Czy Wrocław rozwiąże umowę z SMG, operatorem stadionu?
24.01.2012
, aktualizacja: 24.01.2012 19:30
Poważnie zgrzyta na linii miasto Wrocław - SMG, operator stadionu. Miasto renegocjuje umowę z amerykańską spółką, bo uważa, że przepłaca za jej usługi
ZOBACZ TAKŻE
- Od zachwytu do rozwodu. Dzieje związku Wrocławia z SMG
- Od zachwytu do rozwodu. Dzieje związku Wrocławia z SMG
- Umowa jak ość w gardle. Co będzie dalej ze stadionem? (06-02-12, 13:00)
- Stadion we Wrocławiu zabłyśnie jak lampion (26-01-12, 13:19)
- Stadion ma być wybudowany w terminie. Będzie droższy (26-01-12, 11:50)
- Felery stadionu: Solorz Sportowiec i Amerykański Sen (26-01-12, 10:00)
- Madonna uratuje SMG przed gniewem władz Wrocławia? (25-01-12, 20:36)
- Stadion jak dworzec kolejowy: musi być, a nie zarabiać (01-01-12, 20:00)
- Gdzie są miliony? Miasto sprawdza umowy ze sponsorami (20-12-11, 06:00)
- Wrocław chce organizować piłkarski mecz Polska - Anglia (29-11-11, 07:00)
- Były mecze i wielkie widowiska - oceniamy nowy stadion (12-11-11, 11:37)
- Dlaczego opłaca się inwestycja w promocję stadionu (02-11-11, 07:00)
- Wrocławski stadion na Euro pod kreską, ale wypromowany (31-10-11, 08:37)
- Śląsk i Wrocław 2012 podpisały umowę stadionową (11-10-11, 09:44)
- Amerykański show we Wrocławiu: aplauz na Monster Jam (02-10-11, 19:42)
- George Michael otworzył wrocławski stadion. I to jak! (18-09-11, 01:30)
GALERIA ZDJĘĆ
- Koncert George`a Michaela na wrocławskim stadionie (17-09-11, 22:33)
Miasto nie jest zadowolone ze współpracy z Amerykanami. Władze doszły do wniosku, że obecna umowa jest niekorzystna finansowo i operator dostaje zbyt duże pieniądze.
- Chcemy zmienić ten stan rzeczy - potwierdza Paweł Czuma, dyrektor biura prasowego urzędu miejskiego. - Po analizie pierwszego okresu współpracy doszliśmy do wniosku, że nie wszystkie zapisy umowy odpowiadają naszym potrzebom. Chcemy precyzyjnie opisać obowiązki każdej ze stron.
W imieniu miasta rozmowy prowadzi spółka Wrocław 2012, nadzorująca budowę stadionu.
Zastępca dyrektora zarządzającego SMG Polska Marcin Wojczyński dyplomatycznie tłumaczy: - Nasze spotkania dotyczą uregulowania współpracy. To są ustalenia operacyjne, a nie kontraktowe.
Umowę podpisano w styczniu 2010 roku na 12 lat. Na jej podstawie amerykańskie konsorcjum, specjalizujące się w zarządzaniu obiektami sportowymi, jest zobowiązane do utrzymania stadionowej infrastruktury. Ale przede wszystkim ma się zająć organizacją przynoszących zyski imprez, a także pozyskać firmy, które na stadionie ulokują siedziby sklepów czy restauracji. Amerykanie za zarządzanie obiektem mają rocznie otrzymywać ok. 8,8 mln. W zamian SMG ma wypracować ok. 25 mln zł zysku rocznie. Z tej kwoty 15 proc. trafi do firmy, a reszta do budżetu miasta.
Miasto ma pretensje do firmy SMG, że wciąż nie znalazła tytularnego sponsora nazwy stadionu. Poza tym zbyt wolno komercjalizuje pomieszczenia na stadionie. SMG broni się, że problem jest, bo wciąż przedłuża się budowa. Obiekt miał być skończony w połowie 2011 roku, więc opóźnienia są kolosalne.
Marcin Wojczyński: - Najemcy nie mają się gdzie wprowadzić, gdyż te pomieszczenia nie są w pełni wyposażone. To spowoduje, że przychód z działalności stadionu w 2012 roku będzie o prawie 20-30 procent mniejszy. Natomiast rozmowy z firmami, które mogą zostać sponsorem nazwy stadionu, są bardzo trudne, ale bliskie finalizacji.
SMG jak na razie jest jedynym w Polsce profesjonalnym operatorem zarządzającym stadionem. W Poznaniu i Gdańsku stadionami na Euro 2012 zarządzają spółki powołane przez miejscowe kluby piłkarskie. W Poznaniu na otwarcie stadionu zorganizowano koncert Stinga, a później przeprowadzono pokazy motorowe Red Bull X-Fighters. Poza tym swoje mecze rozgrywają tam miejscowy Lech i czasami reprezentacja Polski. Z kolei w Gdańsku nie zorganizowano żadnej imprezy poza meczami Lechii i jednym spotkaniem reprezentacji Polski.
We Wrocławiu na stadionie gra Śląsk, wystąpiła reprezentacja, w 2011 przeprowadzono trzy ogromne imprezy: bokserską walkę o mistrzostwo wagi ciężkiej pomiędzy Tomaszem Adamkiem a Witalijem Kliczką, koncert George'a Michaela oraz pokazy ciężarówek Monster Jam.
- To prawda, ale to nie tylko zasługa SMG. Ogromny wkład w przeprowadzenie tych imprez mieli też prezydent Rafał Dutkiewicz oraz wiceprezydent Michał Janicki - zaznacza Czuma.
Wojczyński z SMG widzi to inaczej: - W czasie tych imprez wszyscy podkreślali, że organizowało je miasto Wrocław. My pozostawaliśmy w cieniu. Nie mamy jednak o to żadnych pretensji.
Osobną kwestią są nieporozumienia pomiędzy spółką Wrocław 2012 a SMG. Amerykański operator ma pretensje, że przedstawiciele Wrocław 2012 czasami przejmują jego rolę w zarządzaniu obiektem. A powinni jedynie opowiadać za budowę stadionu i jak najszybsze jej zakończenie.
- Do momentu kiedy budowa stadionu nie jest zakończona, czujemy się jak doradca, a nie jak firma zarządzająca - mówi anonimowo przedstawiciel SMG. I dodaje: - Widzimy działania pokazujące, że Wrocław 2012 chce nas zastąpić w zarządzaniu stadionem.
Czy to możliwe, że miasto może rozwiązać umowę z SMG i przekazać zarządzanie stadionem spółce Wrocław 2012?
Czuma: - Każdą opcję bierzemy pod uwagę.
- Chcemy zmienić ten stan rzeczy - potwierdza Paweł Czuma, dyrektor biura prasowego urzędu miejskiego. - Po analizie pierwszego okresu współpracy doszliśmy do wniosku, że nie wszystkie zapisy umowy odpowiadają naszym potrzebom. Chcemy precyzyjnie opisać obowiązki każdej ze stron.
W imieniu miasta rozmowy prowadzi spółka Wrocław 2012, nadzorująca budowę stadionu.
Zastępca dyrektora zarządzającego SMG Polska Marcin Wojczyński dyplomatycznie tłumaczy: - Nasze spotkania dotyczą uregulowania współpracy. To są ustalenia operacyjne, a nie kontraktowe.
Umowę podpisano w styczniu 2010 roku na 12 lat. Na jej podstawie amerykańskie konsorcjum, specjalizujące się w zarządzaniu obiektami sportowymi, jest zobowiązane do utrzymania stadionowej infrastruktury. Ale przede wszystkim ma się zająć organizacją przynoszących zyski imprez, a także pozyskać firmy, które na stadionie ulokują siedziby sklepów czy restauracji. Amerykanie za zarządzanie obiektem mają rocznie otrzymywać ok. 8,8 mln. W zamian SMG ma wypracować ok. 25 mln zł zysku rocznie. Z tej kwoty 15 proc. trafi do firmy, a reszta do budżetu miasta.
Miasto ma pretensje do firmy SMG, że wciąż nie znalazła tytularnego sponsora nazwy stadionu. Poza tym zbyt wolno komercjalizuje pomieszczenia na stadionie. SMG broni się, że problem jest, bo wciąż przedłuża się budowa. Obiekt miał być skończony w połowie 2011 roku, więc opóźnienia są kolosalne.
Marcin Wojczyński: - Najemcy nie mają się gdzie wprowadzić, gdyż te pomieszczenia nie są w pełni wyposażone. To spowoduje, że przychód z działalności stadionu w 2012 roku będzie o prawie 20-30 procent mniejszy. Natomiast rozmowy z firmami, które mogą zostać sponsorem nazwy stadionu, są bardzo trudne, ale bliskie finalizacji.
SMG jak na razie jest jedynym w Polsce profesjonalnym operatorem zarządzającym stadionem. W Poznaniu i Gdańsku stadionami na Euro 2012 zarządzają spółki powołane przez miejscowe kluby piłkarskie. W Poznaniu na otwarcie stadionu zorganizowano koncert Stinga, a później przeprowadzono pokazy motorowe Red Bull X-Fighters. Poza tym swoje mecze rozgrywają tam miejscowy Lech i czasami reprezentacja Polski. Z kolei w Gdańsku nie zorganizowano żadnej imprezy poza meczami Lechii i jednym spotkaniem reprezentacji Polski.
We Wrocławiu na stadionie gra Śląsk, wystąpiła reprezentacja, w 2011 przeprowadzono trzy ogromne imprezy: bokserską walkę o mistrzostwo wagi ciężkiej pomiędzy Tomaszem Adamkiem a Witalijem Kliczką, koncert George'a Michaela oraz pokazy ciężarówek Monster Jam.
- To prawda, ale to nie tylko zasługa SMG. Ogromny wkład w przeprowadzenie tych imprez mieli też prezydent Rafał Dutkiewicz oraz wiceprezydent Michał Janicki - zaznacza Czuma.
Wojczyński z SMG widzi to inaczej: - W czasie tych imprez wszyscy podkreślali, że organizowało je miasto Wrocław. My pozostawaliśmy w cieniu. Nie mamy jednak o to żadnych pretensji.
Osobną kwestią są nieporozumienia pomiędzy spółką Wrocław 2012 a SMG. Amerykański operator ma pretensje, że przedstawiciele Wrocław 2012 czasami przejmują jego rolę w zarządzaniu obiektem. A powinni jedynie opowiadać za budowę stadionu i jak najszybsze jej zakończenie.
- Do momentu kiedy budowa stadionu nie jest zakończona, czujemy się jak doradca, a nie jak firma zarządzająca - mówi anonimowo przedstawiciel SMG. I dodaje: - Widzimy działania pokazujące, że Wrocław 2012 chce nas zastąpić w zarządzaniu stadionem.
Czy to możliwe, że miasto może rozwiązać umowę z SMG i przekazać zarządzanie stadionem spółce Wrocław 2012?
Czuma: - Każdą opcję bierzemy pod uwagę.
Najnowsze wiadomości
-
Taki będzie Capitol po przebudowie [WIZUALIZACJE]
-
W DSW studenci mogą się już bawić dźwiękami [FOTO]
-
Wydłużą zielone światła dla przechodniów w centrum
-
Budowa torowiska zagrażała pieszym. Ma być lepiej
-
Te samoloty mają wygrać w Ameryce. Zrobili je studenci
-
Leszek Czarnecki dopiero 4. w rankingu najbogatszych
-
Tramwaj może i plus, ale za to autobusy na minusie
- 48 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Coraz dziwniej to wygląda.
pssz
24.01.12, 20:25
Dla mnie bardziej przekonywujące są argumenty SMG. »
-
Czy Wrocław rozwiąże umowę z SMG, operatorem st...
sverir
24.01.12, 21:10
"Władze doszły do wniosku, że obecna umowa jest niekorzystna finansowo i operator dostaje zbyt duże pieniądze"A było myśleć przed zawarciem umowy?»
-
Czy Wrocław rozwiąże umowę z SMG, operatorem st...
l_wro
24.01.12, 22:21
Ale spoko, już 30 marca stadion zostanie otwarty... Szczyt Dudkiewiczowego marketingu, cztery razy otwierać jeden stadion :)»
Najczęściej czytane24 htydzień





więcej zdjęć
