprzeczał, że dopuścił się nierzetelności naukowej. Po ponad dwóch latach przeciągania wyjaśnień w tej sprawie, wiosną 2011 r. ustąpił ze stanowiska. W listopadzie ubiegłego roku rada Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, na podstawie opinii trójki recenzentów, uznała, że podejrzenia o plagiat wobec prof. Andrzejaka są zasadne.
Według statutu AM wykładowca, który dopuścił się rażącego naruszenia dobrych obyczajów, nie może pełnić roli nauczyciela akademickiego. O jego winie może rozstrzygnąć uczelniana komisja dyscyplinarna. Rektor AM już jesienią zapowiadał wszczęcie procedury w tej sprawie, prof. Ziętek mówił jednak, że musi poczekać na stanowisko Centralnej Komisji w sprawie prof. Andrzejaka.
Nie wiadomo, czy prof. Andrzejak będzie mógł nadal pracować jako ordynator oddziału, który jest przypisany klinice i katedrze.
Nie wiadomo, czy prof. Andrzejak będzie mógł nadal pracować jako ordynator oddziału, który jest przypisany klinice i katedrze. Byłby wtedy tylko lekarzem prowadzącym pacjentów. - Nie dostałem od rektora Akademii oficjalnego zawiadomienia o zawieszeniu profesora Andrzejaka, a w zależności od tego, jaka była jej podstawa prawna, będę mógł zająć stanowisko - mówi Piotr Pobrotyn, dyrektor Akademickiego Szpitala Klinicznego.
Najnowsze wiadomości
-
Prokurator stawia zarzuty za śmierć w przepompowni
-
Legendarna polska tancerka przyjedzie do Wrocławia
-
Była dolnośląska posłanka Beata Sawicka skazana na 3 lata
-
Napad na sortownię pieniędzy. Policja szuka sprawcy
-
Bardzo długie czekanie na tramwaj w deszczu i chłodzie
-
Skarga w sprawie trawy na Stadionie Miejskim odrzucona
-
Wybierz się na niedzielną Wielką Majówkę ornitologów
- 10 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
66 głosów
-
należy złodzieja wywalić
1410_tenrok
26.01.12, 12:47
z roboty! niech zamiata!!»
Najczęściej czytane24 htydzień




