Jak LOT i Straż Graniczna strajkiem profesora ujęły

Klaus Bachmann, profesor politologii Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej
22.01.2012 , aktualizacja: 22.01.2012 12:58
A A A Drukuj
W Tunisie Straż Graniczna nie strajkuje. Zamiast tego postawiła już przed lotniskiem pierwsze skanery bagażu, co natychmiast tworzy gigantyczną kolejkę, w której stoją i ci, którzy chcą lecieć, ci, którzy chcą kogoś odebrać i ci, którzy mają jakiś interes na lotnisku.
Lotnisko we Wrocławiu
Fot. Paweł Kozioł / AG
Lotnisko we Wrocławiu
Po godzinie kolejkowicze wchodzą do budynku lotniska, aby tam stać w nieco mniejszych kolejkach do odprawy, aby potem znowu do kontroli paszportowej i ponownie skanować swój bagaż zanim wchodzą do samolotu. Rozumiem teraz dlaczego znajomi radzili mi, by trzy godziny przed odlotem jechać na lotnisko, mimo, że taksówka jedzie tam tylko 15 minut.

Przy przesiadce w Paryżu nie zdążę na następny samolot, mimo że mam na to prawie godzinę, bo tam ruch jest tak zorganizowany, że prawie nikt nie zdąży (pisałem o tym niedawno na tych łamach). Dwa tygodnie później w Belgradzie, ta scena z Tunisu się powtarza. Personel lotniska tworzy pierwszą kolejkę przy skanowaniu bagażu, a potem przy odprawie paszportowej. Przed wejściem do bramek trzeba jeszcze raz skanować bagaż (choć tym razem skaner nie ostrzega przed przedmiotami, przed którymi ostrzegł ten pierwszy skaner). Kolejki i kontrole służą chyba głównie do tego, aby tworzyć dodatkowe miejsca pracy dla skanujących, kontrolujących i kierujących ruchem urzędników.

Gazety w samolocie do Warszawy ostrzegają: na Okęciu strajkuje Straż Graniczna. Będą wolno odprawiać, robią włoski strajk, trzeba być odpowiednio wcześniej na lotnisku. Ja mam, według biletu, 20 minut na przejście od hali przylotów do odlotu, przez kontrolę Schengen i kontrolę bezpieczeństwa. Beznadziejna sprawa. Krzyczę do kontrolujących, aby się pospieszyli, bo nie zdążę, ale urzędnik uspakaja: spokojnie, wszystko będzie dobrze. Wiadomo, to pewnie element strajku włoskiego. Wszędzie wiszą napisy "akcja protestacyjna". Zdyszany wpadam do hali odlotów, ciągnąc za sobą płaszcz i inne elementy ubrania, które musiałem zdjąć przy kontroli bezpieczeństwa, a tu wielkie zaskoczenie: nigdzie nie trzeba biegać. Samolot do Wrocławia stoi obok samolotu, który przyleciał z Belgradu. Przy kontroli Schengen nie ma kolejki, skanowanie bagażu mija w okamgnieniu, strajkujący rzekomo strażnicy są mili, pomagają i przyspieszają kontrole.

Wiem, że LOT jest mniejszy niż te duże linie, które zatykają lotniska w Paryżu, Moskwie i Frankfurcie. Wiem, że ma deficyt. Wiem, że polskimi lotniskami jest łatwiej zarządzać niż gigantycznymi portami lotniczymi w Londynie, Paryżu i Frankfurcie. Ale ja pamiętam, jak wyglądało Okęcie kiedyś, jak tam wyglądała praca Straży Granicznej i ostatnio obserwuję, jak podobne procedury przebiegają w niektórych innych krajach. Znam potworny bałagan, chamskie traktowanie pasażerów i bezdenną paranoję władz na lotniskach w Nowym Yorku i Waszyngtonie. I właśnie dlatego teraz jestem trochę dumny, kiedy widzę, że Straż Graniczna potrafi protestować, nie utrudniając pasażerom życia. Że nie bierze ich jako zakładników tak jak robią to zawsze w wakacje francuscy kontrolerzy i hiszpańscy piloci. Jestem dumny, że LOT potrafi nie tylko sprzedać bilety "na styk", ale też dotrzymać obietnicy, która jest w tych biletach zawarta i że ktoś z głową urządzał te nasze nowe lotniska. Niestety, jako politolog wiem też, że uciążliwe strajki są bardziej skuteczne. Dlatego życzę Straży Granicznej, aby rząd spełnił jej postulaty, mimo, że jej strajk naprawdę nie był uciążliwy.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

  • Jak LOT i Straż Graniczna strajkiem profesora u... nabati 22.01.12, 13:51

    szkoda tylko, ze jedzenie w samolotach LOT'u jest koszmarne. Jestem weganinem od wielu lat i dluzszy lot to dla mnie koszmar. Niby jest opcja "Strict vegetarian" ale prawie zawsze jedzenie»

  • Jak LOT i Straż Graniczna strajkiem profesora u... r1234_76 22.01.12, 15:48

    Wielkość lotniska nie ma znaczenia. Liczy się organizacja. Na lotniskach w Tokyo, zarówno na Haneda iak i Narita, nigdy nie miałem problemów. Obsługa zawsze pomocna i uśmiechnięta.Najgorsze »

  • Jak LOT i Straż Graniczna strajkiem profesora u... nomad_fh 22.01.12, 17:56

    Dla Pana Profesora taka informacja. Kontrole bezpieczeństwa PRZED wejściem na lotnisko mają na celu ochronę pasażerów oraz gości na lotnisku przed zamachem w Hali Odlotów/Przylotów. I są »